Jeszcze kilka miesięcy temu przyszłość największego radioteleskopu w Polsce stała pod znakiem zapytania. Dziś wiadomo już, że radioteleskop RT-4 „Kopernik” w Piwnicach pod Toruniem nie zamilknie. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przyznało Uniwersytetowi Mikołaja Kopernika ponad 630 tys. zł dotacji, co umożliwi kontynuowanie badań także w 2026 roku.
O problemach finansowych toruńskiego obserwatorium zrobiło się głośno na początku października 2025 roku. Wówczas poinformowano, że mimo bardzo wysokiej oceny wniosku - najwyższej kategorii A - radioteleskop nie otrzymał środków na dalszą działalność. Brak dofinansowania oznaczałby wstrzymanie pracy 32-metrowej anteny już od 1 stycznia, a w praktyce koniec wieloletnich programów badawczych.
Naukowcy alarmowali, że zagrożone są m.in. ponad 20-letnie obserwacje obłoków protogwiazdowych, monitoring źródeł szybkich błysków radiowych oraz międzynarodowa współpraca w ramach sieci VLBI. Stawką była nie tylko aparatura, ale także zespoły badawcze i pozycja Polski w globalnych projektach radioastronomicznych.
Temat szybko trafił do ogólnopolskich mediów i wywołał szeroką debatę. Do sytuacji odniósł się premier Donald Tusk, zapowiadając, że radioteleskop w Toruniu otrzyma finansowanie jeszcze przed końcem roku. Minister nauki i szkolnictwa wyższego Marcin Kulasek podkreślał natomiast, że wniosek toruński został oceniony pozytywnie i nie został odrzucony, a jedynie oczekiwał na decyzję finansową.
Jak poinformowała Ewa Walusiak-Bednarek z biura prasowego UMK, uczelnia otrzymała nową decyzję ministerstwa, która uchyliła wcześniejsze rozstrzygnięcie i przyznała dotację podmiotową w wysokości 632 tys. zł na utrzymanie aparatury badawczej „Toruńska Stacja VLBI. Radioteleskopy 32 m i 15 m”.
Choć formalnie środki przyznano na 2025 rok, będą one mogły być wykorzystywane również w 2026 roku, co zapewnia ciągłość pracy obserwatorium. Uczelnia zapowiada już starania o finansowanie na kolejne lata.
Radioteleskop RT-4 „Kopernik” działa w Piwnicach od 1994 roku. Jego 32-metrowa czasza ważąca około 600 ton czyni go największym radioteleskopem w Polsce i jednym z najważniejszych instrumentów radioastronomicznych w Europie Środkowej. Służy do badań widm radiowych obiektów naszej Galaktyki, analizy ich składu chemicznego oraz obserwacji bardzo odległych obiektów spoza Układu Słonecznego.
Obserwatorium Astronomiczne UMK w Piwnicach, założone w 1947 roku, od dekad stanowi jeden z filarów polskiej astronomii. Ośrodek prowadzi badania naukowe, działalność dydaktyczną i popularyzatorską. Oprócz części radiowej – obejmującej radioteleskopy RT-3 (15 m) i RT-4 „Kopernik” – dysponuje także nowoczesnymi teleskopami optycznymi oraz unikatowym astrografem Drapera, wypożyczonym z Harvard College Observatory.
Autor: Grzegorz Giedrys
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pisowszczyki chcieli zlikwidować, Tusk uratował.
Bzdury opowiadasz
Wiem, po prostu przejmuję narrację PiS -u. Działa na prostaczków.
Cieszy, że premier działa szybko i sprawnie.
Bo ten Krzywousty tylko działkami handlował.
powstał w tej sprawie raban i nie udało się uśmiercić radioteleskopu, by niemiec za półdarmo mógł przejąć!
Dobrze że faktycznie raban zrobili , bo by rozebrali i zapomnieli