Powtórzyła się sytuacja sprzed kilku lat. Mimo sporego zainteresowania terenem, w przetargu na grunty po dawnym zakładzie Polchem w Toruniu nie wpłynęła żadna formalna oferta. Syndyk zapowiada, że możliwe jest podzielenie gruntów.
Nie tym razem! Mimo zaawansowanych rozmów i kilku miesięcy przygotowań nie udało się sprzedać kolejnych terenów w zachodniej części Torunia. Szanse na to były tym większe, że podczas lipcowego przetargu w końcu, po wielu latach prób, nowego właściciela znalazła działka o powierzchni ponad czterech hektarów. Za nieruchomość przy Szosie Bydgoskiej toruńska spółka Sinograf zapłaciła ponad 7 milionów złotych.
Dobra passa nie została jednak przedłużona. - Informuję, że w konkursie ofert nie wpłynęła żadna oferta. Niemniej jednak zainteresowanie gruntami po Polchemie nie wygasło i przewidziane są kolejne rozmowy w sprawie sprzedaży całego pozostałego obszaru - przekazał nam syndyk Janusz Iwanicki z toruńskiej kancelarii Lexima.
Przypomnijmy, że objęte konkursem ofert były tereny po spółce KARAWELA, która ponad dekadę temu chciała przy Szosie Bydgoskiej budować ogromne centrum handlowe i, jak wiemy, nic z tego nie wyszło. Wcześniej przez lata na tych gruntach działał zakład Polchem.
Oferta w licytacji, która była zaplanowana na 24 lutego, obejmowała tereny o łącznej powierzchni ponad 10 ha, położone przy ul. Szosa Bydgoska 94, 96, 96A, 98, 98A, 104. Kompleks pomiędzy Motoareną a Castoramą został podzielony na trzy obszary, a oferta dotyczy prawa użytkowania wieczystego nieruchomości. W sumie wyceniono je na ponad 18 milionów złotych.
Brak oficjalnych ofert mimo sporego zainteresowania przetargiem - taką sytuację mieliśmy już w 2023 roku. W rozmowie z naszym portalem Janusz Iwanicki mówił wówczas, że potencjalni inwestorzy podjęli ryzyko oczekiwania na dalszą obniżkę ceny tych gruntów. Być może teraz jest podobnie, a syndyk zamierza kontynuować rozmowy i myśli nad alternatywnym rozwiązaniem.
- O ile nie przyniosą one spodziewanego rezultatu, grunty zostaną podzielone na mniejsze obszary, co powinno doprowadzić do poszerzenia kręgu potencjalnych kontrahentów - wyjaśnia Janusz Iwanicki.
Co ważne, atrakcyjność terenów w oczach inwestorów powinny zwiększać plany miasta dotyczące stworzenia w tej części Torunia dużej Strefy Inwestycyjnej. Nieudana licytacja sprzed kilku dni była pierwszą po oficjalnym ogłoszeniu tych zamiarów, która nie przyniosła spodziewanej sprzedaży.
Przypomnijmy, że Strefa Inwestycyjna Toruń - Zachód obejmuje ponad 119 ha. Obszar dzieli się na tereny należące do miasta - ok. 68 ha, które będą przeznaczone pod nowoczesne formy biznesu. Proces ich przygotowania już się rozpoczął, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Z kolei tereny w rękach „prywatnych” to ok. 51 ha. Wśród nich są sprzedawane grunty po Polchemie, o których piszemy wyżej. Tutaj już inwestują lub zamierzają to zrobić w przyszłości takie firmy, jak: Auto Frelik, Autoland, SINOGRAF S.A., MKD, ALUINVEST Sp. z o.o., KOPEL, Pulscenter, Arpol oraz MPP Trade.
Autor: Arkadiusz Kobyliński
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Idealne miejsce na duży aquapark lub park rodzinnej rozrywki - brakuje takiego w województwie jak Majaland, Mandoria. O Energylandii nie myślę, bo to potężne tereny.
Przy tym jak w tej okolicy wali trupem, to wszyscy by myśleli, że goście tego "dużego aquapark lub parku rodzinnej rozrywki" masowo sr*ją do basenu. Maski gazowe w cenie biletu :D:D:D
I proszę nie zapominać o rozdaniu masek przyszłym inwestorom w tej części miasta bo to, że zostali poinformowani o sąsiedztwie oczyszczalni to oczywiste.
Posadzić las !
Tam śmierdzi i żadna inwestycja nie powstanie.
Jaka nekropolia taka "fortuna", tyle w temacie.
Sąsiedztwo oczyszczalni i zapachów z niej odstrasza i zniechęca, do tego skażona ziemia po Polchemie. Ile tam chemii leciało do ziemii to głowa mała, za dzieciaka lataliśmy po tzw pustyni i wiele widzieliśmy. Do dziś leżą słynne żółtawe grudki siary. Pewnie żaden urzędnik nawet tam nie był i nie nawet gdzie to jest.
Oczyszczalnia śmierdzi starsznie
Te tereny są skażone siarka leży w wielu miejscach i tam są zakopane zardzewiałe zbiorniki z oleum kwasem fosforowym i olejami. Teren był pod opieką firm które zajmowały się pseudoutylizacją odpadów chemicznych. Wiele z tych odpadów poszło do utwardzania dróg lub było wylewane do gleby. Z resztą sam Polchem zatruwał na potęgę wiele osób to pamięta. Ale tego już nikt oficjalnie nie potwierdzi bo 20 lat temu było podobno czysto. A niewiele wcześniej w latach 90 tak oskarżali Polchem o zatruwanie. Powodzenia w tych "inwestycjach". Może Szanowny Prezydent Torunia czy instytucje ochrony środowiska oraz osoby które się tym zajmują coś zrobią z tym? Przecież to było wiele razy zgłaszane. Obecnie ten obszar to wysypisko śmieci i parking podczas wydarzeń na Motoarenie. Wiele osób tam grzyby zbiera. Smacznego.
Idealne miejsce na duży aquapark lub park rodzinnej rozrywki - brakuje takiego w województwie jak Majaland, Mandoria. O Energylandii nie myślę, bo to potężne tereny.
Przy tym jak w tej okolicy wali trupem, to wszyscy by myśleli, że goście tego "dużego aquapark lub parku rodzinnej rozrywki" masowo sr*ją do basenu. Maski gazowe w cenie biletu :D:D:D
I proszę nie zapominać o rozdaniu masek przyszłym inwestorom w tej części miasta bo to, że zostali poinformowani o sąsiedztwie oczyszczalni to oczywiste.