- Sposób postępowania toruńskich poradni specjalistycznych jest daleki od standardów, jakie powinny reprezentować tego typu placówki medyczne - twierdzi nasz czytelnik, który napisał list do "Oto Toruń".
Szanowni Państwo,
piszę ponieważ spotkała mnie dość niemiła sytuacja ze strony toruńskiej służby zdrowia. Historia wygląda tak, że w wyniku przeprowadzonego badania MRI (rezonans magnetyczny) wykryto u mnie pewną zmianę w płacie czołowym mózgu. Biorąc to pod uwagę jak również mój dość młody wiek prowadzący lekarz neurolog skierował mnie w trybie pilnym do poradni neurochirurgicznej w celu konsultacji i podjęcia leczenia.
Proszę sobie wyobrazić, że w obu toruńskich szpitalach, miejskim i wojewódzkim, o tym czy pacjent jest tak na prawdę pilny decyduje dyżurujący lekarz neurochirurg. Panie w rejestracji nie mogą zarejestrować pacjenta w trybie pilnym jeżeli ten nie uda się do lekarza i nie zapyta na kiedy może być zarejestrowany. Proszę też pamiętać, że to zapytanie musi się odbyć w normalnych godzinach pracy poradni neurochirurgicznej czyli należy pójść ustawić się kolejkę osób czekających, którzy niejednokrotnie czekają na wizytę wiele miesięcy i po prostu wepchnąć się by odbyć krótki wywiad z lekarzem. Dodatkowo specjaliści tam dyżurujący zazwyczaj są dość, krótko i spóźniają się, co powoduje, że cała sytuacja jest jeszcze bardziej niekomfortowa i skomplikowana.
Oczywiście całe to dodatkowe potwierdzenie trwa tyle co normalna wizyta i powoduje jedynie przesunięcia w kolejce i niepotrzebne zamieszanie. Dodatkowo z mojej, przyznaję, dość pobieżnej analizy przepisów o tym czy przypadek jest "pilny" czy "stabilny" decyduje lekarz kierujący, a nie świadczeniodawca, do którego pacjent jest kierowany.
Uważam, że ten sposób postępowania toruńskich poradni specjalistycznych jest daleki od standardów, jakie powinny reprezentować tego typu placówki medyczne. Być może temat wydaje się błahy, ale proszę pamiętać, że rozmawiamy tu o zazwyczaj ciężko chorych osobach, które potrzebują wysoko wyspecjalizowanej pomocy. Jeżeli lekarze tam pracujący nie mają zaufania do swoich kolegów, to jaki jest sens w ogóle oznaczania na skierowaniu "pilne"?
Ostatecznie zrezygnowałem z zapisu do specjalisty na NFZ i konsultację zrobię w gabinecie prywatnym.
Imię i nazwisko do wiadomości redakcji.
(pisownia oryginalna)
*
Jeśli byłeś świadkiem jakiegoś zdarzenia, masz problem i chcesz go nagłośnić, czy po prostu masz do nas jakieś pytanie - napisz na naszego e-maila: redakcja@ototorun.pl
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!