Bulwersująca wycinka drzew na Kępie Bazarowej, w granicach obszaru Natura 2000, w Toruniu. Urząd Miasta podaje, że nieznani wciąż sprawcy wycięli drzewa na powierzchni blisko 1,3 ha.
1 stycznia mieszkańcy zgłosili Wydziałowi Środowiska i Ekologii Urzędu Miasta, że na Kępie Bazarowej doszło do wycinki drzew. Jeszcze wczoraj urzędnicy odpowiadali, że nie jest to zadanie, które zleciło Miasto.
- Wczoraj, spacerując po lesie w okolicach toruńskiego Punktu Widokowego, w obszarze lasu łęgowego, natknąłem się na nielegalną wycinkę drzew siekierami, co jest dla mnie głębokim szokiem i wielką stratą dla ekosystemu. Najpierw myślałem, że to kilka drzew, potem, że kilkadziesiąt - dziś okazuje się, że kilkaset - mówi Łukasz Broniszewski, społecznik, który odkrył wycinkę.
Kolejnego dnia pracownicy Wydziału Środowiska i Ekologii Urzędu Miasta Torunia pojawili się na miejscu - na wysokości punktu widokowego na Majdanach. Po przeprowadzeniu kontroli urzędnicy poinformowali dziennikarzy, że na Kępie Bazarowej doszło do nielegalnej wycinki.
- Straty przyrodnicze są znaczące. Wycince uległy żywe drzewa i krzewy na powierzchni blisko 1,3 ha, w głębi drzewostanu lasu łęgowego, w granicach obszaru Natura 2000 - wyjaśnia Marcin Urbański, dyrektor WŚiE UMT.
Rzecznik prasowy prezydenta Torunia Marcin Centkowski poinformował, że podczas przeglądu drzewostanu przeprowadzonego w połowie grudnia ubiegłego roku nie stwierdzono jakichkolwiek oznak nielegalnej wycinki. Dlatego urzędnicy sugerują, że do wycięcia drzew mogło dojść w okresie świątecznym.
Urząd Miasta Torunia powiadomił policję o możliwości popełnienia przestępstwa. Jednocześnie urzędnicy zwracają się do mieszkańców z apelem o pomoc w wyjaśnieniu tej sprawy.
Jeżeli ktoś posiada jakiekolwiek informacje, które mogłyby pomóc w ustaleniu sprawców, Urząd prosi o przekazanie ich Komendzie Miejskiej Policji w Toruniu – telefonicznie lub osobiście w jednostce przy ul. Grudziądzkiej 17.
- Dziękujemy tym osobom, które zgłosiły sprawę do WŚiE UMT. Dziękujemy, że wspólnie troszczymy się i z uwagą pochodzimy do terenów zielonych w naszym mieście - mówi rzecznik prezydenta Marcin Centkowski.
Do sprawy będziemy wracać.
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Sprawców ukarać karą więzienia, a zlecającego więzieniem i kosztami naprawy szkody. Nie za drzewa, ale za każde drzewo cztery albo sześć z uprawy drzew już paro letnich. Niestety bandytyzm w narodzie nie zna granic. Napewno był to jakiś inwestor, który chciał lub chce coś tam zbudować. Wątpliwe by zrobił to ktoś dla grandy. To ktoś który chce zmienić plan zagospodarowania. W latach dziewięćdziesiątych był taki deweloper co pomagał bużyć ściany z freskami, bo chciał robić po swojemu, a mówił, że się zawaliło. Nie słychać była, aby spotkała go kara odbudowy z przywrócenie zabytki lub wielokrotna kara pieniężna. Oby takim po nocach się śnił, że ściga ich prokuratura, zimne poty ich zalewały co noc.
Gdzie była straż miejska, patrole policji, to nie jest jedno drzewko na prywatnej działce, tego nie zrobili scyzorykiem na spacerze, w bezpośrednim sąsiedztwie jest pałacyk, co nie słyszeli pił i siekier?,
straz wiejska ma stwierdzone problemy ze wzrokiem...takze ten ;]
Te rażące, karygodne zniszczenia są dziełem nie przypadku ale na zlecenie inwestora. Dzieła tego wandalizmu zostaną wykryte a sprawcy surowo ukararani więzieniem. Liczę, że mieszkańcy zmobilizują się w złapaniu winnych.
Cieszę się, że miasto zareagowało natychmiasto pomimo noworocznego okresu.
Mam nadzieję, że sprawa znajdzie swój szczęśliwy finał i sprawcy słono zapłacą za zbrodnię na środowisku...Przy tej skali monitoringu wszelakiego nie może być tak, że wycinka na tak sporą skalę odbyła się niezauważona przez nikogo. Szacunek dla zgłaszających i miasta za szybką reakcję...Szkoda, że na gorącym uczynku nie udało się złapać odpowiedzialnych za ten karygodny czyn.
No i? A jak te śmierdzące bobry golą drzewo za drzewem to jest ok? Drzewo to przecież surowiec odnawialny..
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Dzitek nie pij więcej!!!!
Przecież wypowiadał się jakiś debil od Mentzena ze Konfederacja zabezpiecza miasto tajnymi patrolami. GDZIE BYŁY KONFEDERACKIE PRZYGŁUPY?
To pewnie jakiś Bobr budowniczy , morze jakiś parking chciał...
Wiadomo, że miasto nic nie wie ;). Tak uzgodnili z zaprzyjaźnionym developerem. ;) Jak nie tiry pod osłoną nocy wwożące gruz na Winnicę, to wycinka na Kępie. Cuda w święta, cuda w nocy...
Trzeba wznowić patrole nocne w tych miejscach plus monitoring. Winni prędzej czy później zostaną złapani .Niech nie śpią po nocach ze strachu!
Tą sprawę wycinki drzew trzeba nagłośnić na całą Polskę ,żeby policja się tym zajęła a nie zamiotła temat pod dywan. Są programy takie jak Interwencja itp. ,dziennikarze tak tego nie zostawią.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Chłopie weź rozbieg i walnij mocno w ścianę, może twój pusty łeb jeszcze tam coś w sobie ukrywa godnego uwagi choć odrobinę.
Ewidentnie to na zlecenie inwestora tak samo jak nawiezienie piachu i gruzu na cenne przyrodniczo tereny Natura 2000.
A gdzie Policja czy dziennikarze mają zająć się sprawą i ośmieszyć działania służb?
To miesce kiedyś nazywano Małpim Gajem, wieczorem i nocą letnią młode pary spędzały miło(śnie) czas. Teraz ekscytujemy się wycinką drzew...łatwiej wyciąć niż posadzić i przypilnować, żeby nie uschły.
PO nie na darmo dostało ogromną kasę od deweloperów podczas kampanii.
mostu Waryńskiego
Trzeba narąbać drzewa na opał. W daczach na działkach na Rudaku zimno szczególnie po pijaku
kraj z kupy, miasto z kału a milicja śpi, zamiast chociaż udawać pracę. trzeba zamontować tam monitoring. skoro miasto stać na niepotrzebne, tęczowe stanowiska pracy, to na monitoring również.
Zgadzam się gdzie monitoring!!! Niech prezydent Gulewski zajmie się zainstalowaniem kamer w tym miejscu.
W nowy rok przejechałam 400 km z południa do Torunia. Ani jednego wozu policyjnego. To o czym mowa.
Tylko pełna federacja Unii Europejskiej może ocalić ludzi mieszkających na obszarze RP od zagłady, samozagłady.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.