Z naszych obliczeń wynika, że w ostatnich dniach ceny paliw w Toruniu wzrosły aż o 50 groszy. Spotkani przez nas kierowcy, w obawie przed kolejnymi podwyżkami, uważnie śledzą sytuację na rynku. Wielu z nich decyduje się też na tankowanie „na zapas”.
- Wojna nie ma bezpośredniego wpływu na dostawy ropy naftowej i innych paliw do Polski – uspokajał we wtorek premier Donald Tusk.
Po ataku Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran Teheran zdecydował się zablokować cieśninę Ormuz - jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej na świecie. Premier zapewnił jednak, że sytuacja nie wpływa bezpośrednio na dostawy do Polski, ponieważ Polski Koncern Naftowy Orlen nie sprowadza ropy przez ten szlak.
- Cała struktura dostaw ropy do Orlenu i do Polski jest całkowicie w tej chwili bezpieczna i nie ma mowy o żadnych, nawet najmniejszych zakłóceniach – mówił Tusk.
Mimo tego ceny na stacjach rosną. Jeszcze dwa tygodnie temu na stacji przy ul. Legionów cena PB95 wynosiła 5,49 zł. Dziś zapłacimy 50 gr więcej. Z kolei litr ON kosztował 5,69 zł, a dziś 6,29 zł.
Ale to i tak jedna z najtańszych, jeśli nie najtańsza stacja paliw w Toruniu. W okolicach naszej redakcji – w punkcie przy ul. Przy Kaszowniku 2 PB95 kosztuje 6,32 zł, a ON 6,74 zł.
Kierowcy, z którymi rozmawialiśmy na stacji zwracają uwagę, że ceny zmieniają się praktycznie z dnia na dzień. Jeszcze niedawno różnice były niewielkie, natomiast obecnie na wielu stacjach kolejne podwyżki pojawiają się bardzo szybko.
Niektórzy kierowcy powiedzieli nam, że starają się tankować częściej, ale mniejsze ilości paliwa, bo liczą na to, że w najbliższym czasie ceny jednak przestaną rosnąć.
Na wzrost paliw w Polsce zareagował Orlen. Koncern wydał komunikat, w którym uspokaja i podkreśla, że obserwuje sytuację na Bliskim Wschodzie oraz jej potencjalne konsekwencje dla globalnych rynków surowców energetycznych.
- Na obecnym etapie nie identyfikujemy zagrożeń dla ciągłości dostaw paliw na rynek krajowy ani dla funkcjonowania naszych rafinerii, ponieważ Orlen nie sprowadzał i nie sprowadza ropy naftowej przez Cieśninę Ormuz. System zabezpieczenia rynku, w tym zapasy obowiązkowe i strategiczne, stanowi istotny bufor bezpieczeństwa na wypadek przejściowych zakłóceń w handlu międzynarodowym – czytamy w komunikacie.
Orlen poinformował również, że LPG wprowadzane przez spółkę na rynek pochodzi głównie z własnej produkcji w rafineriach Grupy Orlen. Dostawy te są uzupełniane importem, realizowanym przede wszystkim drogą morską ze Stanów Zjednoczonych oraz z krajów Europy Zachodniej i Północnej.
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
nie ma to jak wykorzystywac sytuacje - ON za 6,99 w powiatowym miescie to dowod ze polak potrafi!!!
Oj donald donald. Znowu kłamał
Który Donald ?
Pod Toruniem nie zdrożało jedźta na Łubianke
To wszystko zawdzięczamy naszym sojusznikom. Mając takich sojuszników nie potrzebujemy już wrogów.
Nasz Donald kłamał mówiąc, że paliwo nie zdrożeje. Jest w TV i w necie to jawne kłamstwo.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Zawsze się znajdą Janusze bussinesu - w Toruniu od dawna funkcjonuje zmowa cenowa.
nie ma to jak wykorzystywac sytuacje - ON za 6,99 w powiatowym miescie to dowod ze polak potrafi!!!
Oj donald donald. Znowu kłamał
Który Donald ?