Pod koniec zeszłego tygodnia doszło do pożaru mieszkania przy ul. Kraszewskiego w Toruniu. Strażacy znaleźli w środku 29-letnią kobietę. Niestety nie udało jej się uratować. Wszystko wskazuje jednak na to, że to nie pożar był bezpośrednią przyczyną śmierci kobiety.
Przypomnijmy, że w nocy z czwartku (19 marca) na piątek doszło do pożaru w mieszkaniu przy ul. Kraszewskiego w Toruniu. Na miejscu pojawili się strażacy, którzy znaleźli w jednym z pomieszczeń młodą kobietę. Natychmiast rozpoczęli oni czynności resuscytacji, które następnie przejęli ratownicy medyczni. Niestety nie udało jej się uratować. Miała 29 lat.
– Warto zaznaczyć, że czujnością wykazali się sąsiedzi. To oni jako pierwsi zaalarmowali służby. Dzięki temu pożar nie rozprzestrzenił się na inne kondygnacje – chwali sąsiadów kobiety Wioletta Dąbrowska z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.
Na miejsce zdarzenia przybyli także między innymi policjanci śledczy oraz prokurator, który nadzorował kolejne czynności w tej sprawie. Policja zdradza nam, że najważniejsze były pierwsze godziny po pożarze - mundurowi przesłuchali świadków, dokonali szczegółowych oględzin, dokonali licznych przeszukań i zatrzymali 35-letniego mężczyznę.
– Dzięki skrupulatnej i szczegółowej pracy przy zbieraniu dowodów i zabezpieczaniu śladów pracujących przy tej sprawie prokurator już w sobotę mógł ogłosić pierwszemu zatrzymanemu w tej sprawie zarzut m.in. zacierania śladów i nakłaniania do nierządu. Sąd Rejonowy w Toruniu zastosował wobec niego środek zapobiegawczy - spędzi trzy miesiące w areszcie – informuje Dąbrowska.
Następnie policjanci zatrzymali kolejne trzy osoby. Dwie z nich były świadkami zdarzenia, a trzecia - 28-letni mężczyzna z województwa pomorskiego - miał bezpośrednio przyczynić się do śmierci kobiety. Wczoraj (23 marca) zostały wykonane z jego udziałem eksperymenty procesowe. – To one i uzyskana ekspertyza pozwoliły prokuratorowi na sformułowanie zarzutów – tłumaczy Dąbrowska.
Tego samego dnia 28-latek został doprowadzony do prokuratury. Usłyszał zarzuty: dokonania zabójstwa, spowodowania pożaru, który mógł zagrażać życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach oraz posiadania narkotyków. – Podczas przeszukania policjanci odnaleźli przy zatrzymanym tabletki, które wykazały cechy charakterystyczne dla ekstazy oraz kilka gram białego proszku a wstępne policyjne testy potwierdziły w nim obecność amfetaminy – zdradza nam Wioletta Dąbrowska.
O przyszłości 28-latka zdecyduje sąd. Za popełnione przestępstwa grozi mu kara dożywotniego pozbawienia wolności.
(Filip Sobczak)
fot. nadesłane oraz KMP w Toruniu
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!