6°C całkowite zachmurzenie

Paweł Szramka: PiS & Love [FELIETON]

- Spora część społeczeństwa została kupiona programem 500+. Było to zagranie, trzeba przyznać, mistrzowskie - przekupili ludzi ich własnymi pieniędzmi. Co więcej, manipulacja tego jak i poprzednich rządów doprowadziły do sytuacji, w której według najnowszych badań, większość Polaków myśli, że pieniądze na podobne programy nie pochodzą z ich podatków! - pisze w swoim felietonie dla Oto Toruń poseł Kukiz'15 Paweł Szramka.

Żarty się skończyły! Partia rządząca tak bardzo pragnie szczęścia obywateli, że narzuci im to szczęście nawet wbrew ich woli. Szczęście oczywiście w rozumieniu polityków PiS. Konkretnie los państwa zależy od kilku decyzyjnych osób w partii rządzącej, żeby nie powiedzieć wprost, że leży w rękach jednego człowieka.

Spora część społeczeństwa została kupiona programem 500+. Było to zagranie, trzeba przyznać, mistrzowskie - przekupili ludzi ich własnymi pieniędzmi. Co więcej, manipulacja tego jak i poprzednich rządów doprowadziły do sytuacji, w której według najnowszych badań, większość Polaków myśli, że pieniądze na podobne programy nie pochodzą z ich podatków!

A niby skąd?! Ja się pytam w takim razie? Podstawową kwestią jest fakt, że obecny, poprzedni oraz wszystkie kolejne rządy nie mają i nigdy nie będą posiadać żadnych własnych pieniędzy. Tak więc w momencie, kiedy wychodzą przed kamery i mówią "daliśmy Polakom", mamy do czynienia ze zwykłym kłamstwem. Nie dali zupełnie nic, można użyć ewentualnie stwierdzenia, iż oddali niewielką część z tego, co wcześniej już i tak wyciągnęli z naszych kieszeni. Wśród osób, które wiedzą jak działa cały ten mechanizm, można często usłyszeć, że zarówno PO jak i PiS kradły, jednak teraz jest dobrze, bo kradną trochę mniej...

Ręce opadają - na takie argumenty odpowiadam, że ludzie zgadzają się na rolę niewolnika, który jest zadowolony bo obecny właściciel strzela w pysk tylko pięć razy na dobę, a poprzedni robił to co dwie godziny. Niby wydaje nam się, że jest lepiej, ale cały czas jesteśmy niewolnikami z poobijaną twarzą. Porównanie do niewolnika nie jest przypadkowe, bo nie chodzi już tylko o fakt, że rządzący zagarniają większość ciężko zarobionych pieniędzy Polaków. Problemem jest również ograniczanie naszych wolności obywatelskich. Nie jest może to problemem do momentu, kiedy płyniemy z prądem jak martwe ryby. Jednak sytuacja zdecydowanie zmienia się, gdy chcemy zmienić kierunek, popłynąć pod prąd wbrew narzucanym nam regułom.

Do czego zmierzam? Do pomysłu PiS na likwidację jednomandatowych okręgów wyborczych w samorządach. Jeśli pomysł przejdzie, mocno utrudnione będzie skorzystanie z biernego prawa wyborczego, które teraz na szczeblu samorządu, w których mamy JOW, jest wręcz nieograniczone. Przysłowiowy Kowalski może obecnie powołać komitet Kowalskiego i sam, bez pytania kogokolwiek, wystartować na radnego. Proste? Proste! Jednak jak możemy zauważyć, taka wolność i swoboda, nie wszystkim jest na rękę.

Co stanie się więc po zmianie proponowanych przepisów? Kowalski nie będzie już mógł założyć swojego jednoosobowego komitetu. Będzie za to musiał wystartować z listy. Lista ta oczywiście będzie przez "kogoś" układana i właśnie do tego "kogoś" Kowalski będzie musiał się udać i poprosić o możliwość startu. Powoduje to centralizację władzy bo przecież "kogoś" też ktoś wyznaczył. Tak po sznurku do kłębka możemy dojść do osoby, która o danej gminie nie ma pojęcia, a mimo to będzie decydować kto w niej wystartuje. Jeśli lokalnie nie znajdzie się nikt, kto będzie odpowiadał preferencjom "kogoś" to zawsze można wrzucić "spadochroniarza" zwanego również BMW, czyt. biernego, miernego ale wiernego działacza partyjnego. Ludzie chcą głosować na ludzi, których znają, szanują i wiedzą, że można ich obdarzyć zaufaniem. Nie chcą głosować na szyldy partyjne. Chcą czy nie chcą... nie ważne! Władza chce nas uszczęśliwić, choćby miała nam to szczęście wcisnąć na siłę.

Paweł Szramka jeszcze niedawno był zupełnie anonimowym żołnierzem polskiej armii. W 2015 roku w życiu brodniczanina zmieniło się wiele. Szramka dostał się do Sejmu z list Kukiz'15 i dziś jest jednym z najbardziej pracowitych posłów VIII kadencji. W parlamencie stara skupiać się na merytoryce, a nie zbijaniu politycznego kapitału, dlatego szybko zyskał sympatię mieszkańców Torunia i regionu.


Paweł Szramka: PiS & Love [FELIETON] komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ototorun.pl