16°C bezchmurnie

Jan Krzysztof Ardanowski: Moją partią jest Polska [FELIETON]

Opinie, Krzysztof Ardanowski Moją partią Polska [FELIETON] - zdjęcie, fotografia

- Zapewne niektórych nie przekonam, bo tak są „nakręceni” przeciwko PiS, że żadne argumenty ze strony przedstawiciela ”kaczystów” nie mogą być przez nich przyjęte niejako „z zasady” - pisze w swoim pierwszym felietonie dla Oto Toruń poseł PiS, Jan Krzysztof Ardanowski. Zapraszamy do lektury

Z niejakim zdziwieniem przyjąłem propozycję złożoną przez redakcję Oto Toruń, by, w miarę regularnie, pisywać felietony do portalu. Do tej pory media działające w Toruniu i okolicy raczej przedstawicieli Prawa i Sprawiedliwości nie rozpieszczały, a na podstawie zamieszczanych materiałów trudno było je podejrzewać o sympatię do PiS. A tu teraz taka propozycja i to ze strony jednego z bardziej opiniotwórczych portali internetowych, bym, jak rozumiem, prezentował prawicowe zdanie na temat tego, co dzieje się w Toruniu i w Polsce.

Czy łacińska maksyma „Tempora mutantur et nos mutamur in illis” (Czasy się zmieniają i my zmieniamy się wraz z nimi) zaczyna być praktycznie realizowana przez właścicieli portalu? Czy może doszli do wniosku, że PiS jest stałym elementem polskiej polityki nie jako chwilowa efemeryda, ale, w najbliższych latach, wręcz w tej polityce czynnikiem dominującym i lepiej żyć z nim w zgodzie „obłaskawiając” jednego z posłów? A może faktycznie następuje jakieś „nowe otwarcie” i lewicowo–platformerskie widzenie spraw nie jest już jedynym i dominującym? Nie wiem, ale prawdę powiedziawszy, nie ma to większego znaczenia.

Polityk jest sługą społeczeństwa, bo tak, jak wskazuje najpełniejsza, arystotelesowska definicja polityki, że „Polityka jest to roztropna troska o dobro wspólne”, polityk swoimi decyzjami wpływa na społeczeństwo, a i przez społeczeństwo jest wybierany. Politykowi zależy na komunikowaniu się z ludźmi, dlatego chce i powinien wykorzystać każdą możliwość, by informować współobywateli o swoich czynach, planach i poglądach.

Zatem podejmę wyzwanie zaproponowane przez redakcję portalu ototorun.pl, choć wiem, że niektóre reakcje czytelników na moje teksty będą dość przewidywalne. Zapewne niektórych nie przekonam, bo tak są „nakręceni” przeciwko PiS, że żadne argumenty ze strony przedstawiciela ”kaczystów” nie mogą być przez nich przyjęte niejako „z zasady”. Inni, najczęściej ukrywając się pod anonimowym „nickiem” przywalą mi „ad personam”, bo przecież Ardanowski to katol, poplecznik „czarnych” i to jeszcze tych najgorszych, bo poseł widywany jest w „kręgu Rydzyka”, to „smoleński oszołom”, uczestniczący w miesięcznicach na Krakowskim Przedmieściu i przypominający myśl śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, to przedstawiciel partii, która ponoć dyskryminuje i terroryzuje kobiety, zabierając im prawo decydowania o własnych macicach, partii, która chce w Polsce rozplenić faszyzm, szowinizm narodowy, antysemityzm itd., itp. Nie zamierzam z tego typu nieprawdziwymi, ba,  kłamliwymi i niesprawiedliwymi tezami polemizować, bo, jak pisał Stefan Kisielewski „polemizowanie z głupotą niepotrzebnie głupotę nobilituje”. Cóż, jak ktoś jest zacietrzewiony, czy zapiekły w nienawiści do inaczej myślących, to moje teksty tylko go rozsierdzą. Może lepiej ich nie czytać?

Po wyrażeniu zgody na pisanie z ciekawością zerkałem na prezentowane na portalu poglądy, szczególnie przez tzw. stałych felietonistów. Mina trochę mi zrzedła, bo przechył lewicowy i platformiany wśród autorów wyraźny. Trudno mi będzie, nawet przy mojej (nad)wadze go zrównoważyć. Niektórzy toruńscy autorzy są dość monotematyczni. Jednych „rajcuje” głównie atakowanie ojca Tadeusza Rydzyka, czy, szerzej, udowadnianie jaki Kościół Katolicki jest „be”. Niektórych porusza głównie osoba Prezydenta Zaleskiego i jego, przyznać trzeba, złożona i niestandardowa ewolucja od działacza „Ordynackiej”, czyli cwańszej części SLD, do umiarkowanego w poglądach, rozsądnego i, trzeba przyznać, bardzo sprawnego gospodarza naszego Torunia. Nie chcę nikomu wskazywać tematów. Prezydent Zaleski to osoba nietuzinkowa, to „kawał chłopa”, co widać gołym okiem, a w sprawowaniu władzy samorządowej to typowy „samiec alfa”. Jednak, proszę mi wierzyć, jest wiele innych ciekawszych obszarów do dyskusji, niż meandry osobowości Prezydenta Zaleskiego i zarządzanie przez niego grodem Kopernika. 

O czym zatem zamierzam pisać? Rozczaruję, zapewne, co niektórych „lokalnych patriotów toruńskich”, bo będę pisał nie tylko o Toruniu. Oczywiście Toruń jest dla mnie ważny. Kocham to miasto, jego unikalne zabytki, pasjonuję się jego wielowiekową historią, sekunduję i wspieram wszystko, co poprawia jakość życia w tym cudownym mieście. Tu, poza Warszawą, najczęściej spotykam się z wyborcami. Tu mieszkało i mieszka wielu członków rodziny mojej żony. Tu, na cmentarzach, spoczywają  moi krewni i znajomi, którzy, mam nadzieję, są już w „lepszym ze światów”. Jednak, proszę mi wybaczyć, problemy Torunia, to nie jedyne sprawy, którymi zajmuję się jako poseł. Okręg wyborczy to 14 powiatów, 84 gminy, z górą milion Polek i Polaków. Czy sądzicie Państwo, że sprawy mieszkańców Grudziądza, Włocławka, Brodnicy, Radziejowa, Rypina, Lipna, Golubia – Dobrzynia, Wąbrzeźna, Chełmna, Aleksandrowa Kujawskiego, czy ponad tysiąca wsi są mniej ważne? Zresztą mam także inną miłość, nie mniej ważną, niż Toruń. To Ziemia Dobrzyńska, na której moja rodzina mieszka od ponad 300 lat. Nie przymierzając jak w wierszu Wieniawy o ułanie i dziewczynie: "Bo serce ułana, gdy położysz je na dłoń: Na pierwszym miejscu panna, przed panną tylko... koń”. Wyczytałem niedawno „hasełko” Pana Posła Tomasza Lenza z PO, że jego partią jest Toruń. Czy aby takich bałamutnych deklaracji nie głosi np. w Grudziądzu i innych ośrodkach na potrzeby lokalne? Kiedy przed ostatnimi wyborami do Sejmu przeglądałem ulotki wyborcze Pana Posła i Platformy Obywatelskiej dla różnych obszarów, to wynikało z nich, że właściwe wszystko, co wydarzyło się w Toruniu i okręgu wyborczym było zasługą właśnie Pana Posła i PO. Nie aktywność Polaków, ich zaradność i przedsiębiorczość, nie rozsądek samorządowców, czy wreszcie środki krajowe i unijne, ale właśnie Platforma Obywatelska zapewniła pozytywne przemiany. Ja sobie aż tyle nie przypisuję. Zresztą wyborcy dość trzeźwo ocenili „osiągnięcia” Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, i odesłali samochwałów do kąta („Samochwała w kącie stała”). Trawestując, pisaną pod potrzeby kampanii wyborczej w Toruniu, deklarację Posła Lenza, ja chcę powiedzieć wyraźnie, że „moją partią jest Polska”.

Będę starał się pisać, na ile mi czas i umiejętności pozwolą, o sprawach ważnych dla nas wszystkich, także dla mieszkańców Torunia. Jeśli będzie szczególna potrzeba wsparcia miasta w różnych rywalizacjach, także z tymi, którzy Toruń atakują, oczerniają i krzywdzą niesprawiedliwymi ocenami, to, co oczywista, o sprawach lokalnych się wypowiem. Jednak głównie będę zaprzątał uwagę czytelników tematami raczej „ogólnopolskimi”, jak np. bezpieczeństwo kraju, rozwój gospodarczy, oparty na endogennych zasobach, wykorzystujący pracowitość, przedsiębiorczość i innowacyjność Polaków, relacje międzynarodowe, w tym z naszymi sąsiadami, czy też, absorbujące nas w ostatnich dniach, próby skonfliktowania Polaków z Żydami poprzez kłamliwe oskarżenia o zorganizowany współudział w Holokauście i tworzenie „polskich obozów śmierci”. Ważne są też reformy państwa, eliminujące aferalne patologie i gwarantujące, że z dobrodziejstw rozwoju i wzrostu dochodów korzystać będzie całe społeczeństwo, a nie tylko tzw. „elity”, które okres transformacji wykorzystały de facto do zawłaszczenia Polski. Tak więc, jak Państwo widzicie, tematów ciekawych jest mnóstwo. Jest o czym pisać. Mam nadzieję, że po tym, co starałem się przekazać Państwu w tym pierwszym felietonie, redakcja ototorun.pl się nie wystraszyła i jakiś dalszy ciąg będzie.

Tymczasem wszystkich czytelników pozdrawiam serdecznie. Szczęść Boże!

Jan Krzysztof Ardanowski

Jan Krzysztof Ardanowski, poseł Prawa i Sprawiedliwości, Radny Województwa Kujawsko – Pomorskiego I i IV kadencji, w latach 2005-2007 Wiceminister Rolnictwa w rządzie premierów Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego, w latach 2008-2010 doradca śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, Wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, członek Komisji Energii i Skarbu Państwa.

Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku


Jan Krzysztof Ardanowski: Moją partią jest Polska [FELIETON] komentarze opinie

  • platofrmiarz - niezalogowany 2018-02-01 13:38:42

    Moim zdaniem Ardanowski to katol, poplecznik czarnych i to jeszcze tych najgorszych, bo poseł widywany jest w „kręgu Rydzyka”, to smoleński oszołom, uczestniczący w miesięcznicach na Krakowskim Przedmieściu i przypominający myśl śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, to przedstawiciel partii, która dyskryminuje i terroryzuje kobiety, zabierając im prawo decydowania o własnych macicach, partii, która chce w Polsce rozplenić faszyzm, szowinizm narodowy, antysemityzm itd.

  • gość 2018-02-01 14:46:48

    Zawsze można poznać argumenty z tej strony. Bardzo dobrze.

  • MIKI - niezalogowany 2018-02-01 14:59:42

    ILE WAM ZAPLACIL

  • gość 2018-02-01 15:30:55

    bardzo rozsądny głos

  • gość 2018-02-01 16:29:40

    Z niecierpliwością czekam na kolejny felieton...:)

  • Hellboy - niezalogowany 2018-02-01 18:23:43

    Nareszcie ktoś z prawej strony, a nie tylko "platformiarze i feministki" ;)

  • gość 2018-02-01 18:37:38

    ...ten pierwszy hejter na posterunku. Co o myśleniu, skoro nawet pisać nie potrafi. Brawo panie pośle, trzeba edukować tych zindoktrynowanych.

  • Etnos - niezalogowany 2018-02-01 22:28:39

    Szacun! Dobry tekst, dobry głos.

  • gość 2018-02-02 09:32:56

    "Polityk jest sługą społeczeństa" - pewnie o tym właśnie Pan myślał głosując przeciw obniżeniu podatków.

  • ALISTER - niezalogowany 2018-02-13 22:54:12

    Lubię go i ciesze się, że tu pisze. To lepsza strona PISu.

  • gość 2018-02-24 23:24:05

    O czym jest ten "felieton" ?

Dodajesz jako: Zaloguj się