Nadal trwają poszukiwania kierowcy ciężarówki, który zerwał trakcję tramwajową, powodując duże komplikacje dla pasażerów MZK.
Powracamy do sprawy zerwanej w miniony czwartek (13 marca) trakcji tramwajowej na osiedlu Jar. Informowaliśmy Was o tym na ototorun.pl. Dopiero po 48 godzinach ponownie zaczęły kursować tramwaje linii nr 3 i 6 na odcinku od al. Solidarności do pętli Heweliusza.
Podczas prac naprawczych obowiązywała autobusowa komunikacja zastępcza, co w dużym stopniu skomplikowało życie pasażerów MZK.
Jak podaje Miejski Zakład Komunikacji w Toruniu, zakres szkód spowodowanych przez kierowcę ciężarówki z wysięgnikiem był bardzo rozległy. Poza tym ekipy pracowały w momencie, gdy panowały niekorzystne warunki atmosferyczne - był śnieg, mróz i nieprzyjemny wiatr.
Koszty naprawy z pewnością będą wysokie (dokładna kwota nie jest jeszcze znana) i zostaną pokryte z ubezpieczenia sprawcy. Tu jednak pojawia się duży problem... Nie udało się dotąd namierzyć kierowcy, który spowodował zerwanie trakcji tramwajowej.
- Postępowanie prowadzone jest przez funkcjonariuszy z komisariatu Toruń-Śródmieście pod kątem naruszenia przepisów o bezpieczeństwie w ruchu drogowym - podaje asp. Dominika Bocian, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.
Dlatego jeśli byliście świadkami tego zdarzenia, to pilnie skontaktujcie się z policją. W ten sposób możecie pomóc w dotarciu do sprawcy zerwania trakcji.
***
Jeśli byłeś świadkiem jakiegoś zdarzenia, masz problem i chcesz go nagłośnić, czy po prostu masz do nas jakieś pytanie - napisz na naszego e-maila: redakcja@ototorun.pl
Autor: AM
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!