Reklama

Molestowanie seksualne na UMK? Znany profesor złożył wyjaśnienia

Filip Sobczak
04/07/2018 11:31

Za nami pierwsze przesłuchanie prof. dr hab. Mirosława Żelaznego, który jest podejrzany o molestowanie seksualne na UMK.

Prof. dr hab. Mirosław Żelazny to znany i ceniony naukowiec, który wykłada na Wydziale Humanistycznym w Toruniu. W lutym został zawieszony na trzy miesiące w obowiązkach pracownika UMK. Rektor musiał podjąć taką decyzję po otrzymaniu dobrze udokumentowanej skargi na prof. Żelaznego. 

- Decyzja ma związek ze wszczęciem przez rzecznika dyscyplinarnego ds. nauczycieli akademickich postępowania wyjaśniającego w sprawie o mobbing - mówił w lutym rzecznik UMK Marcin Czyżniewski.

Sprawą profesora z Wydziału Humanistycznego zajęła się między innymi Komisja Antymobbingowa. Jednak jej członkowie nie dopatrzyli się mobbingu w zachowaniu profesora, dlatego rektor nie zdecydował się na przedłużenie zawieszenia. Ale profesor nie wrócił na korytarze popularnej Harmonijki, bo przebywa na zwolnieniu lekarskim, a ponadto wciąż jest podejrzewany o molestowanie seksualne.

Reklama

Czy na toruńskim UMK faktycznie doszło do molestowania seksualnego?

Dlatego pod koniec czerwca na uczelni zebrała się Komisja Dyscyplinarna UMK, w skład której weszli prof. dr hab. Grzegorz Zwara z Wydziału Matematyk i Informatyki, dr hab., prof. UMK Bożena Kłosowska z Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania oraz mgr Wojciech Kiełbasiński. Jak informuje Oto Toruń Ewa Walusiak-Bednarek z Zespołu Prasowego UMK podczas przesłuchania profesor złożył obszerne wyjaśnienia i podtrzymał swoje wcześniejsze stanowisko, że nie dopuścił się zachowań niezgodnych z etyką nauczyciela akademickiego i nie przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Reklama

Ponadto na posiedzeniu została przesłuchana jedna osoba, która złożyła skargę na profesora Żelaznego. Na kolejnym zebraniu, które odbędzie się w lipcu, Komisja zapozna się z opiniami świadków.

Wcześniej Zespół Prasowy UMK poinformował naszą redakcję, że profesorowi Żelaznemu grozi kara trzeciego stopnia. Oznacza ona naganę z pozbawieniem prawa pełnienia funkcji kierowniczych na okres od trzech miesięcy do pięciu lat. 

(Filip Sobczak)

fot. Andrzej Romański/UMK

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Reklama

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo otoTorun.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości