- Toruń się wyludnia. Młodzi ludzie uciekają z miasta. Coraz trudniej jest znaleźć pracowników. Bogaci podatnicy osiedlają się i płacą podatki poza miastem. Nie robi pan (Michał Zaleski przyp. red.) nic żeby ich zatrzymać. Część dobrych firm wyniosła się z Torunia - mówił na spotkaniu w Izbie Przemysłowo-Handlowej w Toruniu Kazimierz Herba, założyciel firmy Neuca.
27 marca w Izbie Przemysłowo-Handlowej w Toruniu odbyło się spotkanie z prezydentem oraz jednocześnie z kandydatem na prezydenta Torunia Michałem Zaleskim. Wydarzenie rozpoczęło się od półgodzinnej prezentacji programu Michała Zaleskiego. Później zgromadzeni goście mogli zadawać pytania.
Jako pierwszy mikrofon otrzymał Kazimierz Herba, założyciel i główny akcjonariusz spółki Neuca. To według „Forbesa” aktualnie najbogatszy mieszkaniec naszego miasta.
Herba na wstępie zaznaczył, że jego firma zatrudnia 10 tysięcy osób, w tym 2,5 tys. w samym Toruniu. Poinformował także, że w ostatnich pięciu latach ponad 50 milionów złotych, dzięki działalności firmy Neuca, trafiło do budżetu miasta. W końcu odniósł się do programu wyborczego Michała Zaleskiego.
– Przeczytałem ten program wyborczy z dużym zdumieniem i zaskoczeniem. […] W mojej ocenie to zbiór pobożnych życzeń, frazesów i pustych deklaracji. W tym programie nie widzę żadnego pomysłu na wzrost. Chce pan postawić na obszar, który jest pana najsłabszą stroną - mówił Kazimierz Herba. - Od ponad 30 lat prowadzę firmę. Przez 20 lat pana rządów nie dostrzegłem żadnego wsparcia dla prywatnego biznesu. Nie rozmawia pan z nami i niczego nie konsultuje. Miasto i biznes funkcjonują osobno. Chwali się pan osiągnięciami toruńskich firm. Osiągnięcia te nie są pana zasługą. Firmy, które tu są nie funkcjonują dzięki pana wsparciu, lecz pomimo działań pana i pana urzędników. Toruń się wyludnia. Młodzi ludzie uciekają z miasta. Coraz trudniej jest znaleźć pracowników. Bogaci podatnicy osiedlają się i płacą podatki poza miastem. Nie robi pan nic żeby ich zatrzymać. Część dobrych firm wyniosła się z Torunia.
Na koniec przedsiębiorca zadał prezydentowi pytania: jakie mają być zachęty i przyjazne warunki rozwoju, co pan chce zrobić, żeby firmy prowadziły działalność w naszym mieście, co pan chce zrobić, żeby młodzi ludzie zostali w Toruniu i dlaczego pan wcześniej tego nie robił.


Prezydent ustosunkował się do wypowiedzi Kazimierza Herby. Michał Zaleski odpowiadał długo i spokojnie przez 10 minut. Przytoczymy tylko fragment tej obszernej wypowiedzi.
– Funkcjonowanie miasta, szczególnie w sferze tak delikatnej jak zapewnienie warunków do dobrego życia w mieście, w tym także do prowadzenia działalności gospodarczej, jest skomplikowane i trudne. […] Teraz nie będę zmieniać swojego programu, bo na to jest za późno. Jeżeli sądzi pan, że jest on fasadowy, to szukałbym jednak możliwości źródeł, które sprawiły, że ten program taki jest. W tych źródłach jest naprawdę dobra wola i przekonanie, że nie rewolucją, a ewolucją w myśleniu samorządowym w mieście da się coś osiągnąć. Pan to odrzuca. Ma pan prawo głosu 7 kwietnia. Pan też zaczynał w warunkach przedsiębiorcy, który szukał dopiero potencjału. Doprowadził pan do wielkiego potencjału. Niech pan się rozejrzy po Toruniu swojej młodości i tym dzisiejszym. Jest różnica. To miasto oczywiście, które wymaga uzupełnień inwestycyjnych i infrastrukturalnych. […] W 2004 roku mieliśmy 90 tysięcy pojazdów, w tym roku zbliżamy się do 190 tysięcy. Gdzieś te pojazdy muszą jeździć. Nie mam poczucia triumfalizmu. Mam jednak wiedzę, że zmiany są faktem. To zmiany, których zaprzeczenie oznaczałoby brak sprawiedliwego podejścia do tego co się zmieniło. Szukałbym okazji do tego, żeby zaprosić pana do przejażdżki po Toruniu. Zapytałbym - pamięta pan, jak tu było kiedy miał pan 17 lat? Bo wtedy pana poznałem - odpowiadał prezydent.
– Panie prezydencie, oczywiście wiele rzeczy udało się w Toruniu zrobić. Chcę jednak mówić o gospodarce. Jeżeli zapytałby pan nas, co trzeba zrobić, to byśmy panu odpowiedzieli, żeby młodzi ludzie nie uciekali z Torunia. Co z tego, że jest tylu absolwentów? Ja nie mogę znaleźć ludzi do pracy i ściągam ludzi z innych miast, płacę im więcej, żeby chcieli pracować w Toruniu. Moje dzieci i dzieci moich znajomych nie chcą tu mieszkać, bo to nie jest przyjazne miasto - wtórował Herba.
Prezydent stwierdził, że system kształcenia w Toruniu jest przygotowywany w taki sposób, żeby dopełniał wymogów przyszłego rynku. Zaleski mówił o kształceniu między innymi geodetów, dekarzy, mechaników, elektroników czy informatyków.
– Czy stało coś na przeszkodzie, żeby kiedykolwiek pan porozmawiał ze mną o tematach, o których aktualnie rozmawiamy? Ja jestem tu ciągle - od 8:00 do 22:00 - mogę tu z panem rozmawiać i będę to robił z radością, tak jak rozmawiam z innymi - stwierdził Michał Zaleski.
To było już drugie spotkanie z kandydatem na prezydenta w Izbie Przemysłowo-Handlowej w Toruniu. Dwa tygodnie temu przy ul. Sportowej gościł Paweł Gulewski.
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Przeczytałeś właśnie artykuł na stronie www.ototorun.pl. To portal internetowy, który codziennie odwiedza kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Torunia i regionu. To doskonała witryna do wypromowania swojej marki czy firmy. Zaufało nam już wiele prestiżowych firm z naszego miasta. Jesteś zainteresowany reklamą? Napisz na e-mail: t.kaczynski@ototorun.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!