W środę (8 marca) odszedł od nas Waldemar Dąbrowski. Założyciel ośrodka „Mateusz” miał 65 lat.
Waldemar Dąbrowski to lokalny bohater. Niegdyś zachwycał mieszkańców swoją grą jako hokeista Pomorzanina Toruń. Potem jego talent dostrzegli działacze klubów zachodnich - w Niemczech i Austrii. Dąbrowski trafił także do reprezentacji Polski.
Po zakończeniu kariery, w 2009 roku założył ośrodek resocjalizacji oraz readaptacji dla mężczyzn i kobiet „Mateusz”. To miejsce, w którym „wracają do życia” ludzie, którzy wyszli z więzienia. Przez te kilkanaście lat w ośrodku wsparcie otrzymało około 400 osób.
„Mateusz” nie wziął się znikąd. W przeszłości Dąbrowski miał problemy z alkoholem. W końcu jednak ktoś wyciągnął do niego pomocną dłoń. Niedługo później Dąbrowski stał się „tatą więźniów”, najbliższym człowiekiem dla ludzi, którzy zabłądzili.
Niestety 8 marca dotarła do nas szokująca informacja. Waldemar Dąbrowski nieoczekiwanie zmarł. Jak poinformował jego przyjaciel, publicysta Jacek Kiełpiński, 65-latek miał zawał serca.
Nieoczekiwana śmierć pogrążyła w żałobie wielu mieszkańców. Torunianie wspominają w sieci, że jeszcze w ostatnich dniach widzieli Waldka i rozmawiali z nim. Dzień przed śmiercią 65-latek uczestniczył nawet w zajęciach w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym w Samostrzelu. Niestety było to jego ostatnie takie spotkanie...
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Przeczytałeś właśnie artykuł na stronie www.ototorun.pl. To portal internetowy, który codziennie odwiedza kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Torunia i regionu. To doskonała witryna do wypromowania swojej marki czy firmy. Zaufało nam już wiele prestiżowych firm z naszego miasta. Jesteś zainteresowany reklamą? Napisz na e-mail: t.kaczynski@ototorun.pl.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!