Reklama

Ogromny teren po dawnym zakładzie w Toruniu zostanie sprzedany za fortunę

W końcu pojawili się zainteresowani. W czwartym przetargu organizowanym przez syndyka masy upadłości spółki Karawela na grunty w zachodniej części Torunia wpłynęły dwie oferty.

Teren po Polchemie. Niedługo minie 20 lat od zamknięcia zakładu

Najpierw przez ponad 70 lat działał tam Polchem, czyli Toruńskie Zakłady Przemysłu Nieorganicznego. Po rozbiórce w latach 2005-2007 przedsiębiorstwa, w którym produkowano różnego typu związki chemiczne i nawozy sztuczne, zdecydowano o ożywieniu zachodniej części miasta i nowych inwestycjach. Powstała Castorma i Motoarena, a pomiędzy nimi miało wyrosnąć duże centrum handlowe Karawela.   

Jak doskonale wiemy, nic z tych planów nie wyszło, a spółka z Warszawy została postawiona w stan upadłości. Terenem o powierzchni ok. 15 ha zajął się syndyk Janusz Iwanicki z toruńskiej kancelarii Lexima. Od kilku lat organizuje przetargi, które mają wyłonić nowych właścicieli tego terenu. W pierwszy w 2021 roku kwota za całą nieruchomość wynosiła ponad 40 mln zł netto i nie było możliwości składania ofert cząstkowych. Później kwota spadła do prawie 28 mln zł i została dopuszczona możliwość zakupu części z tego ogromnego kompleksu. 

Reklama

Dwa kolejne konkursy ofert zakończyły się fiaskiem, mimo że w zeszły roku mówiono o trzech inwestorach, skłonnych ulokować swoje pieniądze w ten grunt. Ostatecznie jednak nikt z nich nie złożył oficjalnej oferty. 

Przetarg na grunty po Polchemie w Toruniu. Są chętni

Ale mamy przełom. W środę (20 marca) otwarto zgłoszenia nadesłane w ramach czwartej próby sprzedaży terenów przy Szosie Bydgoskiej  nr 94, 96, 96A, 98, 98A, 104 i ul. Pera Jonsona. Jakie są rezultaty? 

- W konkursie ofert wpłynęły dwie oferty częściowe złożone przez dwóch oferentów, obejmujące ponad 60 proc. całego obszaru. Nie wpłynęła żadna na jego całość. Obie oferty będą dalej procedowane z udziałem obu oferentów - wyjaśnia nam Janusz Iwanicki. 

Reklama

W takiej sytuacji na razie nie ma mowy o sprzedaży. Chodzi o to, że w pewnym stopniu obie oferty pokrywają się  - dotyczącą tego samego terenu. Dlatego teraz będą trwały negocjacje, które mają pogodzić interesy zainteresowanych stron, czyli potencjalnych nabywców - jak udało się nam ustalić to prywatne podmioty oraz syndyka.

- Chodzi o wspólne wypracowanie optymalnej sytuacji pod kątem interesów oferentów oraz masy upadłości. Dla masy upadłości tym interesem, poza kwestiami finansowymi, jest niepogorszenie możliwości zbycia reszty gruntów - mówi Janusz Iwanicki

Reklama

Do sprzedaży będzie jeszcze kilka hektarów, ale - znamy to z przeszłości - kiedy, coś „zacznie dziać się” w danym miejscu, kolejni inwestorzy patrzą na nie znacznie przychylnie. Do tematu wrócimy.

Autor: Arkadiusz Kobyliński

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.

Przeczytałeś właśnie artykuł na stronie www.ototorun.pl. To portal internetowy, który codziennie odwiedza kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Torunia i regionu. To doskonała witryna do wypromowania swojej marki czy firmy. Zaufało nam już wiele prestiżowych firm z naszego miasta. Jesteś zainteresowany reklamą? Napisz na e-mail: t.kaczynski@ototorun.pl

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Kancelaria Lexima - https://lexima.com.pl/ Aktualizacja: 25/03/2024 10:20
Reklama

Reklama
Reklama