Anna Kompanowska: To był rekordowy rok. Podwoiliśmy frekwencję w CSW

Dyrektor Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu w Toruniu Anna Kompanowska była Gościem Radia Toruń. -Podwoiliśmy frekwencję w tym minionym roku - podkreśla nasza rozmówczyni. Sprawdźcie, jakie wydarzenia z poprzednich 12 miesięcy wpłynęły na ten znakomity wynik i jakie plany ma CSW na 2026 rok. Zapraszamy do wysłuchania audycji.

Pani Anno, okazją do naszego spotkania jest początek roku, ale ja chcę też zapytać jeszcze o ten miniony rok, bo to był taki pierwszy Pani rok w roli dyrektora Centrum Sztuki Współczesnej. Jak było?

Anna Kompanowska: Tak, to był pierwszy pełen rok rzeczywiście na stanowisku dyrektora, ale oczywiście ja pracuję od samego początku w Centrum Sztuki Współczesnej, więc nie był to rok jakichś wielkich odkryć.

Bo nie było to nowe miejsce. 

Anna Kompanowska: Tak, oczywiście.

Ale w nowej roli jednak jest trochę inaczej.

Anna Kompanowska: W nowej roli jest zawsze dużo więcej problemów, problemów takich czysto, powiedziałabym, socjologicznych, ale też mieliśmy sporo problemów związanych z różnymi awariami, był to dosyć pechowy rok, jeśli chodzi właśnie o tego typu sprawy, więc wydaliśmy trochę pieniędzy, nawet więcej niż trochę. Mieliśmy awarię klimatyzatora specjalistycznego, takiego w magazynie, naszym starym magazynie. Trzeba go było wymienić, więc trochę tych trudnych decyzji, bo wiadomo, że wszystko co dotyczy pieniędzy to zawsze jest trudne.

Ale udało się te problemy zwalczyć.

Anna Kompanowska:Tak, tak, wybrnęliśmy.

Mieliśmy wspaniałe wystawy w ubiegłym roku, no ale ten rok to też były głośne wystawy, bo i Bill Viola, i Nie pytaj o Polskę. Jak się okazało, również wystawa Remember, to była wystawa, o której pisało się i mówiło nie tylko w Toruniu, ale w całym kraju, prawda?

Anna Kompanowska: Tak, cieszymy się bardzo oczywiście z sukcesu Billa. To wystawa, która frekwencyjnie nie odniosła może takiego sukcesu, na jaki liczyliśmy, ale oczywiście sporo się o tej wystawie mówiło. Polityka przyznała nam zaszczytne pierwsze miejsce, więc jesteśmy przed Zachętą. My zawsze się tak porównujemy z instytucjami, oczywiście z Warszawy, która ma już na starcie zawsze jakieś punkty dodatnie, bo jest na terenie metropolii…

Bo jest w Warszawie, ale Centrum Sztuki Współczesnej jest akurat bardzo poważnym ośrodkiem na skalę całego kraju.

Anna Kompanowska: Tak, tak, dlatego ta wystawa jest właśnie na pierwszym miejscu w rankingu wydarzeń wystawienniczych ubiegłego roku, a chcę powiedzieć, że na drugim miejscu jest wystawa MSN-u, o której też się bardzo dużo mówi, wystawa kobieca, która jeszcze trwa, więc kto z Państwa nie był, to oczywiście…

Zapraszamy.

Anna Kompanowska: Tak, zachęcamy.

Wystawa MSN-u, ale też Nie pytaj o Polskę, to była ta wystawa, na której też było mnóstwo ludzi, zresztą to chyba była Noc Muzeów i pamiętam, że wziąłem w tym udział mnóstwo Torunian zachwyconych, bo to była też okazja do tego, żeby poszli do Centrum Sztuki Współczesnej i ci, którzy tam nie bywają, mówiąc wprost, i myślę, że też wielu po tej wizycie do Was na pewno jeszcze wróci.

Anna Kompanowska: Tak, ten rok nas bardzo cieszy, dlatego, że i wystawa Nie Pytaj o Polskę to był ogromny sukces, taki też frekwencyjny, ale sporo się o tej wystawie mówiło, o tej kolekcji Katarzyny i Wojciecha Szafrańskich, sporo ludzi przyszło na tę wystawę, sporo ludzi było zachwyconych, było też sporo negatywnych opinii…

Rany, nie słyszałem.

Anna Kompanowska: Ale nas to bardzo cieszyło, że ta wystawa tak poruszyła i pobudziła, bo o to w sztuce chodzi, żeby pobudzać do dyskusji i do rozmowy o sztuce. No i oczywiście wystawa Maca Millera, która tutaj to było ogromne zaskoczenie. Ja naprawdę byłam pod wielkim wrażeniem, kiedy usłyszałam, że pod koniec wystawy, na początku września - bo ona trwała do pierwszych dni września, kiedy usłyszałam po czterech miesiącach trwania tej wystawy  - że dlaczego tak krótko, że trzeba ją przedłużyć. To jest najprzyjemniejsze, co może usłyszeć instytucja, kiedy rzeczywiście są ludzie, którzy jeszcze chcą oglądać. No i wszystko oczywiście to przełożyło się na ten wynik końcowy, czyli podwoiliśmy frekwencję w tym minionym roku.

No właśnie chciałem pogratulować, bo słyszałem już właśnie o tym, że ta frekwencja jest rekordowa, super. 

Anna Kompanowska: Tak, tak, bardzo się z tego cieszymy. To jest oczywiście efekt nie tylko pracy zespołu zaangażowanego w same wystawy, ale całego zespołu CSW i edukacji i Centrum Literatury, czyli tutaj wliczamy...

Wszystkich działów.

Anna Kompanowska: Tak, tak, tak, a do tego jeszcze, to też muszę się pochwalić, że mamy całkiem sporą oglądalność naszych wydarzeń online'owych, czyli wykładów Lekcji czytania obrazu, która tylko w takiej formie wychodzi. I tutaj mieliśmy około 66 tysięcy widzów, więc to jest spory sukces, bardzo się cieszymy, że Torunianie zaczęli nas lubić bardziej może albo chętniej przychodzić.

No ja właśnie chciałem powiedzieć Pani Dyrektor, to chyba jest ten moment, kiedy można śmiało powiedzieć, bo tak jak, nie wiem, jeszcze widzieliśmy się rok temu i wcześniej, gdzie rzeczywiście to CSW jako taki, czym jest CSW? Wielu Torunian mogło zadawać sobie pytanie. Chyba dziś ten problem występuje znacznie rzadziej. Centrum Sztuki Współczesnej jest tym miejscem bardziej rozpoznawalnym, bo tutaj chodziło o to, że wśród mieszkańców Torunia, CSW jest ciągle taką tajemniczą instytucją, ale to już chyba te czasy powoli mijają. 

Anna Kompanowska: Taką mamy nadzieję, to znaczy robimy sporo wydarzeń takich okołowystawowych. 

Tak, to też ma swoje znaczenie.

Anna Kompanowska: Tak, tak, wiele osób kojarzyło nasze kino oczywiście od dawna. Kameralne, bez popcornu, takie wymagające skupienia, więc mamy też swoją widownię kinową, ale myślę, że też sporo osób odkryło CSW przy okazji takich wydarzeń, jak wykłady, spacery, wykłady plenerowe, wydarzenia edukacyjne, takie bardzo szeroko rozumiane, bo rzeczywiście ten wachlarz, ta oferta wydarzeń edukacyjnych nam się naprawdę rozrosła i od takich wydarzeń ściśle dla dzieci młodszych i trochę starszych mamy szereg wydarzeń dla młodzieży i osób dorosłych, dla seniorów oczywiście też, ale dla osób dorosłych takich popołudniowych wydarzeń. Mamy stałe grupy, na przykład “Grafika na warsztat”, to jest świetny cykl, który ma stałą już grupę odbiorców, spotykają się z prowadzącą Dorotą Sobolewską na takich cyklicznych warsztatach w stałych grupach, na koniec mają wystawę swoich prac, ludzie odkrywają, że takie działania artystyczne, one bardzo pobudzają do... 

Do życia, mówiąc po prostu. 

Anna Kompanowska: Tak, tak, oczywiście.

Chce się żyć, jeżeli się tworzy sztukę, bierze udział w działaniach artystycznych, warto dodać, tam jest i księgarnia bardzo fajna, i kawiarnia, miejsce spotkań, tak jak Pani mówiła, warsztaty, spotkania dla różnych grup wiekowych, ale też są te, które w ogóle nie są związane z działaniami artystycznymi, bo tam się spotykają też przedsiębiorcy, tam się spotykają ludzie, którzy rozmawiają na różne tematy, bo są to przestrzenie bardzo też wpływające na rozmowę. 

Anna Kompanowska: Oczywiście, po raz pierwszy udało nam się zrobić konferencję dla nauczycieli, coś, co rzeczywiście od dawna o tym myśleliśmy, żeby zaprosić nauczycieli, dyrektorów szkół, żeby ich przekonać do tego, że warto przychodzić z grupami uczniów do nas, że szkoła ma za zadanie oczywiście uczyć, ja oczywiście doskonale rozumiem, że każdy nauczyciel troszczy się o to, żeby zrobić, zrealizować swój program, ale że te wyjścia do instytucji, takie jak nasza, mogą być bardzo kształcące i bardzo rozwijające i wydaje mi się, że to już zaczęło owocować to nasze spotkanie, ponieważ spotkaliśmy się w październiku - w tym spotkaniu uczestniczyli też pani psycholog, psychiatra - po to, żeby przekonać nauczycieli właśnie do tego, że efektem wyjścia ze szkoły jest nie tylko poznanie nowego miejsca, odwiedzenie miejsca, w którym jest wystawa, w którym można zobaczyć, że sztuka działa bardzo pozytywnie na rozwój dzieci i młodzieży, ale też jest to element po prostu integracji, takiej wewnątrz. 

Socjalizacji.

Anna Kompanowska: Tak, tak, tak. 

Fantastycznie i to wszystko z udziałem Centrum Sztuki Współczesnej, naprawdę bardzo aktywna instytucja i teraz tak, poprzeczka jest wysoko podniesiona, no a mamy kolejny rok i co Pani zrobi teraz w tym 2026? 

Anna Kompanowska: Tak, to prawda, sami podnieśliśmy sobie tę poprzeczkę, ale plany też są bardzo obiecujące. Mamy w przyszłym roku…

W tym roku. 

Anna Kompanowska: W tym roku, tak, oczywiście. 

Chociaż wiem, że Pani już myśli o przyszłych latach.

Anna Kompanowska: Tak, tak, ja już w planach jestem w 2027 roku, bo tutaj rok 2026 jest już domknięty i dopracowany. Kuratorzy już pracują nad wystawami, nawet tymi, które się już rozpoczynają w grudniu, więc jeszcze właściwie cały rok pracy, ale żeby tę wystawę dopracować, to oczywiście trzeba ją przygotowywać minimum rok wcześniej i rzeczywiście ruszamy z przytupem, bo ruszamy od dużej wystawy w naszej Sali Kolumnowej - wystawy Stefana Knappa. To jest wystawa, którą organizujemy we współpracy z Uniwersytetem. Uniwersytet wyszedł z tą inicjatywą i nas ta propozycja bardzo cieszy, bo przestrzeń naszej Sali Kolumnowej to jest rzeczywiście idealna przestrzeń, żeby pokazać tego artysta. To jest artysta, który w Polsce mam wrażenie jest mniej znany niż w Wielkiej Brytanii, gdzie mieszkał i tworzył, ale w ogóle jego biografia to jest taka biografia człowieka, która idealnie się nadaje na film fabularny. Bardzo ciekawy artysta. Taki nie do zakwalifikowania do jakiejkolwiek grupy czy nurtu. Oczywiście w Toruniu jest znany z Auli, z tego, co możemy oglądać na co dzień, ale my pokażemy -Nie będziemy tylko pokazywać zdjęć z tych dużych realizacji, które są na przykład na fasadzie Planetarium w Olsztynie czy na lotnisku w Heathrow -Będziemy pokazywać też rzeczy takie mniej oczywiste, jak gobeliny na przykład. Tak jak powiedziałam, to był artysta wszechstronny i on robił naprawdę przeróżne rzeczy.

W życiu bym nie pomyślał, że zrobił też gobeliny. 

Anna Kompanowska: No właśnie. Kuratorką tej wystawy jest pani Katarzyna Moskała i ona rzeczywiście tak obmyśliła tę wystawę, żeby była to wystawa, która pokaże go z każdej strony i każdą jego aktywność. Więc to jest początek, bo to już za chwilę, w lutym, ruszamy z tą wystawą. 

A co jeszcze będzie poza Knappem? 

Anna Kompanowska: Poza Knappem mamy trzy naprawdę duże, problemowe wystawy, które, do których, z których ja się bardzo cieszę, bo kiedy przekonywałam komisję konkursową do swojej osoby, to właśnie mówiłam o takich dużych, przekrojowych wystawach. Pierwszą z tych wystaw jest wystawa “Słowo ucieleśnione”. To jest wystawa, która zaprezentuje artystów, właściwie głównie artystki polskie i zagraniczne, kuratorowana przez profesor Martę Smolińską, czyli kuratorkę też wystawy “Nie pytaj o Polskę”. Bardzo dobrze nam się współpracuje, więc się cieszę, że Marta Smolińska chce do nas wracać i ona pokaże artystów, którzy traktują język nie tak jak konceptualiści, dla których ten język był narzędziem, ona chce pokazać właśnie to ucieleśnienie słowa w kontekście sztuki kobiet. Na tej wystawie będzie bardzo dużo artystek, Iwona Demko, Aleksandra Grant.

Już brzmi ciekawie.

Anna Kompanowska: Tak, zwłaszcza to teraz właściwie mi przyszło do głowy, w kontekście tej burzy, która teraz się przetacza w kontekście zmiany naszej ortografii i tych zmian, które zostały wprowadzone od tego roku, o których pewnie niektórzy w ogóle nie wiedzą. 

Sporo się zmieniło, mówiąc wprost. Ale też musimy się do tych zmian przyzwyczaić. Trochę Olga Tokarczuk nas, myślę, jakby przygotowała na to, jeżeli ktoś korzystał z jej słów, tych, które napisała, to musi się też przyzwyczaić do zupełnie nowych czasów. 

Anna Kompanowska: No właśnie, więc ta wystawa, to będzie wystawa, na której słowo będzie wykrzyczane, wyszeptane w różnych aspektach i na pewno będzie dużo sztuki kobiecej, feministycznej. Nie chcę powiedzieć, że to jest modny temat, bo tak pewnie jest, ale też to jest ważny temat, bo po prostu tych kobiet przez wiele lat nie było w galeriach, więc tym bardziej się cieszymy, że Marta Smolińska chce pokazywać właśnie kobiety na tej wystawie.

 A jeszcze jakaś wystawa?

Anna Kompanowska: To jeszcze powiem o tych dwóch kolejnych. Kolejna wystawa duża, którą będzie kuratorował Piotr Lisowski, nasz były pracownik, nasz były kurator, który pracuje we Wrocławiu teraz. To będzie wystawa “Krew i Ziemia” i to jest wystawa, która odwołuje się do takiej, do jakby postawy artystów wobec współczesnych niepokojów związanych z sytuacją polityczną, społeczną na tej wystawie. Na tej wystawie pojawią się właśnie artyści ukraińscy między innymi, więc to jest taka wystawa z punktu widzenia sytuacji politycznej bardzo ważna. 

Gorąca może powiedzieć. 

Anna Kompanowska: Tak, chcemy pokazać, że artyści angażują się w to, co się dzieje na świecie.

Uczestniczą w tym, mówiąc wprost. 

Anna Kompanowska: Tak, tak, tak. Zresztą taka jest też rola artystów, zwłaszcza jeśli chodzi o artystów współczesnych. Trudno jest, żeby pracowali w oderwaniu od tego, co dzieje się wokół nas. No właśnie. I trzecia wystawa jeszcze to wystawa Natalii Cieślak, naszej kuratorki z zespołu programowego. I to jest wystawa wakacyjna, wystawa też międzynarodowa, ale w dużej mierze będzie tam bardzo dużo artystów polskich, która ma taki roboczy na razie tytuł “Pop i Art”. Nie nazywamy jej Pop Artem, bo w Polsce, jak wiadomo, Pop Art się nie przyjął z wiadomych względów, no bo trochę inaczej funkcjonowaliśmy niż w Stanach Zjednoczonych.

Tak jest, kulturowo byliśmy w innym obszarze.

Anna Kompanowska: Tak, tak. Ten konsumpcjonizm u nas na pewno wyglądał inaczej, nie mogliśmy sobie na niego pozwolić. Więc i ta sztuka wyglądała inaczej, więc ta wystawa to bardziej takie polskie spojrzenie na Pop Art i spojrzenie polskich artystów, którzy wtedy działali, funkcjonowali. Mam nadzieję, że to będzie, bo to też będzie bardzo duża wystawa, ona będzie w wakacje, a wakacje to jest dobry czas na taką turystykę. 

Na wycieczki do Centrum Sztuki Współczesnej. 

Anna Kompanowska: Tak, tak, więc mam nadzieję, że tak się stanie właśnie w przypadku tej wystawy, że będziemy mieli dużo gości spoza Torunia.

A ja mogę tylko obiecać, że będziemy o tych wszystkich wydarzeniach, które odbywać się będą w Centrum Sztuki Współczesnej w 2026 i o tych wszystkich wystawach informować się na www.ototorun.pl i otometropolia.pl. Bardzo Pani dziękuję za to spotkanie. Pani Anna Kompanowska, dyrektor Centrum Sztuki Współczesnej i Znaki Czasu była naszym gościem.

Całość możesz obejrzeć i wysłuchać poniżej.

Aplikacja ototorun.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Centrum Sztuki Współczesnej Znaki Czasu w Toruniu / Oto Toruń Aktualizacja: 06/02/2026 08:55