Reklama

Michał Zaleski nie chce iść do więzienia za pawilony i dokończy ich budowę

Filip Sobczak
12/08/2022 15:00

Budowa pawilonów na Bulwarach Filadelfijskich w Toruniu to temat, który aktualnie spędza sen z powiek prezydenta Zaleskiego. Część mieszkańców, w tym przedstawiciele poważnych instytucji, domaga się wyburzenia budowli z centrum miasta. Wydaje się jednak, że to mało prawdopodobne, a wręcz niemożliwe.

Mieszkańcy od lat domagali się modernizacji Bulwarów Filadelfijskich. W końcu urzędnicy znaleźli odpowiednie środki i zapowiedzieli - będzie remont! Zaprezentowano projekty, które wówczas nie budziły kontrowersji, a potem wystartowały prace.

Rozpoczęcie modernizacji nie było proste, ponieważ cała inwestycja wymagała w sumie 79 różnego typu uzgodnień, opinii i pozwoleń. Kiedy dokumenty zostały już podpisane, na Bulwary weszli robotnicy. Po kilku tygodniach prac w centrum miasta powstały pawilony, które dopiero teraz wywołały poruszenie, chociaż ich wizualizacje były już wcześniej prezentowane.

Reklama

W mediach i to nie tylko lokalnych rozpoczęła się burza pod tytułem TORUŃ STRACI MIEJSCE NA LIŚCIE UNESCO, bo pawilony zasłaniają panoramę miasta. Tymczasem, zastanówmy się. Czy ktoś wcześniej sygnalizował problem? Żadna z instytucji opiniujących nie zakwestionowała projektów. Ba, nawet najbardziej zagorzali krytycy prezydentury Zaleskiego nie rzucili się na niego po ujawnieniu planów zabudowy Bulwaru. Krytyczne głosy pojawiły się dopiero teraz, w trakcie prac budowlanych. Za późno. Jestem przekonany, że dziś prezydent, który na pewno będzie się ubiegał o kolejną kadencję, nie podjąłby takiej decyzji. Teraz jednak nie ma wyjścia, bo wycofanie się z realizacji projektu naraziłoby go na konsekwencje.

Reklama

Po pierwsze prezydent informuje, że Miasto utraciłoby prawie trzy miliony złotych, które zostały zainwestowane w dotychczasowe prace. Ponadto Urząd może stracić też całość dofinansowania z Unii, czyli prawie sześć milionów. - To oznacza tylko jedno - dyscyplinę finansów publicznych dla podejmującego tę decyzję oraz odpowiedzialność karną. Tej decyzji nie podejmę. Tego mi nikt z prawników nie radzi i radzić nie zamierza, ponieważ uświadamiają mi powagę sytuacji - tłumaczy się Michał Zaleski.

To oczywiste, że prezydent nie chce iść do więzienia. Chociaż skazanie go na taką karę byłoby w rzeczywistości niezwykle trudne. Inna sprawa, że już samo chodzenie po sądach w przeddzień kampanii wyborczej zaszkodziłoby planom objęcia urzędu w kolejnej kadencji. Sytuacja patowa, lecz ze wskazaniem na kontynuację inwestycji. Protesty środowiska uniwersyteckiego i rozgrywanie tej sprawy przez potencjalnych konkurentów do prezydentury w Toruniu to nieuniknione skutki i będzie to musiał Michał Zaleski przyjąć „na klatę”. Rezygnacja z inwestycji i wyburzenie pawilonów jest wręcz niemożliwe, co zresztą potwierdza również w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” Wojewódzki Konserwator Zabytków.

Reklama

Autor: Filip Sobczak

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nasna Facebooku

Przeczytałeś właśnie artykuł na stronie www.ototorun.pl. To portal internetowy, który codziennie odwiedza kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców Torunia i regionu. To doskonała witryna do wypromowania swojej marki czy firmy. Zaufało nam już wiele prestiżowych firm z naszego miasta. Jesteś zainteresowany reklamą? Napisz na e-mail: t.kaczynski@ototorun.pl lub zadzwoń - tel. 531 515 707.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Reklama

Wideo otoTorun.pl




Reklama