Z kładki dla pieszych, która prowadzi do dworca kolejowego Toruń-Miasto korzysta niewiele osób.
Dziennikarze Oto Toruń postanowili sprawdzić, jaką popularnością cieszy się kładka dla pieszych nad ul. Lubicką. Efekt? Ruch pieszy zarówno o godz. 7:00, 15:00, jak i o 19:00 był taki sam: ani jednej żywej duszy. Może akurat to był zły dzień. Niestety, nie... Bo kładkę dla pieszych pod lupę wzięliśmy także kolejnego dnia i było dokładnie to samo, czyli nikogo tam nie spotkaliśmy.
Także pasażerowie MZK, którzy czekali w pobliżu na tramwaj potwierdzają słabe zainteresowanie ze strony mieszkańców nowoczesną konstrukcją.
- Przechodzę w pobliżu kładki praktycznie codziennie i rzadko kiedy spotykam ludzi, którzy by z niej korzystali - mówi portalowi Oto Toruń pani Maria. - Mimo wszystko, nie uważam by to były pieniądze wyrzucone w błoto. Wygląda to nowocześnie.
Rzeczywiście, konstrukcja robi wrażenie: 3 windy osobowe, 144 m kw. powierzchni chodnika na kładce, 300 m kw. powierzchni kładki i schodów. Poza tym bardzo ładnie się prezentuje. Cała inwestycja, czyli kładka dla pieszych wraz z przebudową torowiska na odcinku od pl. 18 Stycznia do al. Solidarności pochłonęła ponad 52 mln zł. Zadanie zostało wykonane w ramach projektu BiT City, na który dostaliśmy kasę ze środków unijnych.
Na otwarciu kładki, które odbyło się w październiku 2015 roku, przyszedł tłum toruńskich VIP-ów, więcej chyba już tak dużo ludzi w tym miejscu nie było...
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!