Nie milkną echa skandalu, do którego w zeszłym tygodniu doszło w Toruniu. Dwójka policjantów z toruńskiej drogówki stawiła się do pracy pod wpływem narkotyków, a jeden z nich miał nawet prowadzić radiowóz.
Przypomnijmy - jak ustalił nasz dziennikarz Filip Sobczak, w środę (11 września) późnym wieczorem Biuro Spraw Wewnętrznych zatrzymało dwóch funkcjonariuszy z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Toruniu, którzy zaczęli służbę dosłownie kilkanaście minut wcześniej. Policjanci mieli być pod wpływem narkotyków.
Komenda Wojewódzka Policji w Bydgoszczy w odpowiedzi na nasze pytania opublikowała specjalne oświadczenie, w którym czytamy między innymi, że "trwają czynności procesowe nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową Toruń-Wschód".
O sprawie zrobiło się głośno dosłownie w całej Polsce. Sprawą zainteresowały się największe redakcje w naszym kraju. Szybko wyszło na jaw, że chodzi o doświadczonych mundurowych. Pierwszy z zatrzymanych ma 34 lata i 10 lat służby, drugi to 35-latek z 14-letnim stażem. W środowy wieczór obaj byli pod wpływem amfetaminy.
Jak zapewniła mł. insp. Monika Chlebicz, rzeczniczka prasowa Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy, funkcjonariusze poniosą możliwe surowe konsekwencje dyscyplinarne i zostaną zwolnieni ze służby. - Decyzją prokuratora przeszukano ich miejsca zamieszkania - informował z kolei Andrzej Kukawski, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Toruniu.
Zatrzymani policjanci usłyszeli już zarzuty. Wcześniej oczywiście obaj mężczyźni złożyli zeznania, ale co ciekawe ich tłumaczenia nie do końca pokrywają się z ustaleniami Prokuratury.
- Kamilowi Z. ogłoszono zarzut z art. 62 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii tj. posiadania 11.09.2024 r. w Toruniu 0,48 g brutto marihuany, 0,6 g MDMA i 2,52 g amfetaminy. Natomiast Łukaszowi Sz. prokurator przedstawił zarzut kierowania w dniu 11.09.2024 r. radiowozem pod wpływem środka psychoaktywnego tj. amfetaminy – art. 178a par. 1 Kodeksu karnego - mówi prok. Andrzej Kukawski.
35 i 34-latek zostali objęci policyjnym dozorem - muszą raz w tygodniu meldować w wyznaczonym komisariacie. Ponadto mają zakaz kontaktowania się ze sobą. Każdy z podejrzanych ma wpłacić na konto Prokuratury Okręgowej w Toruniu po 1500 zł.
Grożą im trzy lata więzienia.
Autor: Arkadiusz Kobyliński
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!