Reklama

Pies konał w męczarniach. Jak przed sądem tłumaczy się oskarżony?

Filip Sobczak
08/03/2018 09:11

W Sądzie Rejonowym w Toruniu rozpoczął się proces 43-latka, który w lipcu 2017 roku zakopał żywcem swojego psa na Bydgoskim Przedmieściu.

Według ustaleń śledczych, Sławomir K. 17 lipca 2017 na Bydgoskim Przedmieściu w okolicach Central Parku nakarmił psa tabletkami o działaniu psychotropowym, a następnie zakopał go żywcem, doprowadzając do śmierci czworonoga.

Wczoraj (7 marca) w Sądzie Rejonowym w Toruniu rozpoczął się proces 43-latka. Prokurator Arkadiusz Wolski oskarżył mężczyznę o znęcanie się nad psem nieustalonej rasy ze szczególnym okrucieństwem.

- Sławomir K. po uprzednim siłowym nakarmieniu psa środkami psychotropowymi zakopał go żywcem, czym doprowadził do jego uśmiercenia - mówił w sądzie prokurator Arkadiusz Wolski.

Reklama

Oskarżony nie przyznaje się do winy. Sławomir K. twierdzi, że 17 lipca 2017 roku psem opiekował się jego szwagier. Tłumaczenia mężczyzny są w wielu miejscach sprzeczne. Najpierw mówił, że pies już nie żył, kiedy go zakopywał, a po jednym z kolejnych pytań przyznał jednak, że nie jest tego pewien.

- Nie nakarmiłem psa psychotropami, bo nie mam dostępu do takich leków. Najpierw byliśmy ze szwagrem u weterynarza, który podał zwierzęciu glukozę i zlecił USG. Przed tym Sebastian (szwagier) rzucił psem o ziemię, bo mówił, że ten go ugryzł. Później już ja go niosłem, jak szliśmy na tramwaj, żeby pojechać na kolejne badania. Pies przestał oddychać i zrobił się sztywny - mówił w Sądzie Sławomir K.

Reklama

Mężczyźnie grożą trzy lata więzienia. Na następnej rozprawie zostanie przesłuchany szwagier oskarżonego.

(Filip Sobczak)

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo otoTorun.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości