Niestety w Toruniu wciąż niektóre ulice są pokryte pozimowym piaskiem. Jedną z nich jest ul. Olszewskiego. Sprawa zaniepokoiła naszego czytelnika, który poprosił o pomoc.
Do naszej redakcji trafił list od czytelnika, który zwrócił uwagę, że przy ul. Olszewskiego wciąż zalega piasek pozostały po zimie. Do korespondencji dołączył zdjęcia, na których rzeczywiście widać opisywany problem.
- Sporo ostatnio mówiło się o czystości i pozimowych porządkach w mieście. Tymczasem na terenach UMK, w rejonie Od Nowy oraz przy dojeździe do Instytutu Psychologii przy ulicy Olszewskiego, zalegają ogromne ilości piasku wysypywanego intensywnie zimą - miejsce to przypomina dziś prawdziwą piaskownicę – pisze czytelnik.
Autor listu zwraca też uwagę, że zalegający po zimie piasek - jak podkreślają specjaliści - stanowi zagrożenie epidemiologiczne ze względu na gromadzące się w nim bakterie, grzyby i pasożyty. - Dodatkowo, z powodu ostatnio wietrznej pogody unosi się w powietrzu i sypie przechodniom prosto w twarz, niczym podczas pustynnej burzy – pisze.
Udaliśmy się na miejsce, aby sprawdzić, czy problem nadal występuje. Niestety, jeszcze wczoraj - 13 kwietnia - ulica Olszewskiego wciąż była pokryta zalegającym piaskiem. Udało nam się ustalić także, że teren należy do Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, dlatego skontaktowaliśmy się z władzami uczelni.
Jak poinformował nas rzecznik prasowy UMK Patryk Tomaszewski, w okresie od 13 do 17 kwietnia zaplanowany został pierwszy etap sprzątania terenów uniwersyteckich po sezonie zimowym.
Za kilka dni sprawdzimy, czy ul. Olszewskiego została objęta pierwszym etapem.
Poniżej publikujemy tekst od naszego czytelnika. W galerii pod tytułem tekstu są dostępne zdjęcia z ul. Olszewskiego.
Szanowna Redakcjo,
sporo ostatnio mówiło się o czystości i pozimowych porządkach w mieście. Tymczasem na terenach UMK, w rejonie Od Nowy oraz przy dojeździe do Instytutu Psychologii przy ulicy Olszewskiego, wciąż zalegają duże ilości piasku wysypywanego intensywnie zimą (zdjęcia w załączeniu). Miejsce to przypomina dziś prawdziwą piaskownicę.
Kto zatem odpowiada za uprzątnięcie tego terenu — miasto czy UMK? Odnoszę wrażenie, że obowiązek ten spoczywa raczej na służbach uczelni, ponieważ ulice i chodniki miejskie zostały już dawno posprzątane.
Zalegający po zimie piasek — jak podkreślają specjaliści — stanowi zagrożenie epidemiologiczne. Dodatkowo, z uwagi na ostatnio wietrzną pogodę, unosi się w powietrzu i sypie przechodniom prosto w twarz niczym podczas pustynnej burzy.
Być może Redakcji uda się ustalić, kiedy ten problem zostanie ostatecznie rozwiązany i kiedy piasek zniknie ze wskazanego terenu.
Z poważaniem,
stały czytelnik portalu
Imię i nazwisko do wiadomości redakcji.
-
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Są jeszcze inne zapiaszczone miejsca-chodniki ul.Gagarina,ulica Długa ścieżki rowerowe oraz na terenie ULO i hotelu UMK
Za komuny studentów by zagnali do sprzątania.
Brzydko to wygląda widać, że miasto zadłużone I oszczędza na wszystkim .Ale na fanaberie starcza.
Chodniki na sadowej, zbożowej też z zalegającym piaskiem. Może poleży do kolejnej zimy.
Jest jeszcze masa dróg chodników do sprzątnięcia miasto wolno ogarnia i faktycznie na fanaberie i przepłacone parki kieszonkowe jest kasa a później ma dbanie i pielęgnację już istniejących jest brak funduszy uważam że lepiej mniej ale zadbane
Obawy sanitarne są poważne. Wiejący piasek z pustynnej burzy może np. wywołać epidemię (j)eboli. Wówczas populacja największej nekropolii galaktyki mogłaby ulec redukcji z 10 do zaledwie 5 trylionów mieszkańców. Sołectwo nekropolitalne musi bez zbędnej zwłoki (a tym bardziej bez dwóch zbędnych zwłoków) podjąć wszelkie kroki, aby zapobiec temu scenariuszowi!
To teren UMK ? Gdybym był rektorem, to zakasałbym rękawy, wziął miotłę i pozamiatał. Pracownikom odpowiedzialnym za porządek zrobiłoby się głupio. Później natychmiast zwolniłbym szefa działu odpowiedzialnego za porządek.
Są jeszcze inne zapiaszczone miejsca-chodniki ul.Gagarina,ulica Długa ścieżki rowerowe oraz na terenie ULO i hotelu UMK
Za komuny studentów by zagnali do sprzątania.
Brzydko to wygląda widać, że miasto zadłużone I oszczędza na wszystkim .Ale na fanaberie starcza.