Duże emocje w sieci wzbudziło nagranie z Torunia, opublikowane na kanale Stop Cham w serwisie YouTube. Taksówkarz potrącił kobietę jadącą na rowerze. Niespełna rok temu w tym miejscu doszło do śmiertelnego wypadku.
Pod koniec czerwca na kanale Stop Cham w serwisie YouTube pojawiło się nagranie z Torunia, pokazujące groźną sytuację z udziałem rowerzystki i taksówkarza. Wracamy do tego materiału, aby przypomnieć, że chwila nieuwagi na drodze – zwłaszcza w mieście i przy gorszych warunkach atmosferycznych – może prowadzić do tragedii. Tym bardziej że w ostatnich dniach mieliśmy do czynienia z kilkoma niebezpiecznymi zdarzeniami i kolizjami, w których uczestniczyli kierujący jednośladami.
Do sytuacji zarejestrowanej na nagraniu doszło 27 czerwca 2025 roku w rejonie Ronda Pokoju Toruńskiego. Widzimy na nim rowerzystkę przejeżdżającą przez jezdnię na ulicy Przy Kaszowniku. W pewnym momencie auto, z którego nagrano zdarzenie, mija z lewej strony taksówkę. Po chwili ta wjeżdża w kobietę na rowerze. Na szczęście nie doszło do poważnych obrażeń, bowiem impet uderzenia nie był duży.
Warto przypomnieć, że w sierpniu 2024 roku, w pobliżu tego przejścia, doszło do śmiertelnego potrącenia, w wyniku którego życie straciła 36-letnia kobieta. Nagranie sprzed kilku dni możecie obejrzeć poniżej.
- W żaden sposób nie bronimy tutaj kierowcy, ale kierująca rowerem mogła zdecydowanie lepiej zadbać o swoje bezpieczeństwo. Tak jak w przypadku pieszych, tak i rowerzystów, wejście lub wjazd na przejście czy przejazd bez upewnienia się, że wszyscy kierowcy nas widzą i hamują, jest proszeniem się o nieszczęście. Na szczęście pani nie odniosła żadnych obrażeń – na miejscu nie była wzywana ani karetka, ani policja – czytamy w opisie nagrania w serwisie YouTube. I chyba właśnie ten komentarz, a nie sama sytuacja, wzbudził największe emocje u komentujących, którzy w większości nie znajdują żadnego usprawiedliwienia dla taksówkarza.
- Ona się rozglądała i zauważyła samochód już w połowie przejazdu. Widać, że próbuje odbijać lekko w prawo, a później jak już wie, że nie ucieknie to w miarę możliwości próbuje ustawić ciało, tak żeby zminimalizować obrażenia. To jest starsza osoba z ograniczoną reakcją i do tego pewnie spanikowała widząc jadący w Nią samochód. Jakby gwałtownie hamowała, to mogłoby być jeszcze gorzej, bo było ślisko, mogła by się przewrócić na jezdnie i zamiast zostać uderzona, to mogła zostać rozjechana - pisze jeden z komentujących broniąc rowerzystki.
- Prosty i znany temat. Kierowca taksówki jak każdy z nich przełącza się pomiędzy kilkoma aplikacjami i to w bardzo częstym interwale. I nie patrzą na drogę potem są takie efekty i nagminne najechania - dodaje inny. - W jaki sposób rowerzystka miała jeszcze zadbać o swoje bezpieczeństwo w tej sytuacji, rzucić na przejście granat dymny, żeby zwrócić uwagę kierowcy, czy rozwinąć kolczatkę przed przejściem? Nie wjechała mu przed maskę, miała w tej sytuacji ewidentne pierwszeństwo… - odnosi się do powyższego opisu kolejny z internautów.
Nagranie zebrało już blisko 500 komentarzy.
Autor: Arkadiusz Kobyliński
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!