Plac zabaw na toruńskiej Skarpie został zniszczony przez pożar. Prezydent Torunia co prawda poinformował, że obiekt jest własnością spółdzielni mieszkaniowej „Na Skarpie”, ale przedstawił pomysł na jego odbudowę.
Wspomniany plac zabaw znajduje się przy ul. Wyszyńskiego 16, za pawilonem Maciej. To, jak przekazywali nam rodzice, jedyny taki obiekt na osiedlu – ogrodzony i dostosowany dla małych dzieci.
Niestety we wtorek 14 kwietnia około godz. 15:00 na placu zabaw pojawił się ogień. Na miejsce natychmiast dotarli strażacy, którzy ugasili pożar. Niestety straty są spore – zniszczone są przede wszystkim urządzenia dla dzieci.
– Działania trwały około 30 minut. Urządzenia uległy spaleniu, ale ogień został opanowany. Nie było zagrożenia dla mieszkańców – mówiła nam mł. bryg. Aleksandra Starowicz, oficer prasowy KM PSP w Toruniu.
Jeszcze wczoraj radny Michał Jakubaszek zasugerował, że mogło być to celowe podpalenie. Strażacy i policjanci na razie oficjalnie nie potwierdzają tych doniesień, ponieważ wciąż prowadzone jest śledztwo.
- Osoba, która to spowodowała powinna ponieść konsekwencje! To był jeden z lepszych placów zabaw na Skarpie – denerwował się radny Jakubaszek, który w mediach społecznościowych udostępnił nagranie z tego zdarzenia.
Do pożaru odniósł się także prezydent Torunia. Paweł Gulewski poinformował, że rozmawiał z prezesem spółdzielni mieszkaniowej „Na Skarpie”, który zarządza placem zabaw.
- To nie jest nasz obiekt, ale MPO pomoże w uprzątnięciu terenu, w tym nawierzchni i spalonych elementów – zapowiada prezydent.
Gulewski poinformował także, że w przyszłorocznym budżecie zabezpieczy środki na zainstalowanie nowej kamery, podłączonej do miejskiej sieci monitoringu wizyjnego, która znajdzie się na przylegającej (należącej do miasta) działce.
Prezydent zaznaczył, że Miasto nie może odbudować obiektu, który należy do spółdzielni mieszkaniowej, ale zaproponował, żeby wyremontować nowy plac zabaw w ramach procedury budżetu obywatelskiego. Nabór wniosków trwa do 24 kwietnia. - To realna i najszybsza szansa na wsparcie mieszkańców, a przede wszystkim dzieci z tego osiedla w odzyskaniu ich ulubionego miejsca zabaw – mówi Gulewski.
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy urzędnicy zgłaszają tego typu inwestycje do Straży Pożarnej, o inspekcję i kontrole PPOŻ?
Prezydent nie ma pracowników od takich prostych spraw ? Zaleski od razu pogoniłby szefa odpowiedniego wydziału.
Firma która to budowała, miała pozwolenie z urzędu na stosowanoe materiałów łatwopalnych do budowy (chodzi o te gumowe płyty czy też z tworzywa).
Z podobnych lub tych samych materiałów są budwane boiska szkolne, place zabaw w Toruniu i w całej Polsce
Osoba sołecka przedstawiła plan działania w sprawie pożaru na placu zabaw. Grubo, to są sprawy nekropolitalnej racji stanu!
nalezy dodac ze z wypowiedzi w radiu wynika ze plac nie nalezy do miasta i nic mu do tego...natomiast do miasta nalezy np ulica Wapienna i tam jest ROZPIERDOLONY "plac zabaw" a miasto w osobie towarzysza prezydenta ma amnezje ;]
Panie Prezydencie jeżeli ma Pan ochotę wyręczać Prezesa SM Na Skarpie to niech Pan wspólnie ze swoimi urzędnikami to proponuję dokonać ilustracji wszystkich placów zabaw Na Skarpie. Nie wiem czy wówczas tak ochoczo Pan Prezydent zechce inwestować ze swoich (miejskich czyli naszych) środków te zaniedbania ekipy i Prezesa SM. Informuję, że zakres robót jest duży i nie robi to na SM żadnego wrażenia, udając że nie ma problemu. Zamiast wyręczać zarząd Spółdzielni niech Pan - jak mówi PREZYDENT RP-za apeluje do pracowników z Prezesem SM Na Skarpie "niech się ogarną i wezna się do roboty. Dzieci czekają na naprawę połamanych urządzeń stanowiącyh zagrożenie zdrowia maluchów. Jestem pod wrażeniem dzieci jak sprytnie korzystają z tych niebezpiecznych zjeżdżalni, połamanych huśtawek czy dziurawych trampolin i bujaczek bez lin. Panie Prezydencie jeżeli chce Pan pomóc maluchom że Skarpy to niech Pan zainteresuje tym tematem Sanepid, bo place zabaw nie są sprzątane, a dzieci często bawią się wraz ze śmieciami i w towarzystwie wyprowadzanych psów. Ciekawym zjawiskiem jest od lat nie sprzątany brodzik czy basen, w którym zalega śmierdząca i śmieci. Wstyd zarządcy SM Na Skarpie!!! Nie czekajcie na włodarz miasta. Ogarnijcie się czas zabrać do roboty.
Dlaczego tylko ten plac ma byc pod monitoringiem? Akurat ten rejon Skarpy jest jednym z niewielu jeśli nie jedynym w Toruniu gdzie płacy zabaw jest bardzo dużo. Niestety są tu również miejsca gdzie po cichu następuje powolna likwidacja takich miejsc. Tak jest z placem w pobliżu miasteczka rowerowego i sceny z ławkami. Została już tylko jedna atrakcja huśtawki. Poza tym ktoś poruszył sprawę latwopalnych materiałów. Cóż nieopodal placu, ktory płonąl jest żłobek gdzie zakończono lub są w trakcie zakańczania prace modernizację. Przecież tam też są takie same materiały jak w tym co się spalił. I jeszcze jedna obserwacja. Czy naprawdę nikt nie widział dymu? Nie mozna bylo tego urazić samemu a nie czekać aż bedzie ogień na 2 metry. Jakiś czas temu byłem z dziećmi na starówce. Dymiło sie z kosza na śmieci. Dopiero w 4 sklepie spotkałem sie ze zrozumieniem i pani przepraszając obsługiwane klienta przyniosła konewka z wodą. Tylko tyle wystarczyło aby to stlumic i nie fatygować straży pożarnej. Pozdrawiam i oby więcej cywilnej odwagi bez kamer tez warto.
Biały dzień i nikt nie zauważył, że ktoś szykuje się do podpalenia placu zabaw. Za dużo patrzymy w telefony.
Czy urzędnicy zgłaszają tego typu inwestycje do Straży Pożarnej, o inspekcję i kontrole PPOŻ?
Prezydent nie ma pracowników od takich prostych spraw ? Zaleski od razu pogoniłby szefa odpowiedniego wydziału.
Firma która to budowała, miała pozwolenie z urzędu na stosowanoe materiałów łatwopalnych do budowy (chodzi o te gumowe płyty czy też z tworzywa).