W Toruniu coraz więcej sklepów działa w niedziele niehandlowe. W ostatnim czasie do tego grona dołączyła sieć Paluszek. W każdą niedzielę są otwarte cztery „Paluszki” w naszym mieście.
Zakaz handlu w niedziele obowiązuje już od ośmiu lat. Wprowadzał go jeszcze rząd Beaty Szydło. Od tego czasu wielkie sieci próbowały omijać prawo na różne sposoby. Najpopularniejszym z nich było „przekształcanie” sklepów w placówki pocztowe.
Rząd jednak wprowadził nowelizację ograniczającą ten mechanizm – podmioty działające jako poczta mogły być otwarte tylko w niedziele, jeśli co najmniej 40 proc. ich przychodów pochodziło z usług pocztowych.
Po wejściu w życie nowych przepisów, wielkie sieci odpuściły. Zdarzają się jednak wyjątki. W Toruniu jako pierwszy „wyłamał się” sklep Intermarche przy ul. Ugory. Market od wielu lat jest otwarty w niedziele niehandlowe, bo „przekształcił” swój sklep w klub czytelniczy i działa pod nazwą „InterPoczytelnia”.
W zeszłym roku klubem czytelniczym został także Twój Market przy ul. Legionów 27a. Od sierpnia market jest czynny w każdą niedzielę niehandlową od 9:00 do 19:00. W tym czasie zachęca do skorzystania książek, które znajdują się na półce przy wyjściu.
Od jakiegoś czasu w Toruniu w niedziele niehandlowe czynne są również sklepy Paluszek. Obecnie znana toruńska sieć prowadzi intensywną kampanię informacyjną w tym zakresie - właściciele chwalą się, że w każdą niedzielę można zrobić zakupy w ich czterech punktach.
Markety przy ul. Łyskowskiego, przy ul. Łódzkiej i przy ul. Bema są otwarte od 9:00 do 19:00, z kolei ten przy ul. Poznańskiej można odwiedzić od 9:00 do 17:00.
Godziny otwarcia sklepów „Paluszek” w niedziele niehandlowe:
Paluszek nie informuje, na jakich zasadach działają sklepy.
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dojadą ich i będą kary jak się masz. A poza tym, prawo jest błędnie napisane. Niech sobie będzie sklep jako czytelnia, poczta czy kwiaciarnia, ale z zakazem w niedzielę prowadzenia działalności handlowej. Zobaczymy, jak długo im się opłaci zatrudniać ludzi do cieciowania przy kwiatkach
Przepis mówi, że o możliwości handlu w niedzielę stanowi wpis w CEIDG, że podstawą działalnością firmy jest np. czytelnia książek. Polskie prawo, durne prawo.
A np restauracja będzie mogła handlować żywnością? A kawiarnia?
Najlepszy sklep w Toruniu :-)
Pana Frytkę policja zgarnęła, to i tych też niech zgarną . Chyba, że prawo jest tylko dla maluczkich.
Dla mnie super opcja, jestem częstym klientem.
Napewno to super opcja dla zatrudnionych, jak za pańszczyzny gdy inni wypoczywają.
Napewno to super opcja dla zatrudnionych, jak za pańszczyzny gdy inni wypoczywają.
Czy osobę zatrudnione przy organizacji wydarzeń sportowych w niedzielę mają wolne?
Świetna sprawa dla osób pracujących kiedy często jedynym dniem wolnym na zakupy pozostaje niedziela.
Nooo bo na pewno pracują po 16h przez 6 dni w tygodniu żeby nie mieć czasu na zakupy . Następnym razem polecam pomyśleć przed dpdanoem lomentarza
i super, czesto korzystam. nie kazdy ma czas na zakupy w tygodniu
Jak się chce i jest się zorganizowanym to jest czas na rodzinę, dzieci, zakupy, rodziców i dziadków. Też aby pójść na groby bliskich i posprzątać. No tak wtedy trzeba zrezygnować z imprez, knajp i wyjazdów. Starość nadejdzie do każdego szybciej jak się wydaje i życie będzie odpłacać.
Są otwarte bo....ludzie tego potrzebują! Jakiś pisowski niewydazony niskorosly kosmita tego nie pojmie.
Wszystko OK, tylko klient przed wyjściem, powinien streścić dokładnie fabułę przeczytanej książki....
Dojadą ich i będą kary jak się masz. A poza tym, prawo jest błędnie napisane. Niech sobie będzie sklep jako czytelnia, poczta czy kwiaciarnia, ale z zakazem w niedzielę prowadzenia działalności handlowej. Zobaczymy, jak długo im się opłaci zatrudniać ludzi do cieciowania przy kwiatkach
Przepis mówi, że o możliwości handlu w niedzielę stanowi wpis w CEIDG, że podstawą działalnością firmy jest np. czytelnia książek. Polskie prawo, durne prawo.
A np restauracja będzie mogła handlować żywnością? A kawiarnia?