Debiutantka Margareta Skerska-Roman, Michał Rzymyszkiewicz i Łukasz Broniszewski byli gośćmi Filipa Sobczaka w najnowszej odsłonie programu Pytania o Toruń. Wśród poruszonych tematów znalazły się: spotkania prezydenta z mieszkańcami i radami okręgów, przyjęcie planu ogólnego dla miasta, otwarcie Trasy Staromostowej oraz przyszłość przedszkoli w Toruniu. Zachęcamy do wysłuchania i obejrzenia programu.
Filip Sobczak: Zakończyły się spotkania prezydenta z Radami Okręgów i mieszkańcami. To była taka nowa formuła. Prezydent Zaleski spotykał się z mieszkańcami, a prezydent Gulewski również z Radami Okręgów. No i będę chciał spytać państwa o opinię na ten temat. Jak ta formuła się sprawdziła?
Łukasz Broniszewski: Uważam, że to jest dobry wymiar takich spotkań, czyli realizacja spotkań z Radami Okręgów i z mieszkańcami, ponieważ warto promować rady, tym bardziej, że już niedługo będą wybory do rad i nowa ordynacja wyborcza i w ogóle nowy statut. Zresztą tutaj kolega radny z pewnością opowie nam o tym więcej. Jeśli chodzi o to spotkanie, no to faktycznie można było zobaczyć, co robią rady, jak funkcjonują, ale też były wydarzenia dość kontrowersyjne, ponieważ na tym spotkaniu, na którym Rada Okręgu Staromiejskiego powiedziała, że zrezygnuje za chwilę ze swojej funkcji.
Filip Sobczak: To za chwilkę. A czy nie powinny być osobne spotkania z mieszkańcami, z Radami Okręgów?
Łukasz Broniszewski: Nie wiem, pan prezydent Guleski wcześniej w ogóle mówił, że wszelkiego rodzaju spotkania będzie realizował online. Zmienił zdanie, co jest bardzo dobrą dla mnie wiadomością. Uważam, że spotkania powinny być z mieszkańcami realizowane na żywo, bo to jest najważniejsze. Być może po wydarzeniach w Krakowie, ale nie wiem. Trudno powiedzieć.
Filip Sobczak: Pani zdanie na ten temat?
Margareta Skerska-Roman: Wcześniej prezydent informował, że spotkania będą odbywały się zdalnie. Uważam, że mieszkańcy mają prawo do kontaktu osobistego z prezydentem i tego oczekują. To, że taka deklaracja się pojawiła to było błędem. Nie każdy korzysta w dzisiejszych czasach z mediów społecznościowych i ma dostęp do Facebooków itd. Ludzie chcą też mówić o swoich problemach. A prezydent musi mieć tę odwagę, żeby wyjść tej swojej bańki, wyjść za pleców pełnomocników, urzędników i zmierzyć się z ludzkimi problemami, bo ludzie tego oczekują i chcą rozmawiać. Oczywiście nie jest to jakieś miłe wydarzenie na pewno, bo ludzie, nie wiem czy ktoś dziękował prezydentowi za coś, raczej przychodzą z swoimi problemami i oczekują, że te problemy będą przez prezydenta nie tylko wysłuchane, ale również rozwiązane. Natomiast uważam, że sposób informowania o tych spotkaniach… do mnie informacja nie dotarła, ponieważ ja jestem na profilu prezydenta zablokowana, więc takie informacje do mnie nie docierają. Kiedyś było tak, że pewne plakaty z informacją były rozsyłane m.in. do szkół, ja pracuję w szkole, tam żadna informacja taka do nas nie dotarła. Myślę, że więcej osób by wtedy uczestniczyło w tych spotkaniach, mogłoby się przygotować. Poza tym te spotkania objęły bardzo duże obszary, typu Chełmińskie, Wrzosy, Jakubskie, Mokre. Może to jest jednak za duży obszar, żeby spotykać się z ludźmi, bo wiele osób może nie zostało wysłuchanych.
Filip Sobczak: To zaraz będziemy też rozmawiać, czy powinno odbywać się w innej formule te spotkania.
Margareta Skerska-Roman: No tak, ale mieszkańców to równie jest więcej i może nie każdy miał okazję wypowiedzieć się tak, jakby chciał.
Filip Sobczak: To jeszcze spytam się radnego Rzemiszkiewicza, czy ta nowa formuła tych spotkań z mieszkańcami i radami okręgu się sprawdziła?
Michał Rzymyszkiewicz: Jak widać po tych spotkaniach, oczywiście, że się sprawdziła. Prezydent rozszerzył tę formułę, dopraszając jeszcze radnych, bo spotkania były z Radami Okręgu, ale byli też radni Rady Miasta Torunia. Mieszkańcy mogli zadawać pytania również radnym. Sam też otrzymałem pytanie na spotkaniu w Szkole Podstawowej nr 3. Odpowiedziałem. Byli mieszkańcy. Wszyscy, którzy mieli ochotę, mogli się pojawić. Formuła była zupełnie otwarta. Były pytania, były głosy w dyskusji. Prezydent w przeszłości spotykał się z radami okręgu w formule no nie tak otwartej jak ta. Natomiast to pokazało, że to się sprawdziło i myślę, że takie spotkania będą kontynuowane. Natomiast to oczywiście nie wyklucza też innych form, bo prezydent regularnie oprócz spotkań online przyjmuje mieszkańców na dyżurach. Zresztą pojawiali się też mieszkańcy, którzy mówili, że rozmawiali z prezydentem podczas dyżurów indywidualnych. To cały czas funkcjonuje.
To tylko część naszego programu. Całość możesz obejrzeć i wysłuchać poniżej.
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Targowisko to jedyne miejsce, gdzie mogę zrobić normalne zakupy. Bez apek, zdrapek, nagród, punktów, konkursów i natrętnej muzyki i reklamy. Każde duże miasto w Europie ma targowisko w centrum.
Jakie "normalne" zakupy? Tam nic nie ma i w dodatku do 14. Głównie szajs z hurtowni za cenę taką samą lub wyższą niż gdzie indziej. I to nieprawda że każde duże miasto w Europie ma targowisko w centrum. Większość nie ma, a jeśli ma to w okrojonej formie i nie jako betonowy plac z blaszakami tam gdzie powinna stać reprezentacyjna zabudowa i aleje!
Mięso, wędliny, ryby, nabiał, pieczywo od rzemieślników. Warzywa i owoce, jak wiesz od kogo, to też własnej produkcji. Jak ktoś lubi być łowcą promocji i uganiać się po marketach, żeby kupić 10 kostek masła w cenie 5 - ciu, to proszę bardzo. Emeryt nie ma na to czasu.
Targowisko musi istnieć to bezcenne i wręcz kultowe miejsce w ,którym robią zakupy Torunianie od pokoleń również ze zdrową żywnością prosto od rolnika.
Akurat emeryci to mają za dużo czasu. Zrobić w takim razie mały kulturalny ryneczek dla tych paru "rzemieślników", najlepiej małą halkę targową na miarę potrzeb, a nie rozp* urbanistycznie całe centrum miasta i robić wiochę. Może nawet coś takiego powinno być po prostu na Nowym Rynku dwa razy w tygodniu, ale kulturalnie. Nie znam ani jednego poważnego miasta, gdzie w centrum zamiast czegoś co ma być jego wizytówką stoi taki syf, a sołtys broni tego jeszcze jak niepodległości i rozwala projekty drogowe.
No tak, zrobić skansen dla emerytów, a dla młodych bogów olbrzymią Biedronkę. Idź i zobacz, jakie na targowisku są tłumy.
Nikt z osób jakie znam nie kupuje na tym targowisku od lat. Ilość wartościowych produktów nie jest duża, a cała reszta jest podobna jakościowo właśnie do Biedronki. Tylko ceną już niekoniecznie. Ale nie chodzi o to, że w ogóle nie może być handlu targowego. Tylko na miłość boską nie w takiej ordynarnej formie i nie w miejscu, gdzie powinna stanąć wizytówka miasta. Dobra, w ostateczności w reprezentacyjnym miejscu coś może się pojawiać okresowo, na krótki czas, bo takie rzeczy jeszcze są spotykane. Emeryci powinni być na tyle doświadczeni żeby rozumieć, że miasto powinno się rozwijać zarówno dla nich samych jak i przyszłych pokoleń. Tzw. "targowisko miejskie" w toruńskim wydaniu to absolutna patologia.
Dopuszczenie w planie wieżowca Mikulskich obok lotniska i Castoramy blokuje całkowicie jakąkolwiek jego rozbudowę w dalekiej przyszłości. Takie wieżowce zgodnie z przepisami lotniczymi można stawiać w odległości nie mniejszej niż 2 km od lotniska. Wieżowiec Mikulscy niech sobie postawią na swojej działce w strefie Toruń Wschód w okolicy ulicy Przelot. Na tej grębocińskiej skarpie idealnie pasuje.
Ale w Toruniu nie ma być (i nie będzie) lotniska. Ma być targowisko. Czego nie rozumiesz?
Prawda, to jedyne miejsce gdzie można zrobić normalne zakupy Takie jak dawniej
Proszę zwrócić uwagę na przeskalowanie nasadzeń roślin przy drodze staromostowej nieodpowiedni dobór roślin do Poskich zim oraz soli która je poniszczy rośliny bez zachowania odległości aby mogły się rozwinąć zgodnie ze sztuką ogrodniczą wygląda to na sytuację aby upchnąć podatnicy zapłacą
A ty potrafisz wychodowac pietruszke lub marchewke?? Nie sadze...
Ci dwaj z lewej bronią tej karykatury drogi co powstała za targowiskiem jakby to była sprawa życia i śmierci...Poczekajmy aż się zaczną tworzyć zatory bo będzie większa ilość aut jeździła tamtędy i co chwilę będą musiały się zatrzymywać bo będzie przechodziła babcia na cmentarz albo na targowisko...A wystarczyło zrobić normalną drogę 2*2 a dla pieszych przejście podziemne i tyle.Przy przebudowie Rapaka też miał być tunel dla aut ale poszli na łatwiznę,zrobili wszystko na jednym poziomie,dowalili świateł co kawałek i przejść dla pieszych i wszystko w godzinach szczytu stoi w kierunku starego mostu.Ot,wybitni toruńscy myśliciele,fachowcy i wizjonerzy,co nie myślą na kilkanaście lat do przodu tylko byle na dziś,byle jak najtaniej.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Po co kolejne skrzyżowanie ze światłami z głównym ruchem? Z Gałczyńskiego do kina w prawo i nawrót na rondzie Niepodległości
do parkingu ktorego wjazd znajduje sie kilkadziesiat metrow dalej trzeba zrobic okolo 500m i ze 2 jak nie 3 zmiany swiatel...swietna koncepcja - startuj na prezydenta!!!!
No i jaki to problem dla tej garstki samochodów z Gałczyńskiego w jedną stronę do kina :) Reszta mieszkańców Gałczyńskiego przy cmentarzu do kina prędzej dojdzie pieszo spacerem na drugą stronę ulicy. Bardziej oddaleni i liczniejsi wjadą dwa razy w prawo z Matejki w Bema i w Staromostową przez nowe rondo i drogę parkingową do kina jak reszta z północy. A jak się boisz nawracania to zostaje jeszcze z Matejki przez Kraszewskiego w lewo na rondzie Niepodległości. Trzy opcje do wyboru, drogoprezydencie
biorac pod uwage ze przez -nascie lat mozna bylo przejechac i ludzie to maja w pamieci a jak jest popularny film to nie tylko parking kina ale i Galczynskiego jest zawalona to nie ma problemu...jesienia byly takie tlumy ze ludzie ogrodzenia budowlane przestawiali byleby zaparkowac jak najblizej kina...malo wiesz o zyciu ale sie chetnie wypowiesz...100% polskosci ;]
Proponuję wstrzymać się z tak kategorycznymi nie mającymi podstaw osądami przynajmniej do pierwszej większej premiery filmowej w tym miejscu i nie mierz innych swoją miarą.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
https://vm.tiktok.com/ZNRWEpEKN/
Oto przed wami po raz kolejny czworo baranow ,ktorzy za chuja nie pojmuja marzen wyborcow. Za chuja,ni chuja......
Centrum miasta powinno być wolne od ruchu samochodowego, a nie tworzyć tu węzeł autostradowy. Średnicówka jest od ruchu bezkolizyjnego, a nie centrum miasta.
Ty w ogóle jechałeś kiedyś samochodem? Średnicówka pomijając wiadukt nad torami jest w 100% kolizyją ulicą, a to g*wno które postawił sołtys pańszczyźniany koło bazaru jest o wiele bardziej kolizyjne niż miało być wg pierwotnego projektu.
Lepiej jest kupować na targu, przynajmniej nikt nie wie co kupuje i lepiej smakuje pomidor z targu
Dodatkowe tramwaje na żużel, puste jak zwykle. Wolą godzinę stać w korkach, ale w swoim aucie. Wniosek: mieszkańcy Torunia lubią stać w korkach. Więc po co miasto inwestuje w nowe drogi.
Za mało nasadzeń drzew ,które są odporne na nasz zmienny klimat. Więcej zieleni przy naszym lokalnym Toruńskim Targowisku które istniało ,istnieje i istnieć musi!
Ja uważam, że powinno się przenieść. Nie ma gdzie parkować. Tam gdzie byłby dobry dojazd.od Ale.Solidarności jest kawałek drogi
Nie będzie targowiska, to po co parking ?
Był protest w sprawie działalności MotoParku obok toruńskiego lotniska i co ? Hałas od rana do późnego wieczora. Nic nie zrobiono z tym problemem. Pan prezydent miasta obiecał, że pochyli się nad tą sprawą i co ??? Nic. Hałas dalej jest przez całe weekendy. Tyle są warte słowa władz miasta. Proszę mi nie pisać bajek w stylu, że ten hałas to normalne odgłosy miasta, gdyż nikt w mieście nie używa w taki sposób samochodów. Liczę, że Pan prezydent wreszcie zajmie się tym palącym problemem, który od wielu lat pozostaje nierozwiązany.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Większość problemów i tak jest zamiatana pod dywan, a kierunek który wyznaczył tow. Michał jest nadal realizowany pomimo, że mieszkańcy już mu podziękowali za dalszą współpracę.
Jechałem spokojnie w kawalkadzie aut, a nagle jakiś huk , niczym wybuch bomby, mało w gacie nie narobiłem, a to popis pana motocyklisty po prostu był.
No tak Camerimage i wydawane miliony na ten festiwalik też z ominięciem opini mieszkańców jak z Targowiskiem który od lat cieszy się większością Torunian.
Spie... j gownojadzie
Tylko tam jest moja ulubiona niemiecka czekolada
Szkoda, że nigdzie, nawet na targowisku, nie można kupić Rozumu, bo niektórym by się on przydał - zwłaszcza, jak przebywają nad brzegiem Wisły i postanowią sobie upiec kiełbaski [a obok las i osiedla mieszkaniowe]
Motory won na wieś, Zatruwają życie hałasem, ale szpan musi być
uwzględnić zmianę planu zagospodarowania północnego Jaru z zabudowy jednorodzinnej na wielorodzinną. Szkoda marnować taki teren i potencjał linii tramwajowej. Już te lilipucie, zaledwie dwupiętrowe bloki przy Intermarche to skandal. Wszędzie tam powinny być bloki czteropiętrowe jak obok na Legionów przy Aldi
Nie musiałyby być koniecznie czteropiętrowe. Trzy jest OK. W Toruniu nigdy nie będzie potrzeba aż tylu mieszkań żeby zabudować to co jest dostępne po całym mieście. Lepiej 3 piętra niż wieczne krzaki. Ale faktycznie koło pętli na Jarze mogłoby być więcej bloków zamiast domków. Swoją drogą od tamtej strony są chyba grunty prywatne. Ciekawe kto jest właścicielem i jakie ma plany.
Won mi z wieżowcami i z głośnym tramwajem. Od tego masz trzy Rubinkowa.
Kwintesencją wiochy jest budowanie wieżowców w takim miejscu,
Nawijanie makaronu na uszy,rzadzący robią miejsce dla marketów i galerii,a jak do tego dojdzie to ceny będą z kosmosu
Wąskie grono wiedziało jak już i powinny być plakaty w autobusach , tramwajach na kolumnach ogłoszeń czy nawet ogłaszane w kościołach. Informowanie mieszkańców leży i to za każdym razem i jest to uważam celowa zagrywka prezydenta jak Urzędu Miasta !!! Słabe to było i owoce marne przyniesie tym bardziej że wszystko praktycznie naraz i w jednym kotle. Trzeba tak zrobić by były pozory a potem łatwo się wywinąć. Klasyka !!!
Przeciwnicy targowisk mogą zawsze dorabiać obcy kapitał kupując w obcych marketach typu Lidl, Aldi, Kaufland czy Biedronka. Komuś potrzebne są tereny np.pod parking. Aldi kupił budynek po Poczcie więc potrzebny będzie parking. Miasto nie przedłużyło dzierżawy Stowarzyszeniu Kupców Manhattan. Po prawie trzydziestu latach Manhattan ma nowego zarządcę, miejską spółkę Urbitor, Wiadomo w jakim kierunku to zmierza, Niemiec będzie chciał to dostanie miejsce na parking.
Cześć wszystkim, Jestem polska rolnikiem i zmagałem się z wieloma trudnościami finansowymi. Dzięki Waldemarowi Mrozkowi udało mi się je pokonać. W razie jakichkolwiek problemów związanych z pomocą rolniczą, proszę o kontakt; znajdziecie Państwo rozwiązania. Udzielił mi niewielkiej pomocy, która okazała się bardzo pomocna,z kwotą dziesięciu tysięcy złotych. Adres e-mail: mrozekwaldemar1@gmail.com Dziękuję!
Targowisko to jedyne miejsce, gdzie mogę zrobić normalne zakupy. Bez apek, zdrapek, nagród, punktów, konkursów i natrętnej muzyki i reklamy. Każde duże miasto w Europie ma targowisko w centrum.
Jakie "normalne" zakupy? Tam nic nie ma i w dodatku do 14. Głównie szajs z hurtowni za cenę taką samą lub wyższą niż gdzie indziej. I to nieprawda że każde duże miasto w Europie ma targowisko w centrum. Większość nie ma, a jeśli ma to w okrojonej formie i nie jako betonowy plac z blaszakami tam gdzie powinna stać reprezentacyjna zabudowa i aleje!
Mięso, wędliny, ryby, nabiał, pieczywo od rzemieślników. Warzywa i owoce, jak wiesz od kogo, to też własnej produkcji. Jak ktoś lubi być łowcą promocji i uganiać się po marketach, żeby kupić 10 kostek masła w cenie 5 - ciu, to proszę bardzo. Emeryt nie ma na to czasu.