Sprawą dwóch samochodów, które ojciec Tadeusz Rydzyk rzekomo dostał od bezdomnego zajmuje się Prokuratura Okręgowa w Warszawie.
Przypomnijmy, że kilka tygodni temu ojciec Tadeusz Rydzyk był gościem jednego z programów w Telewizji Trwam. Redemptorysta zdradził w nim, że dostał dwa samochody od bezdomnego. Ofiarodawcą miał być pan Stanisław z Warszawy, który specjalnie przyjechał do Torunia. Niestety, ksiądz Rydzyk poinformował również, że pan Stanisław nie żyje.
Fragment tego programu bardzo szybko przedostał się do sieci i stał się prawdziwym hitem internetu. O filmiku głośno także w Sejmie RP. Sprawą zainteresował się poseł Nowoczesnej, Adam Szłapka, który wysłał zawiadomienie do agentów Centralnego Biura Antykorupcyjnego.

Jednak, jak dowiedział się portal Onet, CBA przekazało tę sprawę Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Śledczy wciąż analizują zawiadomienie i na razie nie ma decyzji, czy śledztwo będzie wszczęte. Prokuratura informuje, że poseł Nowoczesnej nie złożył żadnych dowodów w tej sprawie i oparł się jedynie o doniesienia z mediów.
- Sprawa znajduje się na etapie czynności sprawdzających. Ten etap służy m.in. analizie treści zawiadomienia w kontekście przesłanek warunkujących decyzję o wszczęciu postępowania. Taką przesłanką jest przede wszystkim uzasadnione podejrzenie popełniania przestępstwa - tłumaczy Onetowi Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Ojciec Rydzyk nadal nie skomentował sprawy. Jednak jego zwolennicy i obrońcy twierdzą, że wspomniany bezdomny miał wygrać pieniądze w totolotka. Ponadto miał podarować ojcu Rydzykowi nie maybachy, lecz volkswageny.
(fot. radiomaryja.pl)
(Filip Sobczak)
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!