W miejscowości Konotopie w gminie Kikół powstała największa figura Matki Boskiej w Europie. Ten imponujący pomnik jest już gotowy – właśnie zdjęto z niego rusztowania. Koszt budowy monumentu nie został ujawniony i ma pozostać tajemnicą, ale nieoficjalne wyliczenia robią wrażenie.
Konotopie to malutka wieś, która Według Narodowego Spisu Powszechnego liczy zaledwie 136 mieszkańców. Dotychczas jej największą atrakcją była rzekomo cudowna i słynąca łaskami figura Matki Boskiej, którą można znaleźć w małej kaplicy. Parafia św. Wojciecha w Kikole podaje, że w 1939 roku Niemcy zniszczyli kapliczkę, ale figura ocalała, a potem - w tajemnicy - odprawiano przy niej msze.
Figurka ma zaledwie 55 cm wysokości i 32 cm szerokości. Jest przedstawiona w pozycji siedzącej. Maryja trzyma Jezusa, który został zdjęty z krzyża. Uroczystości odpustowe ku czci Matki Boskiej Bolesnej odbywają się w kapliczce każdego roku w pierwszą niedzielę po 8 września.
Piszemy „zaledwie”, bo nowa figura Matki Bożej w Konotopiu ma imponujące 65 metrów wysokości. Na całość składa się 15-metrowy postument z tarasem widokowym oraz 40-metrowa figura.
Tym samym będzie wyższa niż Jezus Chrystus w Świebodzinie. Pomnik w województwie lubuskim ma wysokość 36 metrów, z czego 33 metry mierzy sama figura Jezusa, a trzy metry - pozłacana korona na jego głowie. Z kolei pomnik Jezusa w Rio de Janeiro ma 38 metrów wysokości.
Dziś – po 17 miesiącach budowy – rzeźba jest już gotowa. W ostatnich dniach zdjęto z niej ostatnie rusztowania. Przez najbliższe trzy tygodnie będą trwać jeszcze prace porządkowe i przygotowania do oficjalnego otwarcia. Do konsekracji dojdzie 15 sierpnia. Data nie jest przypadkowa. W tym dniu Kościół Katolicki obchodzi święto -Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny.
Uroczystości rozpoczną się od mszy świętej, którą będzie prowadził biskup włocławski Krzysztof Wętkowski. Bezpośrednio po liturgii nastąpi poświęcenie monumentalnej figury.
Największy pomnik Matki Boskiej w Europie będzie dziełem toruńskiego miliardera Romana Karkosika i jego żony Grażyny. Małżeństwo od lat mieszka w gminie Kikół, a konkretnie w rezydencji, która jest otoczona 10-hektarowym parkiem.
Super Express pisał, że Karkosikowie wydali na budowę pomnika Matki Boskiej nawet 100 milionów złotych, zaś Wirtualna Polska donosiła, że dzieło kosztowało „zaledwie” 80 milionów.
Kto jest bliżej prawdy? Tego się nie dowiemy. Karkosik pozostaje wierny zasadzie, którą kierował się przez całe życie biznesowe: „Pieniądze lubią ciszę”. Zgodnie z tą maksymą nie zamierza ujawniać kosztów inwestycji.
Jak ustaliliśmy, fundatorzy chcą, by oficjalna kwota pozostała tajemnicą i nigdy nie trafiła do mediów. Karkosik, który miał w ostatnim czasie przeżyć religijne nawrócenie, pragnie, żeby monument był wyrazem jego wdzięczności oraz nową atrakcją turystyczną gminy Kikół.
Autor: Filip Sobczak
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Bardzo nierozsądne przeznaczenie pieniędzy
Polski kapitał idzie na pomniki, a nie na miejsca pracy. Niemiecki daje wam pracę.
Tak, dlatego zamiast pomnika dla Polaków zamordowanych przez nich postawili kamień, a pieniądze ulokowali w Lidlu
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Bardzo nierozsądne przeznaczenie pieniędzy
Polski kapitał idzie na pomniki, a nie na miejsca pracy. Niemiecki daje wam pracę.