Reklama

Zapadł prawomocny wyrok ws. taksówkarza, który śmiertelnie potrącił dwie osoby w Toruniu!

Filip Sobczak
16/05/2019 15:00

W Sądzie Okręgowym w Toruniu zapadł prawomocny wyrok dla Mariusza G., taksówkarza z Torunia. Mężczyzna spowodował wypadek ze skutkiem śmiertelnym na Szosie Lubickiej.

Do tego tragicznego zdarzenia doszło 1 stycznia 2018 roku po godz. 4:00. Według ustaleń policji i prokuratury, to właśnie 52-letni Mariusz G. potrącił na Szosie Lubickiej (skrzyżowanie z ul. Jamontta) dwie osoby - 67-letniego mężczyznę oraz 68-letnią kobietę. W połowie zeszłego roku Prokuratura Rejonowa Toruń Wschód skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko mężczyźnie. 

- Prokuratura zarzuciła Mariuszowi G., że naruszył umyślnie zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym - zbliżając się do przejścia dla pieszych nie zachował szczególnej ostrożności. Ponadto biegły stwierdził, że kierowca poruszał się z prędkością nie mniejszą niż 119 km/h. - mówił dla „Oto Toruń” prokurator Andrzej Kukawski.

Reklama

Na jednej z rozpraw w Sądzie Rejonowym Mariusz G., który odpowiadał z wolnej stopy, przyznał się do winy. Jednak wyjaśniał, że według niego nie miał na liczniku więcej niż 70 km/h. Ponadto stwierdził, że był tego dnia zmęczony, bo pracował od 17:30. To właśnie, jego zdaniem, dlatego nie zauważył osób przechodzących przez przejście dla pieszych i nie zahamował przed pasami. 

Obrońca Mariusza G. postanowił złożyć wniosek w jego imieniu o dobrowolne poddanie się karze i zaproponował: trzy miesiące pozbawienia wolności, dwa lata ograniczenia wolności z obowiązkiem pracy 20 godzin miesięcznie na cele społeczne oraz zakaz prowadzenia pojazdów przez trzy lata. Rodzina żądała sześciu lat więzienia, 10-letniego zakazu prowadzenia pojazdów i zapłaty po 50 tys. zł czwórce najbliższych krewnych zmarłych, natomiast prokurator wnioskował o taką samą karę z mniejszym zadośćuczynieniem.

Reklama

4 października 2018 roku w Sądzie Rejonowym w Toruniu poznaliśmy wyrok w tej sprawie. 52-letni Mariusz G. został skazany na dwa lata i sześć miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. Ponadto otrzymał zakaz 3-letniego prowadzenia pojazdów. Mężczyzna miał też zapłacić po cztery tys. zł piątce najbliższych krewnych zmarłych. Wyrok nie był prawomocny. Wniesiono trzy apelacje - prokuratury, pełnomocnika oskarżycieli posiłkowych oraz obrony.

Dziś (16 maja) w Sądzie Okręgowym w Toruniu odbył się proces apelacyjny. Prokuratura i przedstawiciel rodziny wnioskowali o sześć lat bezwzględnego więzienia i 10-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Pełnomocnik oskarżycieli posiłkowych wniósł także o podwyższenie zadośćuczynień dla bliskich osób poszkodowanych z łącznej kwoty 20 tys. zł do 100 tys. zł. Natomiast obrońca G. zaproponował zmniejszenie kary - do 18 miesięcy pozbawienia wolności.

Reklama

- Nie ma dnia, żebym nie myślał o tym, co zrobiłem. Szczerze przeprosiłem rodzinę osób, które zginęły. Dziś jeszcze raz przepraszam. Oni mi nie wierzą, ale więcej i tak już nie mogę zrobić - mówił Mariusz G., cytowany przez Polską Agencję Prasową.

Ostatecznie Sąd Okręgowy w Toruniu zaostrzył karę i zdecydował, że Mariusz G. pójdzie do więzienia na cztery lata. Ponadto mężczyzna otrzymał 10-letni zakaz prowadzenia pojazdami. Wyrok jest prawomocny.

(Filip Sobczak)

fot. archiwalne z wyroku z Sądu Rejonowego/Piotr Lampkowski

Reklama

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Aplikacja ototorun.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo otoTorun.pl




Reklama