Ostatnie 12 miesięcy były czasem dużych inwestycji Miejskiego Zakładu Komunikacji w Toruniu. Rozpoczęto też kilka ważnych projektów, które w przyszłości wpłyną na transport publiczny w naszym mieście. Kluczowe dla realizacji tych przedsięwzięć są środki unijne.
Rekordowe zakupy ekologicznego, zeroemisyjnego taboru, modernizacja torowisk, przygotowania do budowy nowej zajezdni oraz linii tramwajowej, a także seria działań usprawniających transport w mieście. Niemal wszystkie projekty usprawniające komunikację publiczną, realizowane za pośrednictwem Miejskiego Zakładu Komunikacji w Toruniu, prowadzone są przy wsparciu unijnym. Ich łączna wartość to ponad 581 mln zł, zaś wysokość dofinansowania wynosi niemal 387,3 mln zł.
Największym przedsięwzięciem z zakresu rozwoju toruńskiej komunikacji miejskiej w najbliższych latach jest projekt „Rozwój ekologicznej komunikacji miejskiej w Toruniu”, współfinansowany z Programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko 2021–2027.
Umowa o dofinansowanie została podpisana 27 czerwca 2025 r. i pozwoliła uruchomić środki na inwestycję, której celem jest zwiększenie wykorzystania niskoemisyjnego transportu miejskiego w Toruniu. Zwiększenie udziału osób korzystających z komunikacji miejskiej oraz integracja systemów publicznego transportu zbiorowego mają przełożyć się na zmniejszenie zatłoczenia motoryzacyjnego, poprawę płynności ruchu drogowego, ograniczenie negatywnego wpływu transportu na środowisko oraz poprawę komfortu obsługi pasażerów. Ten siedmiozadaniowy projekt to inwestycja o znaczeniu strategicznym nie tylko dla Torunia i regionu, ale także dla realizacji celów programu FEnIKS 2021-2027.

Jakie przedsięwzięcia mają pozwolić na realizację tych zamierzeń? Na początek kwestia „tramwajowa” - nowa linia i nowa zajezdnia, modernizacja kolejnych odcinków torowisk (w ciągu ul. Kościuszki - prace w toku oraz w ciągu ul. M. Skłodowskiej-Curie - trwa projektowanie), dostawa kolejnych czterech nowoczesnych tramwajów oraz utworzenie zielonych przystanków w 10 lokalizacjach.
Wartość całkowita projektu to niemal 275,5 mln zł netto (339 mln zł brutto), a wysokość dofinansowania ze środków Unii Europejskiej - 225 mln zł. Blisko połowę tej kwoty pochłonie budowa wspomnianej wyżej zajezdni wraz z linią tramwajową. Pierwsza z inwestycji jest szacunkowo wyceniana na ok. 130,5 mln zł netto (160,5 mln zł brutto), z czego ok. 108,3 mln zł ma stanowić dofinansowanie. Druga to koszt ok. 48,5 mln zł netto (59,6 mln zł brutto), z dofinansowaniem na poziomie ok. 40 mln zł.
Jak już pisaliśmy na ototorun.pl, umowy na projektowanie nowej zajezdni i linii tramwajowej podpisane zostały w maju 2025 roku, ogłoszenie postępowania na roboty budowlane planowane jest w IV kwartale 2026 r., a prace budowlane będą realizowane w latach 2027-2029.
Przypomnijmy, że ten ogromny projekt zakłada, iż zajezdnia będzie zlokalizowana w zachodniej części Torunia (w tzw. Strefie Toruń-Zachód), tuż przy granicy miasta, na przedłużeniu ul. Łukasiewicza (pomiędzy Castoramą a lotniskiem), na terenie o powierzchni ok. 11,5 ha. Obszar nie jest zurbanizowany - nie ma na nim zabudowy mieszkalnej ani usługowej. Dojazd drogowy zostanie zapewniony od wschodu, od ul. Łukasiewicza (w korytarzu planowanej w przyszłości trasy średnicowej).

Poglądowa wizualizacja nowej zajezdni tramwajowej w Toruniu, fot. MZK Toruń
Nowa baza tramwajowa ma na celu usprawnienie procesu obsługi zwiększającej się liczby nowoczesnego taboru tramwajowego. Będzie energooszczędna, z zastosowaniem odnawialnych źródeł energii, ich magazynowania i dalszego wykorzystania. W zajezdni będzie funkcjonował system retencji wód opadowych, a w myjni zastosowany zostanie zamknięty obieg wody, dzięki czemu znacznie zmniejszy się jej zużycie. Docelowo zajezdnia tramwajowa ma obsługiwać 70 pojazdów.
Nowa linia tramwajowa będzie dwutorowa, o długości ok. 3500 metrów toru pojedynczego, z trzema zespołami przystanków tramwajowych. Pobiegnie wzdłuż ul. Pera Jonssona, w bezpośrednie otoczenie Motoareny Toruń im. Mariana Rosego. Następnie skręci na północny-zachód i wzdłuż planowanej drogi wschód-zachód, w ciągu ul. Ignacego Łukasiewicza, dotrze do planowanej zajezdni. Będzie to również połączenie bazy z pętlą Motoarena.
W to miejsce zostaną przeniesione tramwaje, które obecnie stacjonują przy ul. Sienkiewicza, ale także nowe pojazdy, które do czasu wybudowania kompleksu na zachodzie miasta dotrą do Torunia w ramach kolejnych zakupów. Jeden z nich jest już w fazie realizacji.
Chodzi o kontrakt z bydgoską PESĄ, podpisany w sierpniu 2024 roku w ramach wspomnianego już projektu „Rozwój ekologicznej komunikacji miejskiej w Toruniu”, współfinansowanego z Programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat i Środowisko 2021-2027.
Umowa obejmuje zakup 4 kolejnych Swingów (po ich dostarczeniu w taborze tramwajowym MZK będzie już 26 tego typu pojazdów) wraz z dostawą specjalistycznego wyposażenia obsługowego i pakietu eksploatacyjno-naprawczego, z opcją zakupu ośmiu kolejnych takich samych pojazdów.
Łączna wartość zamówienia wyniosła 57,9 mln zł brutto - ok. 12,9 mln zł brutto za jeden tramwaj, ponad 2 mln zł brutto za jeden pakiet specjalistycznego wyposażenia obsługowego oraz prawie 4,2 mln zł brutto za jeden pakiet eksploatacyjno-naprawczy. Chociaż PESA ma czas na dostarczenie tramwajów do 26 czerwca 2026 roku, wiadomo, że uda się to zrealizować wcześniej. Pierwszy Swing dotarł do Torunia na początku listopada. Obecnie przechodzi odbiory i wkrótce zacznie wozić pasażerów. Kolejne spodziewane są w styczniu.

Pierwszy z czterech nowych Swingów w Toruniu, fot. MZK Toruń
Nowe tramwaje będą ok. 30-metrowe, z całkowicie niską podłogą, wyposażone m.in. w system informacji pasażerskiej, monitoring, klimatyzację, terminale do obsługi karty miejskiej, WiFi oraz łącza USB. Będą przystosowane dla osób o specjalnych potrzebach, m.in. osób z niepełnosprawnościami, seniorów oraz rodziców z wózkami. Będą podobne do Swingów, które MZK ma już w swoim taborze, ale wzbogacone o nowe udogodnienia - system ograniczający ryzyko kolizji, wydajne i energooszczędne systemy ogrzewania i klimatyzacji, systemy diagnostyczne i informacyjne oraz nowoczesne oświetlenie zewnętrzne i wewnętrzne w technologii LED.
Trwają także formalności związane z pozyskaniem dofinansowania z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności na zakup czterech kolejnych niskopodłogowych tramwajów. Wartość projektu to ok. 58 mln zł brutto, a dofinansowanie wyniesie ponad 40 mln zł.
W 2025 roku dużo miejsca na naszym portalu poświęciliśmy również modernizacji torowisk. Środki z programu FEnIKS 2021-2027 pozwolą na trwający już kompleksowy remont odcinka od wysokości wejścia na posesję Kościuszki 28-30 do ul. Olbrachta. Prace rozpoczęte w sierpniu 2025 roku obejmują samo torowisko oraz sieć trakcyjną (ok. 1,2 tys. metrów toru pojedynczego), a także infrastrukturę towarzyszącą - wymienione zostaną wiaty przystankowe i powstaną zielone przystanki. Tam, gdzie będzie to możliwe, torowisko będzie zielone. Prace planuje się zakończyć w sierpniu 2026 r. Ich koszt to 13,65 mln zł brutto, z czego ponad 9 mln zł stanowi unijne dofinansowanie.
Drugi projekt z zaangażowaniem środków unijnych z programu FEnIKS to modernizacja torowiska tramwajowego i sieci trakcyjnej w ciągu ul. M. Skłodowskiej-Curie (od ul. Wschodniej do pętli Elana, z wyłączeniem odcinka zmodernizowanego w 2014 r.). Zadanie jest na etapie projektowania. Torowisko, jak wszystkie modernizowane w ostatnich latach, będzie w większości zielone. Prace budowlane będą realizowane w latach 2027-2028.
W trakcie realizacji jest także kolejny projekt - „Modernizacja torowiska tramwajowego wraz z niezbędną infrastrukturą od ul. Ślaskiego do pętli Olimpijska wraz z zakupem pojazdów technicznych”. Dofinansowanie pochodzi z programu Fundusze Europejskie dla Kujaw i Pomorza 2021-2027.
Prace realizowane są od ul. Ślaskiego do pętli Olimpijska i obejmują odcinek o długości ok. 4,6 tys. metrów toru pojedynczego torowiska i sieci trakcyjnej, łącznie z pętlą Olimpijska, z uwzględnieniem przejazdu drogowego (łuku) na skrzyżowaniu Szosy Lubickiej i ul. Ślaskiego. Tam, gdzie będzie to możliwe, torowisko zostanie wykonane w technologii zielonej. Powstanie także podstacja trakcyjna do zasilania infrastruktury tramwajowej oraz instalacja do napełniania piasecznic w tramwajach.
Koszt prac to 67,1 mln zł brutto, z czego ponad 44,7 mln zł stanowi unijne dofinansowanie. Całość powinna zakończyć się w styczniu 2027 r. Dwa wspomniane pojazdy techniczne to po pierwsze holownik do zwożenia unieruchomionych pojazdów - wcześniej MZK nie posiadał takiego wozu. Jest on zmontowany na podwoziu marki DAF. Jego cena to ponad 2 mln zł brutto. Drugi to pojazd pogotowia technicznego z wyposażeniem, służący do szybkiej interwencji w przypadku awarii pojazdu na trasie, umożliwiający naprawę pojazdu w miejscu awarii. Jego cena to 405 tys. zł brutto.
Transport tramwajowy, jak wynika z wyżej opisanych inwestycji, czekają spore zmiany, ale także w kwestii autobusów dużo się dzieje. Najistotniejsze w tym kontekście jest systematyczne zwiększanie i unowocześnianie taboru, tak aby MZK mogło obsługiwać połączenia nie tylko w naszym mieście, ale również na terenie Metropolii Toruńskiej.
Najważniejszym, historycznym kontraktem była zawarta w lutym 2025 r. umowa na dostawę 40 nowoczesnych, zeroemisyjnych autobusów. Pierwszych 10 „elektryków” dotarło do Torunia pod koniec listopada br., czyli przed terminem zawartym w umowie, i już wozi pasażerów. Kolejne pojawią się w pierwszym kwartale 2026 r. Właśnie przy okazji przekazania tej pierwszej partii nowych pojazdów szczegółowo opisywaliśmy ten zakup. Więcej na ten temat możecie przeczytać TUTAJ.
Zakup czterdziestu autobusów elektrycznych wraz z infrastrukturą do ładowania to przedsięwzięcie o łącznej wartości ponad 148 mln zł brutto, z czego ponad 100 mln zł pochodzi z dofinansowań zewnętrznych, unijnych - ze środków z KPO i Zwiększania Odporności oraz Funduszy Europejskich dla Kujaw i Pomorza.
Ponadto w czerwcu 2025 r. do taboru MZK dołączyły cztery kolejne autobusy hybrydowe. Łącznie jest ich już więc 19. Cena jednego autobusu hybrydowego z czerwcowej dostawy to 1,8 mln zł brutto. Zakup sfinansowano ze środków własnych Gminy Miasta Toruń. Trwają starania o kolejne środki unijne na autobusy elektryczne. Efekty tych działań poznamy jeszcze w tym roku.

Tuż przed końcem 2025 roku, 30 grudnia, podpisano umowę o dofinansowanie projektu związanego z modernizacją przystanków oraz rozbudową infrastruktury do ładowania autobusów elektrycznych. Całkowita wartość przedsięwzięcia wynosi blisko 21 mln zł, z czego 14 750 146,05 zł stanowi dofinansowanie z programu Fundusze Europejskie dla Kujaw i Pomorza 2021-2027.
W ramach projektu w trzech lokalizacjach (pętle: ul. Dziewulskiego, ul. Szubińska, pl. św. Katarzyny) staną szybkie ładowarki pantografowe 400 kW wraz z niezbędną infrastrukturą, a w zajezdni autobusowej - pięć podwójnych mobilnych ładowarek plug-in 2 x 60 kW. Planowany termin przygotowania i ogłoszenia przetargu to IV kwartał 2026 r. Planowane zakończenie prac budowlanych oraz montażu ładowarek to I-II kwartał 2028 r.
Ponadto zmodernizowanych zostanie 59 przystanków (zlokalizowanych w Toruniu), na których zatrzymują się pojazdy obsługujące linie podmiejskie. Osiemnaście z nich stanie się zielonymi przystankami. Dodatkowo osiem przystanków, które powstaną przy okazji przebudowy ul. Olsztyńskiej, zostanie wyposażonych w wiaty i inną niezbędną infrastrukturę, a cztery z nich zostaną wykonane w formie zielonych przystanków. Projekt zakłada także montaż tablic Systemu Informacji Pasażerskiej na 23 przystankach. Co ważne, oświetlenie wiat i tablic będzie zasilane z paneli fotowoltaicznych montowanych na dachach wiat lub z istniejących przyłączy.
Planowany termin przygotowania i ogłoszenia przetargu to I kwartał 2026 r. Planowany termin wykonania prac oraz wymiany wiat przystankowych to III-IV kwartał 2026 r.
Beneficjentem projektu jest Gmina Miasta Toruń, a jego realizacją zajmuje się Miejski Zakład Komunikacji w Toruniu (który jest także partnerem projektu) oraz Miejski Zarząd Dróg (w zakresie budowy przystanków przy ul. Olsztyńskiej). Na tym Miejski Zakład Komunikacji w Toruniu nie zamierza poprzestać. Na bieżąco monitorowane są możliwości pozyskania kolejnych środków unijnych na realizację projektów, dzięki którym podróżowanie po Toruniu będzie jeszcze wygodniejsze.
Autor: Arkadiusz Kobyliński
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Kiedy rewolucja w komunikacji publicznej polegająca na tym że mieszkancy Torunia przestaną być zależni of linii podmiejskich takich jak 115 czy 131 I tego co wymyśli sobie urząd gminy Lubicz albo Zławieś Wielka?
Nigdy bo sołtys niby metropolii chce jeszcze bardziej ograniczać komunikację w Toruniu i pcha się w każdą dziurę, każe nam mieszkańcom płacić 5 złotych za 3 przystanki i tyle samo za komunikację mają płacić ościenne gminy do Torunia sprawiedliwość sołtysa i wójtów co trzymają się stołków jak tej grandy z Po nie pogonimy Torunia nie będzie wcale.
Kompan hehe Co za parodia.
Co tam Morfeuszek? Przecież ty nawet nie masz pojęcia że mieszkańcy Rubinkowa da zależni e swych podróżach z mzk Toruń od tego jaki urząd gminy Lubicz zamówi rozkład dla miesxkańców tej gminy na liniach 111 i 115, tak jesteś odklejony
Do Wolne media... - jeżeli sądzisz, że budowa 100 pomników byłego prezydenta zamiast tworzenia nowych linii i powiększenie taboru rozwiąże kłopoty komunikacyjne w Toruniu to się mylisz.
Dotacje były do wyciągnięcia... A stare sprzed 40-30 lat, z demobilu, kopcące autobusy, w których pasażerowie czują się jak życiowe przegrywy ;-) firmy "Kujawsko-pomorski transport" jeżdżą jak jeździły. Tzw. marszałek -Całbecki w przerwach pomiędzy imprezami sylwestrowymi, balami, wyjazdami do Japonii, obiadami w Watykanie i rejsami nie widzi tego problemu. Ślepy. Na jedno oko.
Ważne, że tygodniowy festiwal Camerimage za miliony ma się dobrze. Jak za króla Sasa pij, jedz baw się i popuszczaj pasa , zwykli mieszkańcy niech płaczą i płacą.
Jedno wielkie dziadostwo i propaganda sięgająca chmur...Dziś mamy 60 parę tramwajów a oni chcą wybudować zajezdnię na 70? Czyli albo reszta będzie gniła dalej na pętlach jak dotychczas albo po prostu miasto daje nam znać że przez następne X-lat nie będzie rozbudowy tramwajów i nowych linii w Toruniu...A co z obiecankami w kampanii o tramwaju na lewobrzeże p.Gulewski? Pewnie się nie opłaca a to wszystko były bajki na potrzeby wygrania wyborów,co nie? Budowanie po kosztach - jak najmniej,jak najtaniej,byle na dziś a nie na lata do przodu...Byle zamknąć mieszkańcom usta i się potem pochwalić że wybudowaliśmy wreszcie po 50 latach mini zajeznię na obecne czasy...
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ty ciągle narzekasz na beton i to jest ok?
No dobrze, nowe tramwaje, nowa zajezdnia dla tramwajów i autobusów. Dla MZK są pieniądze, jest dofinansowanie. MPO również spółka miejska, ale o dofinansowaniu z Unii na przeniesienie do nowej siedziby na Kociewską nic nie słychać. ???? Tylko MZK, MZK, a MPO to od "macochy"?
Te nowe Swingi będą cichsze ? Bo spać nie idzie, jak z nocki schodzę.
Chciałem się odnieść co do torowisk budowanych niech zmienia technologie bo to co jest na chełmińskiej to jest dramat pociągi ciszej jeżdżą,ktoś sobie klocki wymyślił pod ziemią na których leży torowisko,dudni jak by czołg jechał a okna chcą wyskoczyć.jakbzrobia tak na konstytucji współczuję mieszkancą
beton tak rezonuje. Zwykłe torowiska z podsypką szutrową tak nie hałasują.
Och, jaka wielka "inwestycja". Owszem, może ułatwi niektórym mieszkańcom życie i tyle. Ale wiadomo, że komunikacja miejska to nie inwestycja tylko zwykły koszt, który z góry jest nieopłacalny i nie przynosi zysków dla miasta. Aby MZK było rentowne, bilety musiałyby kosztować po 12 zł za przejazd i zero ulg dla emerytów i uczniów. A tak to tylko pieniądze włożone w infrastrukturę (dobrze, że częściowo z UE), którą potem corocznie utrzymujemy my, mieszkańcy Torunia. Nawet Ci, którzy nie korzystają z usług MZK. Taka prawda. Przychody z biletów to tylko nikły procent kosztów utrzymania MZK.
te rozjazdy na Legionów. W góra dwie nocki można to zrobić. Wybrać żywice miedzy szyną a betonem, zdemontować szyny krzyżujące i skrętne rozjazdu, dospawać odcinki proste wkręcić kotwy zalać żywicą i zrobione. Cholery można dostać przez ten hałas i stuki. Jak przejeżdża przez nie tramwaj w blokach przy Aldi stojące szklanki brzęczą na stole a na tynkach w mieszkaniach na ścianach i suficie od czasu oddania linii pojawiają się rosnące rysy i pęknięcia których wcześnie nie było. Mieszkańcy bloków wybierają się do sądu
Jak zaczną jeździć częściej niż raz na 20 minut i raz na 25 minut w ferie ( przecież w wakacje według MZK nikt do pracy nie jezdzi) to zostawię auto w garażu. Obecnie nie ma szans. Połączenia to dno