Tylko jedno przedszkole i dwie szkoły nie przystąpią do strajku nauczycieli w Toruniu. Pozostałe 75 placówek rozpocznie strajk za tydzień (8 kwietnia) i będzie protestować do odwołania.
79,5 proc. placówek oświatowych w całej Polsce opowiedziało się w referendum za strajkiem. W Toruniu wyniki są jeszcze wyższe. Protestować chce około 89 proc. nauczycieli. Jak podaje Związek Nauczycielstwa Polskiego, tylko trzy toruńskie placówki oświatowe nie wezmą udziału w strajku.
Protestu nie będzie między innymi w Przedszkolu Miejskim nr 13, które mieści się przy ul. Konstytucji 3 Maja. W tej placówce nie rozpoczęły się nawet procedury sporu zbiorowego (pierwszy etap przygotowań do protestu) z dyrektorem. Strajkować nie będą także w Szkole Podstawowej nr 35 (ul. Krynicka) oraz w Zespole Szkół Inżynierii Środowiska (ul. Batorego). W tych placówkach doszło do sporu zbiorowego i mediacji, ale wyniki referendum zostały unieważnione, ponieważ wzięło w nim udział mniej niż 50 proc. uprawnionych do głosowania.
Termin strajku nauczycieli nie jest przypadkowy. 10, 11 i 12 kwietnia mają odbyć się egzaminy gimnazjalne, natomiast 15, 16 i 17 kwietnia – egzaminy ósmoklasisty. Niecały miesiąc później - 6 maja - mają rozpocząć się egzaminy dojrzałości. Strajk ma trwać do odwołania.
Postulat nauczycieli cały czas pozostaje bez zmian - domagają się podwyżki w wysokości tysiąca złotych. Dziś (1 kwietnia) rząd przedstawił belfrom pięć propozycji - między innymi podwyżkę od września, skrócenie stażu i minimalny dodatek za wychowawstwo. Związki zawodowe odrzuciły te propozycje i stwierdziły, że to powtórzenie wcześniejszych propozycji, a nauczyciele domagają się przecież podwyżek.
Szef Związku Nauczycielstwa Polskiego Sławomir Broniarz zapowiedział, że ZNP nie rozpatruje zerwania negocjacji i będzie je prowadzić aż do skutku, czyli do podwyższenia płac.
(Filip Sobczak)
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!