W weekend przez centrum Torunia przeszedł marsz „Zakończyć plandemię”. Mieszkańcy protestowali przeciwko noszeniu maseczek i innym ograniczeniom wprowadzonym w czasie epidemii. W jaki sposób odpowiedzą za nierespektowanie obowiązku zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej?
Przypomnijmy, że marsze „Zakończyć plandemię” są organizowane w całej Polsce. Maszerujący buntują się przeciwko restrykcjom, obostrzeniom i zasadom, które są wprowadzane na terenie kraju - np. noszenie maseczek. Ponadto zarzucają mediom i politykom, że nierzetelnie informują o stanie epidemicznym.
Marsz „Zakończyć plandemię” w naszym mieście został zaplanowany jeszcze przed wejściem całej Polski do strefy żółtej. Jednak - tak jak wcześniej zapowiadano - przeszedł w sobotnie popołudnie z Rynku Staromiejskiego na Rynek Nowomiejski. Uczestnicy maszerowali przez starówkę z transparentami - „Wolność zaczyna się tam, gdzie kończy strach”. „Zakończyć plandemię. Dość kłamstw” czy „Dość izolacji zdrowych”. Niektórzy nie mieli jednak na twarzy maseczek. Czy w związku z tym będą musieli odpowiedzieć za nierespektowanie obowiązku zakrywania ust i nosa w przestrzeni publicznej?
– Policjanci interweniowali wobec 57 osób, wobec których będą sporządzone wnioski o ukaranie do sądu. Wśród legitymowanych była jedna osoba, która miała zaświadczenie lekarskie – mówi nam Wojciech Chrostowski z Komendy Miejskiej Policji w Toruniu.
Mundurowi mogli także ukarać wspomniane 57 osób mandatami lub pouczeniem. Dlaczego interweniujący zdecydowali się na sporządzenie wniosków do sądu? – Od indywidualnej oceny interweniującego policjanta zależy, czy dana osoba zostanie ukarana mandatem albo pouczona, bądź zostanie skierowany wniosek o ukaranie do sądu lub sporządzona informacja do inspektora sanitarnego. To policjant i służby sanitarne podejmują indywidualnie decyzje, co do ewentualnych konsekwencji, ale w każdym przypadku należy spodziewać się zdecydowanej reakcji ze strony funkcjonariuszy na każde naruszanie obowiązujących przepisów - tłumaczy Chrostowski.
Policja ostrzega także, że nie warto przedstawiać funkcjonariuszom fałszywych zaświadczeń od lekarza. Mundurowi mogą weryfikować autentyczność dokumentu u jego wystawcy. Jeśli dokument okaże się fałszywy, takiej osobie może grozić nawet pięć lat więzienia.
(FS)
Fot. KMP w Toruniu
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!