Niestety, policjanci potwierdzili nasze informacje o wczorajszym (10 maja) śmiertelnym wypadku na autostradzie A1.
Jak informowaliśmy wczoraj na Oto Toruń, do tego śmiertelnego wypadku doszło około 16:00 w okolicach miejscowości Szewo na autostradzie A1 w kierunku Gdańska. Na miejsce od razu przybyli policjanci, prokurator i biegły z zakresu wypadku, którzy ustalili wstępne przyczyny wypadków.
- BMW kierowane przez 34-latka, prawdopodobnie wskutek niedostosowania prędkości do warunków ruchu, uderzyło w tył jadącej przed nim ciężarówki DAF. W wyniku uderzenia, auto ciężarowe wywróciło się na bok, blokując oba pasy ruchu - informuje Joanna Seligowska-Ostatek z policji we Włocławku.
Niestety śmierć na miejscu poniósł 34-letni kierowca BMW, natomiast prowadzący DAF-em 29-latek nie odniósł poważniejszych obrażeń.
- Kierowcy i pasażerowie innych aut, pomogli mu wydostać się z kabiny - dodaje Seligowska-Ostatek.

Policjanci informują nas także, że 29-latek był trzeźwy. Teraz szczegóły i okoliczności tego zdarzenia będzie wyjaśniać prokuratura.
Przypomnijmy, że to kolejny w ostatnim czasie śmiertelny wypadek na autostradzie A1. W poniedziałek około 2:00 w miejscowości Klementynowo, gmina Brześć Kujawski (powiat włocławski) kierowca BMW z niewyjaśnionych na chwilę obecną przyczyn, uderzył w tył naczepy ciężarówki Volvo. Niestety śmierć na miejscu poniósł prowadzący samochód 23-letni torunianin, a czterej inni pasażerowie trafili do szpitala.
- Apelujemy więc o ostrożność, kontrolowanie sytuacji na drodze i dostosowanie prędkości do warunków, które mogą być zmienne. Nie spieszmy się, zdejmijmy nogę „z gazu”, aby w razie potrzeby mieć czas na podjęcie stosownych manewrów - mówi policjantka Joanna Seligowska-Ostatek.
(Filip Sobczak)
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!