Koń biegał między autami w rejonie toruńskiej Barbarki. Ta sytuacja spowodowała duży chaos - kierowcy musieli gwałtownie hamować.
Do niecodziennej sytuacji doszło w miniony poniedziałek 25 maja w rejonie toruńskiej Barbarki. Jak podaje profil na FB "Dziki Toruń", który zrzesza miłośników lokalnej natury, po chodniku i pobliskiej drodze biegał... koń. Dochodziło do niebezpiecznych sytuacji, bo zwierzę wbiegało pod koła samochodów, przez co kierowcy musieli gwałtownie hamować.
Na szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie. Duża w tym zasługa dwóch przypadkowych świadków, którzy właściwie zareagowali i „eskortowali” konia, by nie wyrządził sobie ani innym krzywdy.
Po kilku minutach na miejsce dotarł wezwany eko-patrol. To strażnicy miejscy wyspecjalizowani w tego typu sytuacjach. Funkcjonariuszom szybko udało się zakończyć ucieczkę zwierzęcia.
- Najbardziej dramatyczne były momenty, gdy koń biegał po ulicy między autami - relacjonuje pan Artur. - Kierowcy, widząc konia, natychmiast zwalniali. Niektórzy naprawdę w ostatniej chwili. Koń prawdopodobnie uciekł ze stadniny w Pigży.
Przypomnijmy, kilka dni temu informowaliśmy Was na ototorun.pl o kaczce z pisklętami, które pojawiły się na Jakubskim Przedmieściu i przeszły m.in. przez ruchliwą ul. Lubicką. Kacza rodzina mogła jednak liczyć na pomoc przypadkowego świadka, dzięki któremu bezpiecznie przeszła na drugą stronę jezdni, skąd do Wisły pozostało około 100 metrów.
Autor: TK
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Siły prawicy wyszły na ulicę ????
Siły prawicy wyszły na ulicę ????