Sąd Rejonowy w Toruniu wydał wyrok w sprawie Bartosza D. z Chełmży, który na początku zeszłego roku brutalnie pobił swojego psa Fijo.
Przypomnijmy, że 27 stycznia 2018 roku D. miał dotkliwie pobić swojego psa i doprowadzić do paraliżu tylnych łap. Ponadto prokuratura stwierdziła, że wybił mu zęby i połamał szczękę. Psa znalazła żona z dziećmi zwyrodnialca. Fijo był zalany krwią, a mężczyzna nie był w stanie przyznać, co się stało pod nieobecność domowników.
D. postanowił się ukryć, więc policja wydała za nim list gończy. Ostatecznie okazało się, że właściciel psa przebywał w jednym z mieszkań niedaleko Torunia w Ostaszewie. Policjanci informowali nas, że podczas zatrzymania mężczyzna zachowywał się bardzo spokojnie i nie stawiał żadnego oporu, jednak był zaskoczony, że kryminalni w końcu go znaleźli.
W trakcie procesu D. nie przyznał się do winy i cały czas utrzymywał wersję, że był to nieszczęśliwy wypadek. Tłumaczył, że przewrócił się na psa będąc pod wpływem alkoholu. Dodał, że bardzo kocha zwierzęta i chciałby w przyszłości znowu być opiekunem Fijo. Ponadto był zdumiony, że w tej sprawie został potraktowany przez media i opinię publiczną gorzej niż wielu morderców.
Wszyscy biegli sądowi jednogłośnie stwierdzili, że wersja D. - nieszczęśliwy upadek na psa - jest niemożliwa. Prokuratura oraz oskarżyciele posiłkowi domagali się maksymalnej kary, czyli trzech lat więzienia.
Dziś (28 marca) Sąd Rejonowy w Toruniu wydał wyrok w tej sprawie. Bartosz D. został skazany na 18 miesięcy bezwzględnego pozbawienia wolności. Ponadto otrzymał zakaz posiadania zwierząt na 10 lat oraz nawiązkę w wysokości trzy tys. zł. Musi także zwrócić koszty leczenia dla „Fundacji dla Szczeniąt Judyta”. D. nie pojawił się dziś w sądzie.
Wyrok nie jest prawomocny. Pod tytułem newsa znajdziecie galerię zdjęć z dzisiejszego wyroku.
(Filip Sobczak)
fot. Piotr Lampkowski
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!