Znaki „Zakaz wprowadzania psów” zostały zainstalowane na toruńskim osiedlu Zakole. W przeszłości sądy wskazywały, że tego typu tabliczki to... łamanie prawa. - Mamy prawo informować o obowiązujących zasadach oraz o oczekiwaniach dotyczących korzystania z tej przestrzeni – odpowiada prezes spółdzielni.
Osiedle Zakole to ponad 30-letnie osiedle na toruńskich Stawkach. W ostatnim czasie o „Zakolu” zrobiło się głośno, ponieważ pojawiły się na nim kontrowersyjne tabliczki informujące o zakazie wprowadzania psów na teren osiedla - „Teren prywatny Spółdzielni Mieszkaniowej Zakole. Zakaz wprowadzania psów na teren osiedla”.
Jak można usłyszeć na Stawkach, wielu mieszkańców „Zakola” nie było zadowolonych z tego, że osoby z sąsiedniego osiedla przychodzą tam wyprowadzać psy. W efekcie Spółdzielnia Mieszkaniowa „Zakole” zainstalowała kilka tabliczek, a napotkani przez nas mieszkańcy są zadowoleni z działań administracji.
- Cieszę się, że spółdzielnia wysłuchała naszego głosu. Problem istnieje. Mamy nadzieję, że tabliczki dadzą do myślenia naszym sąsiadom – mówi nam pani Marta, którą spotkaliśmy na Stawkach.
Spółdzielnia mieszkaniowa „Zakole” tłumaczy, że tabliczki zostały zainstalowane jako „straszaki” dla mieszkańców sąsiedniego osiedla. Ich celem jest tylko zwrócenie uwagi na powtarzający się problem wyprowadzania psów w tej okolicy i brak sprzątania po nich.
- Oczywiście nie jest to znak urzędowy ani państwowy, jednak jako właściciele i zarządcy terenu mamy prawo informować o obowiązujących zasadach oraz o oczekiwaniach dotyczących korzystania z tej przestrzeni – mówi prezes spółdzielni mieszkaniowej Zuzanna Prusiecka w rozmowie z TVP3 Bydgoszcz.
SM „Zakole” nie zamierza usuwać kontrowersyjnych tabliczek z terenu osiedla.
Zgodnie z prawem tabliczki „zakaz wprowadzania psów” czy „zakaz wyprowadzania psów” to jedynie prośba od administratora terenu. Dla przykładu Sąd Administracyjny w Gdańsku w 2019 roku orzekł, że „wprowadzenie generalnego zakazu wprowadzania zwierząt na dany teren jest środkiem nadmiernie ograniczającym swobodę poruszania się i przebywania w określonym miejscu, która przysługuje wszystkim obywatelom, w tym właścicielom zwierząt”.
Co ciekawe, cztery lata wcześniej wrocławski sąd administracyjny stwierdził, że ustawianie tabliczek o zakazie wyprowadzania psów to... łamanie prawa. Wyrok potwierdził Naczelny Sąd Administracyjny.
Sądy w przeszłości wskazywały także, że wspólnoty czy spółdzielnie mieszkaniowe mogą co prawda ustalać zasady korzystania z terenów wspólnych, lecz nie mogą definitywnie zakazać wprowadzania lub wyprowadzania psów.
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
"Wiemy, że łamiemy prawo, bo nie wolno zakazywać wyprowadzania psów - ale i tak będziemy je łamać, bo może ktoś się przestraszy, a i tak nikt nam nic nie zrobi". Państwo z kartonu.
I bardzo dobrze. Mieszkańcy nie życzą sobie psów i mają do tego prawo. To ich prywatny teren ,za który płacą i o który dbają.
Chyba żartujesz, nie ma żadnej podstawy prawnej dla takiego zakazu. Osoba, która mieszka na tym osiedlu ma prawo mieć psa. Albo przyjmować w gości kogoś z psem itp. Zamiast tego, można sie skupić na egzekwowaniu od właściciela psa sprzątania po nim, bo taki obowiązek jest - a nie ograniczanie wolności innych ludzi.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Wzrośnie wartość nieruchomości na tym osiedlu.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Trzeba plac zabaw z toaletą dla piesełków otworzyć, tak jak nap Jarze.
Te psie kupy są wszędzie psy to na wsi sie trzyma a nie w blokach psiarze
właściciele zasrańców są coraz bardziej bezczelni, wyprowadzają swoje psy żeby srały komuś pod nosem, niby jest obowiązek sprzątania po psie ale chamstwo ma to w nosie tak więc takie tabliczki są jak najbardziej zasadne
W sedno
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Odwrotnie. TO PSIARZE przenoszą swoje wieśniackie zwyczaje do miast i bloków! Bo na wsi kundle zawsze były, to w miastach tez mają być! Doszło do tego że psiarze trzymają w mieszkaniu w bloku po kilka psów, bo jeden to przecież jeszcze za mało uciążliwy jest dla wszystkich innych mieszkańców! Chyba własnie po to je trzymają, by zatruwać życie innym hałasem, obsrywać i obeszczywać każdy możliwy teren, puszczać je bez smyczy, powodować zagrożenie - to ich bawi i pompuje ego. Najwyższy czas coś z tym zrobić, zanim nie będzie już miejsc, gdzie nie słychać tego ujadania, nie będzie miejsc nieobsranych przez te kundle, nie będzie miejsc, gdzie można sobie pobiegać czy pojeździć na rowerze bez ryzyka zostania poszarpanym przez czyjegos kundla.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ile mieszkańcy zapłacili za te nielegalne tablice i znaki namalowane na ulicach? Droga niegospodarność! Spółdzielnie powinny mieć świadomość prawną by wiedzieć co jest nielegalne. A tu nie wiedzą. Współczuję mieszkańcom Zakola, bo będą mieli problemy z kierownictwem spółdzielni, od takich spraw się zaczyna. Odwołajcie ten zarząd upojonych władzą ;> , póki możecie, potem dyktatorki wam będą robić zakazy.
Zakole, Alternatywy 4 ;-D
I bardzo dobrze.
Psy powinny mieć na tyłkach worki na odchody.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Wprowadźcie ZAKAZ WYPROWADZANIA DZIECI
Mamy jeszcze coś takiego w Polsce jak Konstytucja, ale tym to już nawet władzuchna się nie przejmuje o policji czy prokuraturze już nawet nie będę wspominał. Oni mają Konstytucję w głębokim poważaniu, co mogliśmy zobaczyć 5 lat temu. Ogłosili, że jest wirus i Konstytucję możesz sobie wsadzić… w buty. To jest kraj bezprawia. Dziękuję za uwagę.
Psy to dziadostwo pisobolszewickie
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Zapisz się do psychiatry kynofilko.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
To rozumiem że mieszkańcy "zakola" mają zakaz posiadania zwierząt
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Dlaczego muszę płacić za zieleń niszczona przez psy tyle samo co właściciel psa?
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
"Wiemy, że łamiemy prawo, bo nie wolno zakazywać wyprowadzania psów - ale i tak będziemy je łamać, bo może ktoś się przestraszy, a i tak nikt nam nic nie zrobi". Państwo z kartonu.
I bardzo dobrze. Mieszkańcy nie życzą sobie psów i mają do tego prawo. To ich prywatny teren ,za który płacą i o który dbają.