Wyjątkowa historia. Wypoczywający nad Bałtykiem pracownicy jednej z toruńskich firm reklamowych wyłowili z morza butelkę z listem.
Morze, piasek i... list w butelce. Jak się okazuje, takie rzeczy nie tylko w filmach. Wypoczywający w Jastrzębiej Górze pracownicy jednej z toruńskich firm reklamowych odnaleźli na plaży butelkę, w której znajdował się list autorstwa dziewczynki.
"Amelia, mam 10 lat, 29 sierpnia zacznę 11 lat. Ja jestem Amelia, miałam chłopaka lecz, już nie mam, w sumie zerwaliśmy w tym samym czasie, i szukam chłopaka. Lubię rysować, ładnie się i ubierać się i robić zdjęcia. Lubię mieć wszystko uporządkowane, kolorowe i ładne. Dobrze się uczę, lecz nie jestem kujonką. Mieszkam w Chełmie".

Kolorowy list Amelii wyciągnięty z butelki.
Torunianie postanowili odszukać Amelię. Na swoim profilu FB zamieścili informacje o poszukiwaniach dziewczynki. Akcja przyniosła efekt. I to już po zaledwie 48 minutach. Nastolatka została odnaleziona. Co prawda nie dostała tego, czego chciała, czyli chłopaka, ale na urodziny od pracowników reklamy otrzymała toruńskie pierniki...
Jak opisuje Super Express, pięknie napisany list, okraszony bogato rysunkami powstał jeszcze w domu na Lubelszczyźnie. - Zrobiłam go po kryjomu i włożyłam do butelki po occie. Widziałam na filmie, że się tak robi - opowiada SE rezolutna nastolatka.
List, wrzucony we Władysławowie przepłynął wzdłuż brzegu ok. 12-15 km.
(TUB)
fot. Facebook
Chcesz być na bieżąco z informacjami z Torunia i okolic? Polub nas na Facebooku
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!