Nowe ustalenia śledczych z Prokuratury Rejonowej Toruń-Wschód.
Przypomnijmy, że 5 kwietnia na ulicy Nieszawskiej w Toruniu 24-letni mężczyzna, który kierował osobowym BMW 318 z nieustalonych przyczyn zjechał z jezdni i uderzył w jadącego w tym samym kierunku rowerzystę. Niestety kierujący jednośladem poniósł śmierć na miejscu.
- Rowerzysta poruszał się ścieżką rowerową. Po zderzeniu bmw wjechało do rowu -mówiła Wioletta Dąbrowska z toruńskiej policji.
Policjanci informują nas, że rowerzysta miał 60 lat. Natomiast 24-letni kierowca oraz jego pasażerka byli ranni i trafili od razu do szpitala.
- Ustaliliśmy, że kierowca BMW był trzeźwy - dodawała Dąbrowska.
Jeszcze w dniu wypadku Prokuratura Rejonowa Toruń-Wschód postawiała kierowcy zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku.

Od kilku dni niektórzy z mieszkańców informowali nas, że 24-letni Dawid R. kierował bez prawa jazdy. Dziś tę informację potwierdza Super Express.
- On nie miał prawa jazdy. Auto kupił kilka dni temu i najwidoczniej chciał zaimponować dziewczynie - mówią dla Super Expressu toruńscy śledczy.
Aktualnie Dawid R. przebywa w szpitalu. Prokuratura próbuje prowadzić czynności z jego udziałem w placówce, ale na razie mężczyzna nie wydusił z siebie słowa.
Za spowodowanie śmiertelnego wypadku 24-latkowi grozi od 6 miesięcy do nawet 8 lat więzienia.
(Filip Sobczak)
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!