Reklama

Krajowy plebiscyt na Sportowca Roku miał wiele toruńskich akcentów

- Wyniki plebiscytu były takie, a nie inne, bo po prostu kajakowe środowisko zmobilizowało się wyjątkowo, by zyskać na rozpoznawalności i popularności. I kto wie, czy samo nie zdziwiło się skalą sukcesu. Uzyskując ponad 442 tysiące głosów Zwolińska wyprzedziła o prawie 100 tysięcy Świątek, co było prawdziwym nokautem - pisze Piotr Bednarczyk o plebiscycie Przeglądu Sportowego.

W 91. Plebiscycie na 10 Najlepszych Sportowców Polski, zorganizowanym przez „Przegląd Sportowy" i TVP, mieliśmy kilka toruńskich akcentów. O tym jednak potem.

Popularność Świątek, Leona i Zmarzlika nie wystarczyła. Lepsza okazała się kajakarka górska

Zastanawiałem się, co zyska większe uznanie w oczach kibiców – czy wspięcie się na szczyty w sporcie globalnym, jakim jest tenis, czy potwierdzenie absolutnej światowej hegemonii w dużo mniej popularnej dyscyplinie, jaką jest żużel? Ale ani wygrana w Wimbledonie Igi Świątek, ani szóste indywidualne mistrzostwo świata Bartosza Zmarzlika tym razem nie wystarczyły. Głosowanie wygrała kajakarka górska Klaudia Zwolińska, a moi (i nie tylko moi) faworyci zajęli odpowiednio drugie i czwarte miejsce. Rozdzielił ich Wilfredo Leon, którego wysokie miejsce do niespodzianek nie należało.

Reklama

Zaraz po ogłoszeniu wyników pojawiły się narzekania na to, jak przedstawicielka tak niszowego sportu mogła zostać najlepszym polskim sportowcem roku? I że to wcale nie plebiscyt na „najlepszego", a na „najpopularniejszego" zawodnika.

Z tym ostatnim nie zgadzam się podwójnie. Bo gdyby był to plebiscyt na „najpopularniejszego", to tym bardziej powinni wygrać Świątek, Leon albo Zmarzlik, a nie Zwolińska.

Wyniki plebiscytu były takie, a nie inne, bo po prostu kajakowe środowisko zmobilizowało się wyjątkowo, by zyskać na rozpoznawalności i popularności. I kto wie, czy samo nie zdziwiło się skalą sukcesu. Uzyskując ponad 442 tysiące głosów Zwolińska wyprzedziła o prawie 100 tysięcy Świątek, co było prawdziwym nokautem. W każdym razie w sobotni wieczór chyba cała Polska była w ciężkim szoku oprócz samej zainteresowanej, która odbierając statuetkę nie okazała zdziwienia, tylko wygłosiła dość długie, jakby z góry przygotowane przemówienie. Zabrakło mi w nim tylko grzecznościowych gratulacji dla pozostałych nominowanych (inni o tym raczej pamiętali), ale może tylko się czepiam... Albo, też będąc w szoku, ich nie dosłyszałem?

Reklama

Wygrani gali? Marczyk, Czerkawski i kreacja Lewandowskiej

Mimo wszystko niektóre legendy polskiego sportu, które skrytykowały wyniki plebiscytu, mogły sobie darować. Zwolińska nie wzięła się bowiem znikąd, w końcu zdobyła w zeszłym roku dwa złote i jeden brązowy medal mistrzostw świata. A i wcześniej udowadniała, że jest wybitnym w swojej dyscyplinie sportowcem, bo w 2024 roku zdobyła na przykład srebro na igrzyskach olimpijskich i miała w swojej kolekcji jeszcze kilka innych krążków wywalczonych na czempionatach globu, Europy lub igrzyskach europejskich.

Reklama

Taki więc uszanujmy wysiłek kajakarskiego środowiska, bo sobie na to zasłużyło. To i tak zgoła inny rezultat niż zwycięstwo piłkarza Marka Citki w 1996 roku w plebiscycie TVP, Polskiego Radia i „Superexpressu" który wyprzedził medalistów igrzysk w Atlancie, bo strzelił gola dla Polski w (przegranym zresztą) meczu na Wembley.

Oprócz Zwolińskiej dla mnie największymi wygranymi sobotniej gali byli Mikołaj Marczyk, Mariusz Czerkawski oraz kreacja Anny Lewandowskiej. Ten pierwszy zajął wysokie, dziesiąte miejsce, a swoim błyskotliwym wystąpieniem na scenie dał się na pewno zapamiętać na długo. Drugi, perfekcyjnym prowadzeniem gali, zawstydził niejednego zawodowego dziennikarza - prezentera. Trzeciego wyboru nie muszę chyba uzasadniać.

Reklama

Aneta Rygielska lepsza od koleżanek z ringu

A wracając do toruńskich wątków ostatniego plebiscytu. Wśród 25-u nominowanych byli pięściarka Pomorzanina Aneta Rygielska oraz wioślarz AZS-u UMK Mirosław Ziętarski. Ta pierwsza – wicemistrzyni świata, ten drugi – mistrz świata i Europy w dwójce podwójnej z bydgoszczaninem Mateuszem Biskupem.

Aneta zdobywając 230 395 głosów zajęła trzynaste miejsce. Do awansu do pierwszej dziesiątki zabrakło jej 43 124 punktów. Mirek wraz z kolegą z osady zgromadzili 166 885 głosów, co dało im siedemnastą lokatę.

Reklama

Jeśli miałem jakieś nadzieje, że kogoś z toruńskiej dwójki ujrzymy w „10-ce", to opierałem je na dwóch fundamentach. Po pierwsze - środowisko Rygielskiej zawsze świetnie mobilizowało się na lokalne plebiscyty. Od juniorskich czasów zawsze była w nich wysoko. I teraz również było podobnie – w końcu nasza zawodniczka okazała się najlepsza z trzech nominowanych pięściarek. A jej „rywalkami" były mistrzyni świata Agata Kaczmarska oraz dużo bardziej rozpoznawalna w kraju Julia Szeremeta, która dwa lata temu zdobyła medal igrzysk olimpijskich, a teraz wicemistrzostwo świata.  Po drugie - w przypadku wioślarzy liczyłem na to, że połączą siły środowiska z Torunia i Bydgoszczy. Niestety, na awans do „dziesiątki" to nie wystarczyło.

Żona Leona i jej zasługi dla naszego miasta i kraju

Ale... Zaraz, zaraz. Był jeszcze jeden toruński akcent. I co z tego, że Wilfredo Leon gra w jakiejś Bogdance Lublin? Przecież to on założył w naszym mieście swój siatkarski klub. Kto wie, czy kiedyś, na koniec kariery, nie zagra jeszcze chociaż jednego sezonu w Aniołach, które do tego czasu awansują do ekstraklasy? No i w końcu dlaczego stał się Polakiem i liderem reprezentacji? To zasługa Małgorzaty Gronkowskiej, pochodzącej spod Torunia, ale uważającej się za Toruniankę, bo osiadła w naszym mieście już w czasach szkolnych. To dzięki jej niewątpliwemu urokowi Kubańczyk pokochał nie tylko ją, ale i nasz kraj i region, a Panna Małgorzata stała się Panią Leon. Nie ma co dyskutować. Wilfredo to „nasz chłop", a nie żaden „Lubelak"!

Reklama

Autor: Piotr Bednarczyk

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.

Aplikacja ototorun.pl

Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś koniecznie zainstaluj naszą aplikację, która dostępna jest na telefony z systemem Android i iOS.


Aplikacja na Androida Aplikacja na IOS

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło: Przegląd Sportowy Aktualizacja: 14/01/2026 14:33
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo otoTorun.pl




Reklama