Hubert Maciejewski, pełnomocnik prezydenta Miasta Torunia ds. Młodzieży był Gościem Radia Toruń. W rozmowie z Tomaszem Kaczyńskim opowiedział o roku działalności na tym stanowisku, perspektywach dla młodych ludzi w naszym mieście oraz planach na swoją dalszą działalność publiczną. Zapraszamy do wysłuchania rozmowy.
Tomasz Kaczyński: Po roku się spotykamy, bo mieliśmy okazję rozmawiać ze sobą z chwilą kiedy zostałeś powołany na to stanowisko, teraz masz już rok pracy za sobą i jako, no umówmy się, jeden z niewielu pełnomocników postanowiłeś nawet zaraportować, co robiłeś przez te minione 12 miesięcy. Sporo tych wydarzeń, ale chcę Ciebie zapytać o takie doświadczenia czysto osobiste związane z Tobą jako człowiekiem, który już od jakiegoś czasu współpracuje z różnymi samorządowcami na różnych poziomach samorządów też, bo przecież byłeś przewodniczącym Młodzieżowej Rady Miasta. Powiedz, w jaki sposób układały się Twoje relacje chociażby z administracją obecnego prezydenta w Urzędzie Miasta czy też z przedstawicielami innych samorządów, z którymi miałeś kontakt przez ten rok?
Hubert: Maciejewski: Jasne, wydaje mi się, że jestem człowiekiem, który jest w stanie dogadać się tak naprawdę z każdym. Nie było absolutnie żadnych problemów w podjęciu jakichś współprac z innymi wydziałami Urzędu Miasta, czy z panem prezydentem, czy z panem przewodniczącym. Tak naprawdę nie mam nic do zarzucenia drugiej stronie i chyba mogę powiedzieć, że druga strona powiedziałaby to samo o mnie. Rzeczywiście, ja postanowiłem zaraportować to, co udało się zrobić przez ten rok. W tym raporcie podkreśliłem też to, co chciałbym zrobić w przyszłym roku, bo cały czas dostrzegam, że życie młodych mieszkańców Torunia mogłoby być lepsze i dostrzegam problemy przede wszystkim związane z rynkiem pracy.
No dobrze, to zatrzymajmy się akurat przy tej kwestii. W ogóle, czy zgadzasz się z tym, że Toruń jest w tej chwili miastem młodych ludzi, czy też jeszcze nie jest miastem młodych ludzi?
Hubert: Maciejewski: Przede wszystkim ja nie dążę do tego, żeby Toruń był miastem tylko młodych ludzi, a w ogóle miastem przyjaznym wszystkim mieszkańcom naszego pięknego miasta. Czy Toruń jest miastem młodych ludzi? No właśnie, tutaj możemy zatrzymać się na taką drobną refleksję.
To ja może skoryguję - czy jest miastem przyjaznym dla młodych ludzi? Bo o to też chodzi, także i w twojej działalności.
Hubert: Maciejewski: Tak, na to pytanie odpowiedziałbym twierdząco i zdecydowanie. Tak, Toruń jest miastem młodych ludzi. Potwierdzają to rozmowy z młodymi mieszkańcami, z moimi rówieśnikami, z osobami trochę starszymi ode mnie, ale też trochę młodszymi. Potwierdza to też tytuł, który mamy, tytuł Miasta Przyjaznego Dzieciom UNICEF, który jest naprawdę prestiżowym tytułem. jesteśmy trzecim miastem w Polsce, które ten tytuł uzyskało.
No dobrze, to jesteśmy, powiedzmy, przyjaznym miastem dla dzieci, a w każdym razie powinniśmy być takim właśnie miastem. Powinniśmy się starać o to, żeby rzeczywiście dzieciom było dobrze, ale czy ludziom młodym, na przykład młodym małżeństwom, w jakiś sposób jest lepiej po roku twojej działalności? Czy zmieniło się coś, co uznajesz za ważne, przynajmniej na tym etapie, na którym stwierdziłeś, że twoja praca będzie trwała przez kilka lat najbliższych? Jakiś etap masz za sobą. Czy na tym etapie stało się coś, co sprawiło, że jesteś bliżej tego swojego celu?
Hubert: Maciejewski: Z pewnością. Tutaj na początku chcę zaznaczyć, że rok to jest bardzo specyficzny okres czasu, bo z jednej strony to jest aż rok, a z drugiej strony, szczególnie w pewnych procesach samorządowych, to jest niestety tylko rok. Przede wszystkim zmieniło się podejście do rozmowy z młodymi ludźmi. Wcześniej z młodymi ludźmi się być może rozmawiało, ale przede wszystkim się ich słuchało, ale ich się nie wysłuchiwało. Nie brało się pod uwagę głosu młodych ludzi w procesach decyzyjnych, a to się naprawdę zmieniło. Udało się młodych ludzi naprawdę zaangażować w życie miejskie i takim namacalnym przykładem, z którego jestem naprawdę dumny, jest to, że młodzi ludzie zaczęli głosować w Budżecie Obywatelskim. Ten rok był rokiem rekordowym pod tym względem i stało się to, myślę, że między innymi dzięki spotkaniom, które z młodymi ludźmi odbywałem w szkołach ponadpodstawowych i szkołach podstawowych, ale również dlatego, że zorganizowaliśmy wraz z Torunskim Laboratorium Miejskim, czyli kolejną przestrzenią otwartą na młode osoby, nową przestrzenią, która też zadziała się w tym roku, zorganizowaliśmy tam szkolenie dla młodych ludzi z pisania projektów do Budżetu Obywatelskiego.
To tylko część naszego wywiadu. Całość możesz obejrzeć i wysłuchać poniżej.
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Przyjaznym dla młodych serio ?? Zero pracy a jeśli już wyszarpiesz to max najniższa To miasto nie ogarnia nic
MPO szuka do sprzątania i segregacji, nieźle płacą, są nadgodziny.
Wystarczyło, że zmienił się w Toruniu prezydent i już jesteśmy miastem dla młodych.
Uśmiehchnijcoe się brygada!!Hej!!
Czołem Panie Prezydencie
Śmierdzi tanią Propagandą dla wyborców PO hahahaha
Czołem Panie Prezydencie
Może i Toruń jest przyjazny ale dla młodzieży z Ukrainy. Polak niestety nie ma co liczyć na pomoc miasta, tylko pozostaje mu tyrać przez agencję pracy tymczasowej za najniższą krajową. Nawet pod względem pracy Toruń jestem.jest w ostatniej piątce miasto do 200 tysięcy mieszkańców. A i odjębcie się od Kopernika, który jako dziecko wyprowadził się z Torunia i cała swoją karierę astronomiczną zaczynał na Warmii i Mazurach, tzn w tamtejszych Prusach. Gdyby pozostał w Toruniu to gówno by osiągną.
Trzeba się było uczyć. Na Warmię i Mazury jedź, zrobisz karierę , jak Kopernik.
Teraz co drugi, to magister i płaczą, że nie ma pracy przy biurku.
pracy nie mają młodzi to jak może być to miasto przyjazne młodym....
Ucz się ucz, nauka to do pracy klucz.
Posłuchaj gimnazjalisto. Zapukaj do gabinetu butonierki i jemu wciskaj swoje androny i brednie
W tym kraju nie ma pracy dla ludzi z moim wykształceniem.
tiaaa, sołtys Gul i jego pełnomocnicy od spraw nieistotnych, na których płynie kasa....
Przyjaznym dlatego, że uruchomił 6 par pociągów do Poznania, żeby jechać tam do pracy i pokazać Toruniowi i lewakom, że wyludnianie się miasta jest wynikiem nieudolnych rządów i ideologii zielonych
Przecież Toruń to mega dziura pracy brak Umk słabo kierunku medyczne oddaje Bydgoszczy Prezydent nie potrafi ściągać nowych firm do miasta nawet nie potrafią zbudować małego wieżowca bo jakieś leśne ludki blokują każdą inwestycję
Ciężko czytać, gdy określenie „młodzi ludzie” powtarza się, aż tak często.
Przyjaznym dla młodych serio ?? Zero pracy a jeśli już wyszarpiesz to max najniższa To miasto nie ogarnia nic
MPO szuka do sprzątania i segregacji, nieźle płacą, są nadgodziny.
Wystarczyło, że zmienił się w Toruniu prezydent i już jesteśmy miastem dla młodych.