Reklama

Przedwyborcze obietnice Jana Krzysztofa Ardanowskiego

14/03/2021 05:00

Przedwyborcze obietnice, to swego rodzaju kanon, norma naszej politycznej rzeczywistości. Niestety, trochę gorzej wygląda z ich realizacją. Upływ czasu, zawodna pamięć sprawia, iż niewiele osób o tych obietnicach pamięta. Jest też niestety tak, iż wyborcy nie traktują poważnie owych obietnic. Szczególnie tych składanych podczas kampanii wyborczych.

Nie tak dawno, bo jesienią 2019 roku miała miejsce kampania wyborcza do Parlamentu RP. W trakcie owej kampanii, Pan Minister Jan Krzysztof Ardanowski wraz z Ministrem Infrastruktury zapowiadał budowę dwóch rond turbinowych. Ronda te miały powstać w Lubiczu Dolnym oraz Lubiczu Górnym, w ciągu drogi krajowej nr 10. Pewnie niewielu mieszkańców naszego regionu o tym pamięta, ale tak właśnie było. Ta "strategiczna inwestycja" miała na celu usprawnić ruch na podtoruńskim odcinku tej ważnej i nieustannie zakorkowanej drogi. Wspomniany fragment DK nr 10, to typowe "wąskie gardło" układu komunikacyjnego naszego regionu. Niewątpliwie wymaga pilnej i kompleksowej przebudowy.

Od wspomnianych wyborów mija półtorej roku. No i jakoś nie słychać o konkretnych działaniach dla tej inwestycji. A może, po prostu skończyły się wybory i skończyły się obietnice. Z drugiej strony inwestycja w proponowanym zakresie to jednak mocno niezadowalająca koncepcja. Wspomniane ronda raczej nie poprawią płynności ruchu. Jedynie poszerzenie drogi o dodatkowy pas jezdni, usprawni komunikację w tym miejscu. A tak, poza ewentualnym wydatkowaniem kilkudziesięciu milionów złotych, efekt będzie raczej niezauważalny.

Reklama

Ale przecież nie o to chodzi. Chodzi o składane obietnice. No chyba, że były to tylko "przedwyborcze obietnice"... Minister Ardanowski, wspólnie z Ministrem Infrastruktury zapowiadał też podczas owej kampanii wyborczej budowę nowego węzła na autostradzie A1, w okolicach Chełmży. Ponadto, w miejscu tegoż węzła, powstać miała ogromna ponad 450 hektarowa strefa ekonomiczna. Także cierpliwie czekamy na realizację.

Przyznać trzeba, iż w przeszłości również były deklarowane mniej lub bardziej trafne obietnice różnych inwestycji w naszym regionie. Niestety, zbyt często to tylko luźne plany i niezrealizowane koncepcje. A może nasi politycy powinni wpłacać wadium, kaucję na poczet swoich obietnic wyborczych? Droga ekspresowa nr 10, to dobry przykład przedwyborczych obietnic naszych polityków i przedwyborczego zaangażowania różnych opcji politycznych naszego regionu. Temat budowy tej drogi cudownie odradza się przy okazji każdych kolejnych wyborów w ostatnim czasie. Aż trudno sobie wyobrazić, jak będzie wyglądała kampania wyborcza w naszym regionie, kiedy ta droga rzeczywiście zostanie wybudowana.

Reklama

Mieliśmy też kilka innych obietnic i deklaracji, głównie dotyczących przebudowy układu komunikacyjnego. Były plany rozbudowy drogi krajowej nr 15, na odcinku Toruń - Inowrocław. Niestety, nie zrealizowane. Miała bowiem powstać dwujezdniowa droga, z czterema pasami ruchu. Były plany połączenia Strefy Ekonomicznej w Ostaszewie z węzłem autostradowym w Turznie. Zapowiedzi były szumne, zanim jeszcze strefa powstała. Od tego czasu minęło około 15 lat i trudno zauważyć jakieś konkretne działania dla tej inwestycji. Miała być tama w Siarzewie, a na tamie most drogowy. Były, mało fortunne plany budowy linii tramwajowej pomiędzy Bydgoszczą, a Toruniem. Były też plany i zapowiedzi budowy niezwykle ważnych obwodnic: Kowalewa Pomorskiego, Strzelna, Lipna oraz Kruszwicy.

Zatem czekamy, na realizację obietnic i deklaracji.

Reklama

(Piotr Bieńkowski)

Fot. Krystian Maj/KPRM

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Aplikacja ototorun.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo otoTorun.pl




Reklama