W środowe popołudnie ceny na stacjach paliw w całej Polsce nagle zostały podwyższone. Efekt? Ogromne kolejki przed stacjami do późnego wieczora.
Inwazja Rosji na Ukrainę spowodowała podwyżki cen paliw. Wielu z nas obawia się również, że dostawy surowców do Polski zostaną ograniczone.
Dlatego wczoraj po 15:00 torunianie szturmem ruszyli na stacje paliw. W niektórych miejscach - między innymi na stacji MZK na Koniuchach - ogromne kolejki samochodów ustawiały się do późnego wieczora. Dostajemy informacje, że w kilku miejscach zabrakło paliwa.
Tymczasem prezes zarządu PKN Orlen zapewnił, że dostawy paliw do Polski są zabezpieczone. - Jesteśmy bezpieczni, bo na przestrzeni ostatnich sześciu lat realizowaliśmy działania zmierzające do dywersyfikacji dostaw surowca. Jeszcze w 2013 roku rafineria w Płocku przerabiała 98 proc. rosyjskiej ropy. Dzisiaj jej udział w przerobie to mniej niż połowa - twierdzi Daniel Obajtek.
Wczorajsza panika to również efekt sporego wzrostu cen. Na niektórych stacjach benzynowych za litr diesla trzeba było zapłacić 6,50 zł, czyli nawet złotówkę więcej niż tego samego dnia rano. Dziś za paliwo zapłacimy zdecydowanie więcej niż w środowy poranek, ale maksymalna cena to 6 złotych za litr.
(Filip Sobczak)
Fot. Nadesłane
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Przeczytałeś właśnie artykuł na stronie www.ototorun.pl. To portal internetowy, który codziennie odwiedza kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Torunia i regionu. To doskonała witryna do wypromowania swojej marki czy firmy. Zaufało nam już wiele prestiżowych firm z naszego miasta. Jesteś zainteresowany reklamą? Napisz na e-mail: t.kaczynski@ototorun.pl lub zadzwoń - tel. 531 515 707.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!