Kilkadziesiąt osób protestowało dziś przed siedzibą toruńskich "Opatrunków". Gigant z Torunia nadal prowadzi biznes w Rosji.
Nerwowa atmosfera panowała podczas dzisiejszego protestu, który odbył się przed siedzibą toruńskich "Opatrunków" przy ul. Żółkiewskiego. Kilkadziesiąt osób, w tym grupa Ukraińców, wyraziła w ten sposób swoje niezadowolenie w sprawie ostatnich działań firmy.
Jak już wiecie z "Oto Toruń", Toruńskie Zakłady Materiałów Opatrunkowych, mimo wojny na Ukrainie, nadal prowadzą biznes w Rosji. To największy zagraniczny rynek toruńskiego giganta. Na terenie tego kraju działają obecnie dwie fabryki oraz centra logistyczne TZMO.
- To protest antywojenny, skierowany przeciw wszystkim - osobom, firmom, instytucjom, mediom, politykom, którzy swoim postępowaniem, wypowiedziami, działaniem, prowadzeniem działalności gospodarczej, społecznej czy politycznej, ale również zaniechaniem, milczeniem i unikaniem odpowiedzialności w sposób bezpośredni i pośredni wspierają zbrodniczy rosyjski reżim - informują organizatorzy manifestacji Obywatelski Toruń.
Jednym z uczestników protestu przed TZMO był Jan Wyrowiński. Były poseł i wicemarszałek Senatu w miniony wtorek w mediach społecznościowych opublikował post dotyczący decyzji "Opatrunków". - Nie chciałbym być w waszej skórze i poniekąd rozumiem piekielnie trudne dylemat jakie przychodzi wam dziś rozstrzygać, ale w życiu, również tym biznesowym, zdarzają się sytuacje gdy opłaca się, tak opłaca się zastosować ewangeliczne wskazanie: Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie!! - pisze Jan Wyrowiński.
Do protestujących wyszli przedstawiciele TZMO: prezes firmy Jarosław Józefowicz oraz członek zarządu i dyrektor ekonomiczny Piotr Kowalski. - W naszych zakładach w Rosji pracują Polacy i Rosjanie. Produkujemy środki higieny kobiecej i dla dzieci - po to, by ci ludzie mogli żyć - odpowiadał na głosy protestujących prezes Józefowicz.
- Zdecydowaliśmy, by nadal dostarczać tam produkty do higieny kobiecej, dziecięcej oraz produkty dla osób z problemem inkontynencji. Produkty TZMO odgrywają ważną rolę w codziennym życiu zwykłych ludzi, umożliwiając rodzinom zaspokojenie ich najbardziej podstawowych potrzeb zdrowotnych i higienicznych - argumentuje zarząd w oświadczeniu.
Warto też odnotować, że w trakcie protestu zmuszony przez protestujących prezes zarządu Jarosław Józefowicz zaapelował do prezydenta Rosji Władimira Putina, żeby skończył wojnę.
TZMO nie zmieniły jednak swojej decyzji. Dodajmy, że firma przekazała na rzecz Ukrainy pieniędze, które dla potrzebujących zostaną przekazane przez Polski Czerwony Krzyż.
(AM)
Fot. Oto Toruń
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Przeczytałeś właśnie artykuł na stronie www.ototorun.pl. To portal internetowy, który codziennie odwiedza kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Torunia i regionu. To doskonała witryna do wypromowania swojej marki czy firmy. Zaufało nam już wiele prestiżowych firm z naszego miasta. Jesteś zainteresowany reklamą? Napisz na e-mail: t.kaczynski@ototorun.pl lub zadzwoń - tel. 531 515 707.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!