Nadal występują utrudnienia na autostradzie po tym, jak w niedzielne późne popołudnie doszło do karambolu z udziałem czterech pojazdów.
Gigantyczny korek powstał wczoraj (niedziela, 11 sierpnia, przed godz. 18:00) na autostradzie A1 na wysokości miejscowości Ustronie między węzłami Ciechocinek a Włocławek Północ, gdzie na pasie w kierunku Łodzi doszło do wypadku z udziałem trzech aut osobowych i jednej ciężarówki.
W karambolu uczestniczyło łącznie dziewięć osób. Na szczęście nic groźnego im się nie stało. Poszkodowane zostały za to dwie osoby postronne. Pogryzł je pies znajdujący się w jedym z aut.

Po wypadku policja na węźle Ciechocinek skierowała ruch na DK 91. Tą trasą także można dojechać do Włocławka. Z tego powodu powstał zator. - To był drogowy armagedon - mówią nam kierowcy. W kulminacyjnym momencie samochody stały już na wysokości miejscowości Miejsca Obsługi Pasażera w Otłoczynie.
Mimo, że od tego wypadku minęło już kilkanaście godzin, to wciąż na miejscu występują poważne utrudnienia. Powód? W wyniku pożaru jednego z aut uszkodzona została nawierzchnia jezdni. Drogowcy muszą ją teraz naprawić. Jak informuje dyżurny Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, obecnie (stan na godz. 10:00) samochody przepuszczane są tylko pasem awaryjnym.
Policja wyjaśnia okoliczności tego wypadku i jednocześnie apeluje do kierowców o ostrożną jazdę.
***
Jeśli byłeś świadkiem jakiegoś zdarzenia, masz problem i chcesz go nagłośnić, czy po prostu masz do nas jakieś pytanie - napisz na naszego e-maila: redakcja@ototorun.pl
Autor: AM
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Obserwuj nas na Facebooku oraz Instagramie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!