W sobotę poznamy najlepszego sportowca Torunia. Jest troje faworytów do zwycięstwa

Trwa okres ogłaszania wyników różnych plebiscytów podsumowujących minione 12 miesięcy. Dopiero co pisałem o toruńskich wątkach w rywalizacji ogólnokrajowej, a już w najbliższą sobotę na XVI Balu Sportowca organizowanym przez Urząd Miasta w Centrum Kulturalno-Kongresowym Jordanki poznamy Sportowca Torunia 2025 roku.

Nie jest to klasyczny plebiscyt (i tak to już chyba nawet formalnie się nie nazywa), bo najlepszych wyłania kapituła, a nie głosują na nich kibice.

Plebiscyt ma długą historię. Na początku były kupony

Zabawa w wyłanianie najlepszego sportowca naszego miasta ma dość długą historię. Wszystko zaczęło się od plebiscytu redakcji „Nowości", który – nieskromnie zaznaczę – wymyśliłem przy dużym wsparciu kolegów z pracy i przychylności szefostwa. Z sentymentem podchodzę do tamtych czasów – kibice głosowali poprzez wycięte z gazety kupony, które my, dziennikarze działu sportowego zliczaliśmy potem po nocach.

Dla głosujących były wówczas cenne nagrody, jak np. telewizor, z kolei sportowcy otrzymywali raczej symboliczne upominki. Pamiętam, że zwycięzcę pierwszego plebiscytu – żużlowca Tomasza Bajerskiego zapytałem, co by chciał dostać w granicach pięciu stów i jako świeży żonkoś odpowiedział mi, że... mikrofalówkę. No to mu się kupiło i wręczyło przy jakiejś okazji.

Uczestnicy balu zawsze imponowali kondycją na parkiecie i przy stołach

Trwało to przez kilka lat, aż któregoś dnia dostaliśmy zapytanie z Urzędu Miasta, czy nie chcielibyśmy „użyczyć" wyników swojej zabawy i ogłosić ich podczas Balu Sportowca. Plotka głosi, że prezydent Michał Zaleski wnerwił się patrząc na odległe lokaty Torunian w plebiscycie konkurencyjnej gazety obejmującej zasięgiem całe województwo i zlecił urzędnikom Wydziału Sportu zorganizowanie hucznej zabawy, na której wyróżnieni zostaliby sportowcy z naszego miasta. Nigdy tej plotki nie zweryfikowałem, co nie zmienia faktu, że – oczywiście – propozycję przyjęliśmy z wdzięcznością i od tego momentu plebiscyt wieńczył wielki bal. Jeszcze w pierwszym roku wyłaniał on najlepszego sportowca okręgu toruńsko-włocławskiego (bo tak było do tej pory), ale potem ograniczyliśmy się już tylko do naszego miasta.

Bal okazał się strzałem w dziesiątkę, z czasem rozrósł się do niebotycznych rozmiarów i został największym w całym województwie. Dobił do ponad 500 uczestników, tak jest zresztą do teraz. Atmosfera zawsze była niepowtarzalna, raz w roku spotykało się towarzystwo, któremu można było pozazdrościć niesamowitej kondycji nie tylko na parkiecie, ale i przy stołach.

I pomyśleć, że rozpoczął to wszystko lekki falstart, bo ze względu na katastrofę samolotu wojskowego CASA i ogłoszoną żałobę narodową w 2008 roku trzeba było przełożyć pierwszy bal z soboty na... czwartek. Nikomu jednak to nie przeszkodziło, zabawa trwała do białego rana.

Zakup wejściówek graniczy z cudem

Corocznie (z jednym wyjątkiem na Hotel Copernicus) bale organizowane były w Centrum Targowym Park. Gdy powstało Centrum Kulturalno-Kongresowe Jordanki zabawę przeniesiono właśnie tam, bo dotychczasowe miejsce okazało się za małe dla wszystkich chętnych i zakup wejściówek, gdy ktoś się spóźnił na starcie, graniczył z cudem. Co ciekawe obecnie również brakuje zaproszeń, mimo że ich koszt to 1200 złotych od pary, czyli raczej nie jest tanio. Jordanki też już jednak okazują się za małe. Teoretycznie w przyszłych latach można byłoby bal przenieść do Kujawsko-Pomorskiej Areny Toruń, ale akurat w tym okresie hala jest opanowana przez lekkoatletów, więc ciężko byłoby to pogodzić.

Wracając jednak do plebiscytu - później jego losy potoczyły się różnie. Przeszedł niezbyt dla mnie szczęśliwy okres głosowania sms-owego, aż w którymś roku z różnych przyczyn miasto przejęło władzę nad całością i zapadła decyzja, że laureatów – tak najlepszej dziesiątki, jak i innych kategorii, wyłaniać będzie kapituła, do której przez kilka ładnych lat miałem zaszczyt należeć. Dzięki zmianie wyniki nie wzbudzały już tak wielu kontrowersji.

Po ostatnich wyborach samorządowych niektórzy obawiali się, czy nowa władza będzie zainteresowana kontynuowaniem balu, ale na szczęście prezydent Paweł Gulewski i pani dyrektor Wydziału Sportu Andżelika Dzięgiel – Poślada kontynuują dzieło swoich poprzedników, czyli Michała Zaleskiego i Marioli Soczyńskiej.

To oni okażą się zwycięzcami?

Już w najbliższą sobotę dowiemy się, kto został wybrany najlepszym sportowcem minionego roku. W kapitule już nie jestem i werdyktu jeszcze nie znam. Nawet nie korciło mnie, żeby podpytać tu i tam. Poznanie wyników dopiero w trakcie ich oficjalnego ogłaszania ma swój urok.

Zwłaszcza że wynik, jak w kilku innych latach, gdy ktoś zdobywał medal olimpijski, nie jest tym razem oczywisty. Mam troje faworytów – pięściarkę Pomorzanina Anetę Rygielską, wioślarza Mirosława Ziętarskiego i żużlowca Patryka Dudka. Strzeliłbym, że wygra Dudek.

Również wśród młodzieżowców zdecydowanego faworyta nie mam. Wahałbym się między wioślarką Zuzanną Królikiewicz i kolarzem Janem Jackowiakiem, bo na żużlowych juniorów jest chyba jeszcze za wcześnie. Kto wie, czy kapituła nie zdecydowała się na podwójne wioślarsko-kolarskie wyróżnienie, co wpisywałoby się w modną ostatnio politykę równości płci? Wcale bym się nie zdziwił.

Nie mam za to większych wątpliwości, kto został Trenerem Roku i Drużyną Roku. Gotów jestem założyć się, że będą to Piotr Baron i PRES Grupa Deweloperska. O zwycięzców pozostałych kategorii nie zakładam się z jednej prostej przyczyny. Wolę zaoszczędzić niż ryzykować, bo tu wyborów oczywistych nie ma.

Autor: Piotr Bednarczyk

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.

Aplikacja ototorun.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 23/01/2026 08:57

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kibic - niezalogowany 2026-01-22 11:24:06

    Wybieramy z tej trójki na zdjęciu ? Ten wysoki i łysy to jaka dyscyplina ? Brydż sportowy ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Stefek albo Wandzia - niezalogowany 2026-01-22 12:38:05

    na zdjeciu przecietny niespelniony zuzlowiec i mistrzowie przepierdalania publicznych pieniedzy ;]

    • Zgłoś wpis
  • Olo - niezalogowany 2026-01-22 16:32:41

    DLACZEGO nieustannie musimy oglądać towarzysza Z. tego admiratora Rydzola? Wielu torunian chciałoby już zapomnieć o tym osobniku, wymazać go z pamięci, a on ciągle się pcha, ciągle chce do pierwszego szeregu... Człowiek bez skrupułów, nieprzemakalny, któremu wydaje się, że nadal rządzi, chociaż z drugiego rzędu /a może trzeciego/, ale jak rzep trzyma się swoich wyobrażeń o własnej potędze! Czy ktoś mu w końcu uświadomi, że on w naszym mieście nic już nie znaczy!

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.