Sandra Pikul - kobieta biznesu, która stworzyła markę Rentowne Beauty

14/02/2026 05:50

- Moim i Państwa dzisiejszym gościem jest piękna, mądra i doświadczona kobieta. Kobieta, która nie jedno w życiu przeszła, doświadczyła, a dzisiaj uczy inne kobiety, jak prowadzić rentowny biznes. Moim gościem jest Sandra Pikul, która to jest córką Sylwii Pikul, a mam nadzieję, że pamiętacie, jak była u nas w odcinku, która to prowadzi 28 lat swój biznes w Toruniu i to biznes z sukcesem, no i jest liderką dla swojej córki, Sandra Pikul - mówi o swojej rozmówczyni w kolejnej audycji Kobiety Biznesu prowadząca program Anna Kruzińska. Zapraszamy do wysłuchania tej wielowątkowej rozmowy o życiu, branży beauty oraz firmie Rentowne Beauty, którą założyła bohaterka naszej audycji.

Anna Kruzińska: Cześć Sandro.

Sandra Pikul: Cześć, witam Was wszystkich. Zgadza się. Moja mama była dla mnie naprawdę taką inspiracją w życiu i bardzo się cieszę, że w ogóle mogła mi to pokazać, choć na początku nie było łatwo na pewno.

No właśnie, zaczniemy za chwilę od samego początku. Jak to było, że zainteresowałaś się beauty? Czy to właśnie dzięki mamie? Czy to jest jakaś Twoja pasja? I jak wyglądało te Twoje dzieciństwo, które tak naprawdę Cię ukształtowało na kobietę, którą w tej chwili widzimy, słyszymy i na to, jak działasz w biznesie?

Sandra Pikul: Ojej, w ogóle zaczęło się totalnie z przypadku. Ja myślę, że z przypadku, chociaż jak moja mama mówi, nie ma w życiu przypadków. Również poniekąd, również dzięki niej, ale ja ogólnie byłam zawsze sportowa. Dzieciństwa nie miałam łatwego, bardzo dużo, że tak powiem, napotkałam na swojej drodze takich nieprzyjemnych kwestii, bo jednak dzieciństwo jest bardzo ciężkie. Dzieci są, w sensie rówieśnicy, dzieci są dosyć... 

Dokuczliwe.

Sandra Pikul: Tak, zgadza się. Bardzo lubią właśnie gdzieś tam coś przypiąć, jakąś łatkę i koniec, tak. I już jest kiepsko. Co później niestety odwzorowuje się na naszych życiowych dalszych kwestiach. 

Wyborach.

Sandra Pikul: Wyborach, tak, dokładnie. Więc, no niestety, tak po prostu musi być. Ja tak wychodzę z założenia. Ale tak, od dzieciństwa u mnie pojawiał się alkohol. Niestety mój ojciec nie był... 

Ale nie u Ciebie się pojawiał, tylko w domu się pojawiał.

Sandra Pikul: Tak, u mnie w domu, po stronie właśnie ojca. Ale jakoś - raczej nie jakoś, nawet powiem wręcz mocną nogą - moja mama wyszła z tego życia, takiego, właśnie tych nieprzyjemnych stref życia i po prostu…

Ona powiedziała po prostu dość, to nie jest dla nas, dla was, tak? Że nie chcecie tak dalej żyć.

Sandra Pikul: Tak, zdecydowanie. Ona miała marzenia. I marzeniem było to, żeby mi zapewnić dobrobyt. Żeby po prostu było na poziomie. I myślę, że spełniła swoje marzenie. Pod różnym kątem.

 Z tego co pamiętam, to bardzo ciężko pracowała. 

Sandra Pikul: Tak, zdecydowanie. Bardzo ciężko. Ja byłam tym trochę wyrzeczeniem. W sensie takim, że ja na tym cierpiałam, bo jednak mojej mamy nie było w domu. Nie było tych codziennych obiadków, że tak powiem. Ja byłam sportowcem żywiącym się na płatkach osianych i zupkach chińskich. Dzisiaj oczywiście to jest takie, no ja się z tego śmieję. Ale nie mam żadnej pretensji oczywiście, żeby tutaj też nie było. Tak mnie to ukształtowało, że dzisiaj w nawet najgorszych warunkach jestem w stanie po prostu poradzić sobie w takiej sytuacji trudnej.

Wyjść z niej silna i tak naprawdę ukształtowana właśnie tym swoim niełatwym dzieciństwem.

Sandra Pikul: Tak, dokładnie. Chociaż nie ukrywam, na pewno z pewnymi rzeczami nie jest nadal mi łatwo. Do tej pory sama pokonuję swoje przeszkody, właśnie budując swój biznes. A on w ogóle zaczął się od... 

No właśnie, jak to było? Poczekaj, Ty mówisz sportowiec. Dużo czasu spędziłaś na treningach, tak? Tu niełatwe życie. Mamy nie ma. Mama pracuje ciężko, żeby właśnie też między innymi Tobie zapewnić pewnie dobrą przyszłość, ale być też dla Ciebie pewnie takim wzorcem, co? Silnej kobiety, która jak chce, to może. Nawet jak jest tak ciężko. 

Sandra Pikul: Tak, zdecydowanie.  

No właśnie. No i dokonujesz jakichś wyborów, w swoim życiu młodym.

Sandra Pikul: Znaczy ogólnie pojawiła się kwestia, że moja mama weszła w kosmetyki, w sprzedaż kosmetyków. I oczywiście mnie wciągnęła, no bo jakże inaczej. I na początku to też nie było takie, że ja bardzo chętnie do tego podchodziłam. Po prostu sobie w tym byłam. Bardziej wspierałam mamę. Starałam się przynajmniej, jak mogłam. Nie zawsze to też wychodziło tak, jakbym chciała. Ale to myślę, że nie ma co się nad tym zagłębiać. Ale właśnie to tak pokazało mi ten świat beauty, te kosmetyki, kobiety. I tak zaczęłam po prostu w to się angażować bardziej. Zaczęłam właśnie od makijaży. Wręcz bardziej nawet artystyczne makijaże, gdzie kiedyś myślałam, że dzisiaj będę tą taką artystką, która będzie malować właśnie na różne sesje zdjęciowe.

To tylko część naszego wywiadu. Całość możesz obejrzeć i wysłuchać poniżej.

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Oto Toruń Aktualizacja: 14/02/2026 10:36