W naszym mieście mogą powstać oryginalne zielone przystanki. Takie rozwiązanie zaproponował toruński radny Wojciech Klabun.
Przystanki MZK w Toruniu doskonale spełniają swoją funkcję - pozwalają pasażerom czekać na autobus. Wszystkie wyglądają jednak dokładnie tak samo. Drewniane wiaty z roślinnością na dachu i kwiatami po bokach to pomysł radnego Wojciecha Klabuna na uatrakcyjnienie miejskiego krajobrazu.
Pierwszą miejscowością w Polsce, która wprowadziła tego typu rozwiązanie były Siematycze, leżące w województwie podlaskim. Wymyślił je burmistrz, który pomysł podpatrzył w Skandynawii. W tym roku postanowiono wprowadzić je w Białymstoku.
Toruński radny podkreśla, że ekologiczne przystanki powinny spowodować, że miasto zyska kolejną interesującą i użyteczną atrakcję. – Dbając o wysoki walor estetyczny i ekologiczny przestrzeni miejskiej, wnoszę o rozważenie możliwości ustawienia w mieście ekologicznych, drewnianych przystanków komunikacji miejskiej obsadzonych roślinnością - argumentuje Wojciech Klabun.
Czerwcowe upały pokazały, jak uciążliwe może być funkcjonowanie w mieście, kiedy termometry wskazują tak wysokie temperatury. W związku z tym coraz częściej pojawiają się pomysły, które mogą rozwiązać ten problem.
Dzięki zielonym przystankom chłodniej powinno być podczas oczekiwania na autobus. Rośliny na wiatach mogą zapobiec ich rozgrzewaniu. Do tego pochłaniają wodę podczas deszczu, a produkując tlen wpływają na poprawę jakości powietrza. – 90 % z ich wartości (2 sztuki: ok. 70.000 zł) zostało dofinansowane ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Białymstoku - podkreślił radny.
(Arkadiusz Kobyliński)
fot. UM Siematycze
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!