– Gente de Sudamérica, si vuelven a hacerles algo malo a los polacos, su destino será miserable. Jefe del servicio de seguridad polaco – napisał nieznany dotąd sprawca na bilbordzie przy Parku Glazja w Toruniu, w okolicach miejsca ataku Wenezuelczyka na młodą kobietę.
Do zbrodni doszło w nocy z 11 na 12 czerwca w Parku Glazja na Jakubskim Przedmieściu. Jak wynika z dotychczasowych ustaleń prokuratury, około godz. 1:00 Wenezuelczyk Yomeykert R.-S. zadał 24-letniej Polce kilkanaście ciosów ostrym narzędziem – w głowę, szyję oraz klatkę piersiową. Zbrodnię przerwał okoliczny mieszkaniec – pan Błażej – który wybiegł z domu i spłoszył napastnika.
Wenezuelczyk usłyszał zarzut usiłowania zabójstwa. Najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie. Jeżeli sąd nie będzie dla niego łaskawy, resztę życia może spędzić w więzieniu.
Mieszkańcy Torunia wciąż nie mogą uwierzyć, że w naszym mieście doszło do tak nieprawdopodobnej zbrodni. Prezydent Paweł Gulewski próbuje uspokajać nastroje i w poniedziałek wydał już drugie oświadczenie w tej sprawie.
– To trudny i kryzysowy czas, w którym działamy pod wpływem silnych emocji. Pierwsza reakcja na to drastyczne wydarzenie, którego nikt z nas się nie spodziewał, to szok. Niepokój w obecnej sytuacji jest naturalną reakcją, ale ważne, by nie przejął nad nami kontroli – pisze prezydent. – Z drugiej strony to doświadczenie, które przeżywamy nie tylko indywidualnie, ale również jako wspólnota – mieszkanek i mieszkańców Torunia. Niech będzie dla nas źródłem uruchomienia pokładów empatii i łączenia się przede wszystkim z bólem oraz cierpieniem poszkodowanej, jej rodziny i bliskich.
Paweł Gulewski odniósł się także do działań mieszkańców, czyli m.in. tzw. patroli obywatelskich. Jego zdaniem to „próba wykorzystania tragicznego zdarzenia do budowania napięcia społecznego i podważania zaufania do instytucji publicznych”.
– Apeluję do torunianek i torunian o rozwagę, odpowiedzialność i unikanie działań, które mogą prowadzić do dezinformacji i eskalowania nieuzasadnionego lęku – twierdzi Gulewski.
W poniedziałek do naszej redakcji zgłosili się czytelnicy, którzy zwrócili uwagę, że kolejnym niepokojącym efektem zdarzenia z feralnej nocy jest napis, który pojawił się przy Parku Glazja. Na niezagospodarowanym bilbordzie umieszczono krótką wiadomość w języku hiszpańskim: „Gente de Sudamérica, si vuelven a hacerles algo malo a los polacos, su destino será miserable. Jefe del servicio de seguridad polaco.”

W tłumaczeniu na język polski napis brzmi: „Ludzie Ameryki Południowej, jeśli jeszcze raz zrobicie coś złego Polakom, wasz los będzie żałosny. Szef Służby Bezpieczeństwa RP.”
Autor wiadomości na razie nie jest znany.
Ofiara Wenezuelczyka – 24-letnia Klaudia – wciąż walczy o życie w Szpitalu Miejskim przy ul. Batorego. Lecznica konsekwentnie odmawia komentarza w sprawie jej stanu zdrowia. Nieoficjalnie wiadomo jednak, że jest on określany jako bardzo ciężki.
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!