Do Sądu Okręgowego w Toruniu wpłynęło odwołanie od decyzji o rozwiązaniu tak zwanego publicznego różańca w centrum Torunia. Pismo w tej sprawie skierowała Agnieszka Szumilas-Hermanowicz, przedstawicielka Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna.
Przypomnijmy, że 15 lutego w centrum Torunia ponownie odbyło się kontrowersyjne zgromadzenie "Publiczny Różaniec w intencji Odnowy Narodu Polskiego". W jego trakcie były prezentowane banery, na których przedstawione są dzieci usunięte w wyniku aborcji oraz kontrowersyjne treści - "Rząd Tuska chce uczyć dzieci: 4-latki masturbacji, 6-latki wyrażania zgody na seks, 9-latki pierwszych doświadczeń seksualnych i orgazmu".
Tym razem wydarzenie nie przeszło bez echa. Na miejscu pojawił się przedstawiciel Urzędu Miasta Torunia Andrzej Rabuszak, który dwukrotnie prosił organizatorów o zwinięcie banneru z drastycznym zdjęciem dziecka usuniętego w wyniku aborcji. Prośby urzędnika zostały zlekceważone, więc postanowił pierwszy raz w historii przerwać tego typu zgromadzenie.
- Osoby, które zgłosiły się do funkcjonariuszy Straży Miejskiej, wskazały na możliwy negatywny wpływ ekspozycji treści na banerze na psychikę ludzką, w tym przede wszystkim dzieci, które przebywały w tym ogólnodostępnym miejscu publicznym - informował nas rzecznik prasowy prezydenta Torunia Marcin Centkowski.
Zdaniem służb postępowanie uczestników zgromadzenia naruszało art. 141 – Kodeks wykroczeń, zgodnie z którym „kto w miejscu publicznym umieszcza nieprzyzwoite ogłoszenie, napis lub rysunek albo używa słów nieprzyzwoitych, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1500 złotych albo karze nagany".
Tak jak pisaliśmy, impreza została przerwana, ale modlitwy nie ustały. Co więcej, po zakończeniu zgromadzenia organizatorzy zapowiedzieli, że 15 marca ponownie pojawią się pod pomnikiem Kopernika.
Organizatorzy zamierzają bronić swojej decyzji przed sądem. Agnieszka Szumilas-Hermanowicz złożyła do Wydziału Cywilnego Sądu Okręgowego w Toruniu odwołanie od decyzji o rozwiązaniu zgromadzenia publicznego. W piśmie przedstawicielka partii Grzegorza Brauna powołuje się na Konstytucję, Konwencję o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności oraz Kartę Praw Podstawowych Unii Europejskiej.
- Zaskarżam w całości bezprawną, nieskuteczną decyzję Prezydenta Torunia - Pawła Gulewskiego o rozwiązaniu Publicznego Różańca w dniu 15 lutego - mówi Agnieszka Szumilas-Hermanowicz, która reprezentuje partię Grzegorza Brauna. - Jak już widzimy, cała Polska huczy. Jest to decyzja bezprecedensowa, godzi w wolność obywateli, godzi w polską Konstytucję i łamie konstytucyjne prawo o zgromadzeniach.
Prawie rok temu sprawą "krwawych banerów" zajmował się Sąd Rejonowy w Toruniu. Chodziło o obywatelskie zatrzymanie samochodu, na którym były prezentowane banery ze zdjęciami martwych płodów. Wówczas sędzia Aleksandra Marek-Ossowska nie miała żadnych wątpliwości co do oceny tej sytuacji i wskazała, że "umieszczenie w miejscu publicznym wielkoformatowych zdjęć zakrwawionych płodów ludzkich pozostaje w sprzeczności z normami kulturowymi, zasadami współżycia społecznego, przyjętymi zwyczajami i obyczajami zachowań w miejscach publicznych, godzi w obyczajność publiczną".
Ponadto sędzia Aleksandra Marek-Ossowska chwaliła obywatelską postawę Toruńskiej Brygady Feministycznej, która zatrzymała auto. Ostatecznie działacz pro-life Krzysztof K., który siedział za kółkiem, został ukarany grzywną w wysokości 1500 zł.
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!