W poniedziałek około 15:00 pociąg relacji Toruń-Grudziądz zderzył się z samochodem. Niestety, kierowcy auta nie udało się uratować.
Do zdarzenia doszło dokładnie na przejeździe w Malankowie. Kierowca jechał samochodem Volkswagen T4 i nie zatrzymał się przed znakiem STOP. Niestety, wjechał w niego nadjeżdżający pociąg. 32-letni kierowca zginął na miejscu. Natomiast nikt z 30 podróżujących szynobusem nie ucierpiał. PKP zorganizowały dla tych osób komunikację zastępczą.

Oględziny tego miejsca trwały do późnych godzin wieczornych. Oczywiście przy przejeździe pracowali policjanci oraz prokurator. Na razie ustalają przyczyny tego zdarzenia i zastanawiają się, dlaczego mężyczna nie zatrzymał się przed znakiem STOP.
- Policjanci wstępnie ustalili, że kierujący samochodem vw t4 nie dostosował prędkości do panujących warunków na drodze, prawdopodobnie wpadł w poślizg i nie zdołał zatrzymać się przed przejazdem kolejowym w wyniku czego doszło do zderzenia - mówi mł.asp. Anita Zielińska.
22 stycznia do 20:00 ruch pociągów na trasie Gorzuchowo Chełmińskie - Kornatowo był wstrzymany i wprowadzono zastępczą komunikację.

(Filip Sobczak)
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!