Reklama

Toruń chce mieć pierwszą kreatywną dzielnicę. Ta iskra może spalić Bydgoskie Przedmieście

Jeśli Iskra wypali, Toruń może zyskać coś więcej niż tylko modny adres. To szansa na zupełnie nowy model funkcjonowania kultury – otwarty, współtworzony przez różne środowiska. Artyści, nauczyciele, studenci, animatorzy i przedsiębiorcy mieliby działać w jednym ekosystemie. Ofiarą sukcesu Iskry może jednak paść całe Bydgoskie Przedmieście. 

Toruń szuka ognia, który ma rozświetlić kulturę 

W zabytkowej zajezdni tramwajowej przy ul. Sienkiewicza ma zapłonąć coś zupełnie nowego. Toruń chce mieć własną dzielnicę kreatywną - miejsce, w którym sztuka spotka technologię, a tradycja zderzy się z nowoczesnością. 

Projekt nazwano „Iskra”, bo - jak tłumaczą jego twórcy - ma rozpalić energię twórczą w całym mieście. Koncepcja, przygotowana przez głównego architekta miasta Macieja Kurasa, została zaprezentowana 7 listopada podczas drugiego Forum Toruńskiej Kultury w Centrum Sztuki Współczesnej. Poznaliśmy wówczas ogólny zarys urbanistycznej wizji, która ma gruntownie przekształcić okolice zajezdni tramwajowej na Bydgoskim Przedmieściu

Reklama

Miejsce to kojarzymy dziś z zapachem smaru i dźwiękiem kół tramwajowych. Teraz ma stać się dzielnicą pełną życia. Na mapie Iskry znajdą się wszystkie miejsca leżące w osi ul. Sienkiewicza m.in. klub studencki Od Nowa, V Liceum Ogólnokształcące, Domukultury! Bydgoskie Przedmieście, budynki Wydziału Sztuk Pięknych UMK, a także pub Czarny Tulipan. Powstaną tu zupełnie nowe przestrzenie: hala koncertowo-targowa, laboratoria kreatywności, inkubatory startupów i Toruńskie Laboratorium Miejskie – think tank do wspólnego projektowania miejskiej przyszłości. Ul. Sienkiewicza ma stać się swoistą wystawą pod gołym niebem. 

Brzmi jak marzenie, ale w kuluarach po forum kultury toruńscy artyści i animatorzy wypowiadali się o tym projekcie z rezerwą.   

Reklama

Szansa na alternatywne centrum

Jeśli Iskra wypali, Toruń może zyskać coś więcej niż tylko modny adres. To szansa na zupełnie nowy model funkcjonowania kultury – otwarty, współtworzony przez różne środowiska. Artyści, nauczyciele, studenci, animatorzy i przedsiębiorcy mieliby działać w jednym ekosystemie. 

Dla lokalnego środowiska artystycznego oznacza to dostęp do przestrzeni, infrastruktury i publiczności, o jakiej dotąd mogli dotąd tylko pomarzyć. W jednym miejscu powstaną warsztaty druku 3D, pracownie prototypowania, sale koncertowe, galerie i miejsca rezydencji artystycznych. Od Nowa może znów stać się klubem legendą, V LO – kuźnią młodych talentów, a Domkultury!  - centrum integracji mieszkańców całego osiedla. 

Reklama

Iskra może też pomóc miastu odbudować most między kulturą wysoką a codziennością, pokazując, że sztuka nie musi mieszkać tylko w galeriach, ale może dziać się na ulicy, w kawiarniach, na murach i w podwórkach. 

Ostrożnie z ogniem 

Jednak każda iskra może też poparzyć. Projekt o tak szerokim zasięgu rodzi wiele pytań i wątpliwości. Zdecydowanie największym zagrożeniem dla osiedla jest gentryfikacja. Gdy do zdegenerowanych i zapomnianych dzielnic wprowadzają się artyści, a okolica staje się modna, gwałtownie rosną tam koszty życia, czynsze i ceny nieruchomości. Na ogół kończy się to wyparciem dawnych mieszkańców. Wiadomo, że wiele zmieni się na korzyść: poprawi się bezpieczeństwo i infrastruktura, powstaną pewnie nowe miejsca pracy i rozwinie się kultura, gastronomia i turystyka. Bywa czyściej, bezpieczniej i ładniej, ale miejsce traci swój autentyczny charakter i tożsamość. Już teraz Bydgoskie Przedmieście jest dzielnicą, w której czynsze i mieszkania są nieprawdopodobnie drogie

Reklama

Gentryfikacja nie jest procesem nieuchronnym, choć w większości miast przebiega w podobny sposób. Należy więc oczekiwać, że spotkać może nas ten sam scenariusz co w przypadku Pragi Północ w Warszawie, wrocławskiego Nadodrza, krakowskiego Kazimierza i Dolnego Miasta w Gdańsku. Aby spowolnić ten proces, można byłoby sięgnąć po rozwiązania niemieckie, holenderskie lub hiszpańskie, choć nie wiadomo, na ile one mogą się okazać skuteczne w polskich realiach społecznych i prawnych. 

Berlin na przykład wprowadził tzw. hamulec czynszowy, który ograniczył dynamikę wzrostu czynszów. Stworzył obszary ochrony społecznej, których urzędnicy mogą blokować sprzedaż budynków funduszom inwestycyjnym. Miasto chciało zdobyć także prawo do pierwokupu kamienic, jeśli zagraża im spekulacja. Walka o wprowadzenie tych przepisów była trudna i naznaczona licznymi kontrowersjami natury konstytucyjnej. 

Reklama

Amsterdam zaś ograniczył liczbę ofert dostępnych w aplikacji Airbnb, zakazał przekształcania mieszkań w biura lub apartamenty turystyczne bez zgody miasta. Jednocześnie zwiększył inwestycje w tanie mieszkania komunalne, które stanowią dziś ponad 40 proc. lokalnego rynku. Barcelona, sparaliżowana przez miliony turystów z całego świata, zdecydowała się na ograniczenie licencji na wynajem krótkoterminowy, i wspieranie kooperatyw mieszkaniowych. Rozpoczęła nawet skup mieszkań, aby zachować zasób publiczny. 

A tymczasem w Polsce żadne miasto nie prowadzi spójnej polityki antygentryfikacyjnej, ograniczając swoje akcje w zasadzie do działań pilotażowych. W przypadku toruńskiego projektu zagrożenie gentryfikacją jest realne, choć wydaje się jeszcze odległe. Wszystko zacznie się dokładnie tak, jak w innych miastach: artystyczna rewitalizacja starej dzielnicy, tworzenie przestrzeni kreatywnych, powstawanie lokali, galerii, inkubatorów. Jeśli projekt odniesie sukces, może przyciągnąć biznes i turystów, a to z kolei podniesie ceny gruntów i czynsze. Stanie się tak, że artyści nie będą mogli mieszkać w przestrzeni, którą sami stworzyli

Reklama

Co z pieniędzmi? 

Nie brakuje obaw o finanse - utrzymanie infrastruktury, animacja wydarzeń i koordynacja tylu instytucji to koszt, który może przerosnąć budżet miasta. Należy pamiętać, że zajezdnia tramwajowa powinna przejść gruntowny remont konserwatorski, który jest znacznie droższy od standardowego. Nie wiadomo też, kto mógłby przejąć zarządzanie tym ośrodkiem - instytucja, organizacja pozarządowa lub firma. 

Kolejne ryzyko to nadmierna instytucjonalizacja. Artyści boją się, że projekt zamiast wspierać oddolność, wchłonie ją w urzędnicze procedury. Iskra musi pozostać żywa i elastyczna, a nie stać się pustym centrum konferencyjnym, którym rządzą biurokraci oszaleli na punkcie kolejnych tabelek w Excelu. 

Reklama

Żeby ten projekt się udał, potrzebna będzie cierpliwość, konsekwencja i dialog. Dialog nie tylko między miastem a twórcami, ale także z mieszkańcami, którzy mają prawo pytać, ile zyskają dzięki nowej dzielnicy. Sukces zależeć będzie od zachowania równowagi między ambicją a autentycznością. Miasto nie może zapomnieć, że kultura to nie tylko duże wydarzenia i błyszczące fasady - to codzienność i zwyczajna sąsiedzkość. 

Iskra okaże się testem dojrzałości toruńskiej polityki kulturalnej. Czy uda się stworzyć przestrzeń, w której instytucje nie rywalizują, ale współpracują? Czy artyści i urzędnicy nauczą się mówić tym samym językiem? To pytania, które zadecydują o przyszłości projektu. 

Reklama

Miasto, rozpoczynając dyskusję nad Iskrą, powinno na początku porozmawiać z najbliższymi partnerami: z Uniwersytetem Mikołaja Kopernika i twórcami społecznego Domukultury! Szczególnie z drugim z tych środowisk, który od lat istnieje na granicy przetrwania, organizując publiczne zbiórki na ogrzewanie i podstawowe potrzeby. 

Nic tak dobrze nie mówi “zapraszam” jak pieniądze. 

Autor: Grzegorz Giedrys

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.

Aplikacja ototorun.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/11/2025 08:15
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    eryk - niezalogowany 2025-11-14 07:36:50

    Problem w tym że ....TORUN NIE CHCE. Ani spadów z aborczej, ani darmozjadzkiej lewackiej dzielnicy. Toruń chce spokoju i dobrobytu

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Do prymitywa - niezalogowany 2025-11-14 08:19:28

    Dobrobyt bierze się z kreatywności

    • Zgłoś wpis
  • Gość - niezalogowany 2025-11-14 08:32:04

    A skąd bierze się dobrobyt ? W Toruniu od ponad 20 lat idziemy zupełnie inną ścieżką, przecież.

    • Zgłoś wpis
  • Sebastian z Sienkiewicza - niezalogowany 2025-11-14 09:13:39


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    • Zgłoś wpis
  • T1 - niezalogowany 2025-11-14 10:02:03

    Konfiarz się odezwał. Póki wy jesteście i wasze dresiarstwo krąży po bydgoskim to nigdy tam nie będzie spokojnie.

    • Zgłoś wpis
  • Torunianin - niezalogowany 2025-11-15 10:36:35


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    • Zgłoś wpis
  • Sebastian z Sienkiewicza - niezalogowany 2025-11-15 13:43:47


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Andzelika Dżessika - niezalogowany 2025-11-14 08:38:17

    Czego ? Osiemset plus będzie większe ? Bo czyta i nic nie rozumie

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Marian 69 - niezalogowany 2025-11-14 08:59:53

    Kreatury pijane od rana krążą po Mickiewicza, strach tam chodzić.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • T1 - niezalogowany 2025-11-14 10:00:42

    To wyborcy Konfederacji. Prawdziwi Narodowcy. Taki będzie Toruń jak dostaną się do Rady Miasta. W komentarzach już konfiarze piszą, że nie chcą kultury i rewitalizacji bydgoskiego bo dresiarstwo będzie usuwane jak dzielnica zrobi się ładna, przyjazna i atrakcyjna.

    • Zgłoś wpis
  • Think Tank - niezalogowany 2025-11-15 18:10:48

    Tankują od rana w bramie na Sienkiewicza

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Muka - niezalogowany 2025-11-14 09:02:43

    Gentryfikacja w takim obszarze jest niemalże nieunikniona. To dzielnica z silnym "genius loci", a przecież to duch miejsca przyciąga dziś zamożnych przedstawicieli klasy średniej. Dlatego projektując "Iskrę" należy chyba pomyśleć o jakichś zabezpieczeniach przed "over-gentrification". Bo - dla tych co nie wiedzą - gentryfikacja kończy się zwykle powolnym zanikiem owego "ducha miejsca". I zostaje nudna, pretensjonalna okolica. Ja widzę ten projekt jako spójne działanie z budowaniem Strefy Toruń-Zachód. Jeśli w Strefie mają pojawić się firmy z sektora NT, to miasto musi zaoferować ich pracownikom ciekawe miejsca do życia. Jak opowiada mój kolega z tzw. kreatywnej branży, biorąc pod uwagę lokalizację przedsiębiorstwa z branży IT zwraca się uwagę na to, czy ich specjaliści będą mieli w takim Toruniu odpowiedni klimat do życia w postaci np. mieszkań w interesującej dzielnicy, a nie np. na JAR-ze.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Ekonom po podstawówce - niezalogowany 2025-11-14 09:18:28

    A te hordy pijaczków z amstaffami , to jak ukryć ?

    • Zgłoś wpis
  • Muka - niezalogowany 2025-11-14 11:21:57

    Gentryfikacja polega na tym, że rosnące ceny mieszkań w takich dzielnicach powodują wypychanie klasy robotniczej i tzw. underclass (pijaczków na przykład) do celowo dla nich budowanych osiedli socjalnych. Mechanizm jest prosty i nie do końca etyczny: miasto chce "kreatywnej dzielnicy", więc tworzy warunki do wymiany klas społecznych (bogaci wchodzą - biedni wychodzą). Przecież tak było już na początku lat 2000 na Starówce, gdzie pchał się powstający biznes pod wynajem, miasto chciało estetyzacji Starówki, więc OK - wpuszczamy biznes, on remontuje kamienice, a dotychczasowych ubogich najemców miasto wyprowadza na powstało osiedle socjalne na Olsztyńskiej.

    • Zgłoś wpis
  • Ani stefek ani wandzia - niezalogowany 2025-11-15 00:24:40

    Co za straszny pomysł! Bydgoskie Przedmieście jest piękne, spokojne i bezpieczne, wbrew obiegowym opinią. Niech zajezdnia zostanie zajezdnią, a takie centrum niech sobie powstaje gdzie indziej. Precz od psucia Bydgoskiego Przedmieścia! Co na to konserwator zabytków? Są Jordanki, CSW, Młyn Kultury, Młyn Wiedzy i inne ogromne budynki. Kultura i sztuka mają się gdzie wykazywać, bez niszczenia klimatu Bydgoskiego Przedmieścia!

    • Zgłoś wpis
  • Sebastian Underclass - niezalogowany 2025-11-15 09:33:20


    Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Miaukot - niezalogowany 2025-11-14 09:04:13

    Owa "Iskra" już padła na bardzo łatwopalny grunt. Już o tym dyskutujemy, robi się pozytywny ferment. Brawo - życzę tej inicjatywie powodzenia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tadeusz Batyr - niezalogowany 2025-11-14 09:05:47

    Pamiętacie jak prezydent "dostał" kawalerkę od pana Jerzego? :)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Terenia z Torunia - niezalogowany 2025-11-14 09:16:45

    Oddał ubogim i Pan Telus też działkę oddał pod budowę CPK a jak Państwo Morawieckie swoje oddadzą to na oczy przejrzycie.

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kiks - niezalogowany 2025-11-14 10:17:42

    Kolejna megalomania władz Torunia i sny o potędze...Ludzie po szkołach i nie tylko uciekają z tego grajdoła bo nie ma pracy za trochę wyżej niż minimalna krajowa a Gulewski i spółka snują porównania na papierze do Berlina,Amsterdamu czy innej Barcelony...Nie wiem śmiać się czy płakać? Jesteśmy tylko jednym ze średnich miast tej wielkości w Polsce i powyżej pewnego poziomu nie podskoczymy,zrozummy to.Dyskusje o przyszłości targowiska z chińszczyzną czy budowanie wysokich budynków w mieście to są niestety tematy które spędzają sen z powiek mieszkańcom od rana do wieczora a nie jakieś ekskluzywne dzielnice dla artystów - gdzie,tu w Toruniu? Jak ktoś napisał wyżej - mieszkańcy chcą spokoju,dobrze płatnej pracy i jej dostępności,niskich rachunków i mniej zadłużania miasta na kolejne fanaberie a nie szalonych pomysłów rządzących.Tylko tyle i aż tyle...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Olek - niezalogowany 2025-11-14 10:25:58

    my mieszkańcy Bydgoskiego chcemy parkingów i poprawy stanu chodników.To jest ważne a nie jakaś Iskra

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kompan - niezalogowany 2025-11-14 11:28:51

    Proponuję tytuł: "Czy Bydgoskie Przedmieście będzie pierwszą toruńską kreatywna dzielnicą?"

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Stefek - niezalogowany 2025-11-14 15:03:48

    I chcemy bardziej doświetlonych ulic i chodników jak przystało na metropolię!!

    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jerzy - niezalogowany 2025-11-14 17:48:21

    Z trudem przeczytałem ten artykuł do końca. Poproszę krótko i bez poezji w stylu nie wiem jakim, a o co chodzi ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ja - niezalogowany 2025-11-15 08:02:22

    Nie ma na prąd więc zwijają skayway a ten ma koncepcję za miliony jak tu lubią często napisać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Muchomor - niezalogowany 2025-11-15 10:29:26

    Iskry to będą wam z d@!y szły

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    G - niezalogowany 2025-11-16 04:41:22

    I tym oto sposobem, podział społeczeństwa na „my” i „oni”, będzie w tym miejscu widoczny jak nigdzie w Toruniu. Inkubator Kreatywnej Zagłady.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Łoblodra - niezalogowany 2025-11-16 06:06:03

    Wypada zacząć od tego, że toruńska sztuka nie ma jaj. Szczególnie jeśli chodzi o „twórców alternatywnych”. Ten okropny paradoks niestety nie jest wcale śmieszny. Tzn właściwie jest wyłącznie śmieszny. Stworzenie tego „konsorcjum” będzie okazją do wyłudzania milionów z grantów, dopłat i funduszy, przez kolejnych cwaniaczków i pospolitych złodziei, tworzących kolejne fundacje, stowarzyszenia czy projekty. Artysta, i jego sztuka jak zwykle wtedy zostanie zepchnięty na ostatni plan.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Xyz - niezalogowany 2025-11-18 08:42:05

    Gentryfikacja? Wolne żarty. Są pieniądze do wydania, więc się je wyda. Długotrwałego, pozytywnego skutku nie będzie. Tyle, że będą uratowane zabytkowe budynki po zajezdni. I studenci będą mieli trochę rozrywki.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo otoTorun.pl




Reklama