W najbliższy weekend przy ul. św. Jana Bosko w Toruniu zostanie uruchomione tymczasowe lodowisko. To pierwsza ślizgawka, która powstaje przy wsparciu strażaków w ramach akcji „Bezpieczne Lodowiska 2026”.
W czwartek, 8 stycznia, wieczorem strażacy pojawili się na boisku przy ul. św. Jana Bosko, na popularnym Wrzosowisku, w sąsiedztwie Szkoły Salezjańskiej. Cała płyta obiektu została zalana wodą, która obecnie zamarza. Jeśli warunki pogodowe dopiszą, tymczasowe lodowisko będzie gotowe do użytku już w weekend.
Ślizgawka na Wrzosach to inicjatywa Rady Okręgu Wrzosy oraz Stowarzyszenia Zielone Wrzosy. Warto jednak podkreślić, że organizatorzy nie ograniczyli się tylko do telefonu do strażaków - musieli wysłać oficjalną prośbę oraz przygotować obiekt przed przyjazdem służb - wyrównać nawierzchnię i usypać bandy ze śniegu.
Wszystko wskazuje na to, że ślizgawka na Wrzosach będzie działać jeszcze przez dłuższy czas. Ujemne temperatury mają utrzymać się do końca miesiąca, a być może nawet dłużej. To dobra wiadomość dla uczniów w naszym mieście, którzy w tym roku będą korzystać z ferii zimowych od 2 do 15 lutego.
Tymczasowe lodowiska mogą w najbliższym czasie powstać także na innych osiedlach. Komenda Miejska Państwowej Straży Pożarnej informuje, że może pomóc w przygotowaniu ślizgawek w parkach, ogródkach jordanowskich lub na boiskach szkolnych i osiedlach mieszkaniowych. Wsparcie jest udzielane na pisemną prośbę dyrektora szkoły lub zarządcy terenu.
- Do prośby należy dołączyć zgodę na pobór wody oraz zgodę właściciela terenu na wylanie lodowiska - mówi mł. bryg. Aleksandra Starowicz, oficer prasowy KM PSP Toruń.
Strażacy włączają się w przygotowanie lodowisk w ramach ogólnopolskiej akcji „Bezpieczne Lodowiska 2026”. Inicjatywa ma na celu promowanie bezpiecznych form zimowej rekreacji, a jednocześnie przypominanie o zagrożeniach związanych z wchodzeniem na naturalne, zamarznięte akweny.
- Niskie temperatury powietrza sprawiają, że akweny są skute lodem, jednak wchodzenie na zamarznięte rzeki, stawy czy zalewy jest skrajnie niebezpieczne. Mimo że przy brzegu pokrywa lodu wydaje się być gruba i wytrzymała, to kilka kroków dalej lód może być bardzo cienki i słaby - mówi mł. bryg. Aleksandra Starowicz.
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kiedy byłem dzieciakiem,społeczeństwo było tak zorganizowane,że lodowisko było wylane przy co trzecim bloku i prawie każdym boisku szkolnym (szkoły podstawowe 22 i 11 fałata,Gagarina)
dzisiaj spoleczenstwo jest zorganizowane "inaczej" ;]
Za dzieciaka sami robiliśmy lodowiska, wylewając wodę na boisko... nie była nam potrzebna straż pożarna
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Cóż,Jessiki i Allanki pewnie by sobie na łyżwach pośmigały,ale same są nieogary,a i rodzice nie ten teges......;o)
Super! Więcej takich lodowisk! Jak u przedmówców - też pamiętam jak na osiedlu robili lodowiska. Potem w pobliskim parku w czynie społecznym usypali górkę na sanki. Ta górka jest do dziś.
W 16 na Poznańskiej Rosochacki [ to pan od WF ] już od początku grudnia patrzył kiedy krany odkręcać . Dzisiaj by go wylali za marnotrawienie wody [ wszak to dobro narodowe ].