Gang Pitbulla idzie do więzienia. Sąd przystał na propozycje siedmiu z ośmiu członków grupy przestępczej.
Słynny gang, na czele którego stał Pitbull, czyli Przemysław Ł. reklamował usługi prostytutek, dostarczał je do „klientów” i czerpał korzyści majątkowe. Szef gangu i jego żona zostali zatrzymani w mieszkaniu przy ulicy Sobieskiego w Toruniu. Po wejściu antyterrorystów, Ł. wyrzucił swoją broń przez okno.
Z ustaleń śledczych wynika, że gang Pitbulla liczył łącznie osiem osób. Agencja, w której pracowało sześć prostytutek mieściła się w Płocku.
W marcu informowaliśmy na Oto Toruń, że podejrzani stanęli przed sądem. Prokuratura zarzuciła Przemysławowi Ł. przede wszystkim kierowanie grupą przestępczą, która ułatwiała prostytucję oraz czerpanie korzyści majątkowej z prostytucji.

Natomiast pozostałym oskarżonym zarzucono ułatwianie czerpania korzyści majątkowej z prostytucji w ramach grupy przestępczej oraz uczynienie sobie z tego „interesu” stałego źródła dochodów.
Większość z nich nie przyznała się do postawionych zarzutów. Jednak 19 marca gang postanowił zmienić taktykę. Aż siedmiu z ośmiu członków grupy przestępczej potwierdziło ustalenia prokuratury i poprosiło o bezwzględne więzienie.
Wczoraj (13 kwietnia) w Sądzie Okręgowym sędzia Grzegorz Waloch skazał Przemysława Ł. na cztery lata i 10 miesięcy więzienia (na jego poczet zostanie zaliczony okres przebywania w areszcie od 8 listopada 2016 roku). Żona "Pitbulla" usłyszała wyrok 16 miesięcy pozbawienia wolności, natomiast czterej inni członkowie gangu od 7 do 12 miesięcy. Wyrok w zawieszeniu otrzymała jedynie kobieta, która kontaktowała klientów z prostytutkami.
Tylko jeden przestępca o pseudonimie „Rumcajs”, który już przebywa w więzieniu, nie chce dobrowolnie przyjąć kary, bo czuje się niewinny.
- Zgromadzone w sprawie materiały dowodowe obrazują przestępcze działanie wszystkich oskarżonych w sposób pełny i niebudzący wątpliwości, że w rzeczywistości doszło do popełnienia przez każdego występujących w tej sprawie zarzuconych im w akcie oskarżenia czynów - mówił sędzia Grzegorz Waloch.
Wyroki są nieprawomocne, ale gang raczej nie będzie ich zaskarżał.
(Filip Sobczak)
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!